Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 15:47
Reklama
Reklama

Cukiernik: W tłusty czwartek diety powinny iść na bok

- Staram się na co dzień jedzenia słodyczy - mimo mojego zawodu - unikać. Ale w tłusty czwartek wszyscy w zakładzie pączki jemy, a nawet się nimi zajadamy. Ten dzień po to przecież jest - mówi Adrian Pawełek, właściciel strzeleckiej cukierni „Pawellek”.
Cukiernik: W tłusty czwartek diety powinny iść na bok
Adrian Pawełek, właściciel strzeleckiej cukierni „Pawellek”.

Autor: KOG

Krzysztof Ogiolda: Niektórzy mówią, a nawet przekonują w internecie, że pączki zjedzone w tłusty czwartek nie tuczą...

Adrian Pawełek: Tuczą na pewno. Tłusty czwartek - zgodnie z nazwą - polega na tym, by zjeść jak najwięcej tłustych rzeczy. Chodzi nie tylko o pączki. Także o faworki i inne wypieki i potrawy. Jest takie - związane z tym dniem - powiedzenie, że trzeba zjeść tyle sztuk tłustych rzeczy - pączków, ciast itd., ile razy w ciągu dnia kot ogonem machnie (śmiech). Uważam, że w tłusty czwartek można sobie pozwolić na to, by diety i inne ograniczenia odłożyć na bok i naprawdę trochę tych słodkości zjeść.

Ile pączków powstanie na tłusty czwartek w pańskiej cukierni?

- Na tyle dużo, że przygotowania do wypieku zaczniemy już dzień wcześniej, czyli w środę pod wieczór, około 18.00. Będziemy szykować nadzienia, pomady, lukry i skórki pomarańczowe, które dodaje się na koniec. Do rana jesteśmy w stanie wyprodukować tych pączków całkiem sporo. Czasy są trudne, ale w poprzednich latach oferowaliśmy naszym klientom nawet dwa-trzy tysiące pączków. Będzie więc co robić. Przy czym odsmażamy je jak najpóźniej, żeby były w sklepie gorące i by rano można ciepłego jeszcze pączka dotknąć, a potem na ciepło go zjeść.

Jaki jest pański przepis na dobrego pączka?

- Duże znaczenie ma proces jego fermentacji. Zatem trzeba dać drożdże, tłuszcz (może to być margaryna, może być olej), cukier, żeby pączki były oczywiście słodkie. Dodajemy też trochę mleka i wody, żeby pączek był bardziej konkretny. Nadzienia też są bardzo ważne...

Kiedy byłem dzieckiem, czyli dosyć dawno, pączki robiło się zawsze z marmoladą...

- Także dzisiaj tradycyjny pączek jest z marmoladą. Natomiast u nas w cukierni powodzeniem cieszą się także pączki nadziewane płatkami róży przygotowanymi w syropie cukrowym. Tu w okolicy właśnie pączkami z różą na pewno się wyróżniamy.

Jakie jeszcze nadzienia oferujecie?

- Przygotowujemy pączki z masą kajmakową ze słonecznikiem, przełożone budyniem, bitą śmietaną z truskawkami. Proponujemy pączki „Shrek” z budyniem robionym na sokach typu „Frugo” lub na zielonych „Kubusiach”. Dzieci je uwielbiają. Do pączków dobrze nadaje się także krem „Snikers” czekoladowy i orzechowy z orzechami arachidowymi. Można też u nas spróbować pączki kawowe.

Nie ma wątpliwości, że od czasów, kiedy cukiernia „Pawellek” powstała, czyli od 1918 roku, pączki bardzo się zmieniły.

- Jak było sto lat temu, na początku działalności firmy, nie wiem. Zajmuję się cukiernictwem i piekarstwem w trzecim pokoleniu. Czasy były różne, ale - jak mi ojciec opowiadał - pączki w tłusty czwartek jadło się zawsze. I zawsze na ten dzień robiło się ich dużo. To na pewno się nie zmieniło. Pączki można teraz kupić wszędzie, sklepów jest mnóstwo. Ale po te prawdziwe warto pofatygować się do cukierni, która wytwarza je na miejscu, na świeżo i z myślą o stałych klientach, którzy przez cały rok u nas kupują.

Które pączki pan osobiście najbardziej lubi?

- Dla mnie jednym z lepszych pączków jest ten z płatkami róży. Lubię też pączki z kawą i ze „Snikersem”.

Wniosek nasuwa się sam. Zje pan w tłusty czwartek co najmniej trzy pączki...

- Myślę, że zjem znacznie więcej. Na pewno pięć, sześć, o ile nie jeszcze kilka. Staram się na co dzień jedzenia słodyczy - mimo mojego zawodu - unikać. Ale w tłusty czwartek wszyscy w zakładzie pączki jemy, a nawet się nimi zajadamy. Ten dzień po to przecież jest.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

PIStolet 25.02.2022 21:18
cukierni u nas co niemiara a w tłusty czwartek ...300 m kolejka tylko u Pana Izydorczyka .. reszta świeciła pustkami . U Pana Izydorczyka pączków zabrakło a w dniu dzisiejszym w większości cukierni można było kupić pączki 2 w cenie jednego za 1,75zł . A izydyrczykowe po 3,20 zł wyprzedały sie ..do południa. Może nareszcie ludziska nauczyli sie spoglądac na jakość a nie na cenę .
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1002 hPa
Wiatr: 16 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama