Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 08:32
Reklama

Cukiernik: W tłusty czwartek diety powinny iść na bok

- Staram się na co dzień jedzenia słodyczy - mimo mojego zawodu - unikać. Ale w tłusty czwartek wszyscy w zakładzie pączki jemy, a nawet się nimi zajadamy. Ten dzień po to przecież jest - mówi Adrian Pawełek, właściciel strzeleckiej cukierni „Pawellek”.
Cukiernik: W tłusty czwartek diety powinny iść na bok
Adrian Pawełek, właściciel strzeleckiej cukierni „Pawellek”.

Autor: KOG

Krzysztof Ogiolda: Niektórzy mówią, a nawet przekonują w internecie, że pączki zjedzone w tłusty czwartek nie tuczą...

Adrian Pawełek: Tuczą na pewno. Tłusty czwartek - zgodnie z nazwą - polega na tym, by zjeść jak najwięcej tłustych rzeczy. Chodzi nie tylko o pączki. Także o faworki i inne wypieki i potrawy. Jest takie - związane z tym dniem - powiedzenie, że trzeba zjeść tyle sztuk tłustych rzeczy - pączków, ciast itd., ile razy w ciągu dnia kot ogonem machnie (śmiech). Uważam, że w tłusty czwartek można sobie pozwolić na to, by diety i inne ograniczenia odłożyć na bok i naprawdę trochę tych słodkości zjeść.

Ile pączków powstanie na tłusty czwartek w pańskiej cukierni?

- Na tyle dużo, że przygotowania do wypieku zaczniemy już dzień wcześniej, czyli w środę pod wieczór, około 18.00. Będziemy szykować nadzienia, pomady, lukry i skórki pomarańczowe, które dodaje się na koniec. Do rana jesteśmy w stanie wyprodukować tych pączków całkiem sporo. Czasy są trudne, ale w poprzednich latach oferowaliśmy naszym klientom nawet dwa-trzy tysiące pączków. Będzie więc co robić. Przy czym odsmażamy je jak najpóźniej, żeby były w sklepie gorące i by rano można ciepłego jeszcze pączka dotknąć, a potem na ciepło go zjeść.

Jaki jest pański przepis na dobrego pączka?

- Duże znaczenie ma proces jego fermentacji. Zatem trzeba dać drożdże, tłuszcz (może to być margaryna, może być olej), cukier, żeby pączki były oczywiście słodkie. Dodajemy też trochę mleka i wody, żeby pączek był bardziej konkretny. Nadzienia też są bardzo ważne...

Kiedy byłem dzieckiem, czyli dosyć dawno, pączki robiło się zawsze z marmoladą...

- Także dzisiaj tradycyjny pączek jest z marmoladą. Natomiast u nas w cukierni powodzeniem cieszą się także pączki nadziewane płatkami róży przygotowanymi w syropie cukrowym. Tu w okolicy właśnie pączkami z różą na pewno się wyróżniamy.

Jakie jeszcze nadzienia oferujecie?

- Przygotowujemy pączki z masą kajmakową ze słonecznikiem, przełożone budyniem, bitą śmietaną z truskawkami. Proponujemy pączki „Shrek” z budyniem robionym na sokach typu „Frugo” lub na zielonych „Kubusiach”. Dzieci je uwielbiają. Do pączków dobrze nadaje się także krem „Snikers” czekoladowy i orzechowy z orzechami arachidowymi. Można też u nas spróbować pączki kawowe.

Nie ma wątpliwości, że od czasów, kiedy cukiernia „Pawellek” powstała, czyli od 1918 roku, pączki bardzo się zmieniły.

- Jak było sto lat temu, na początku działalności firmy, nie wiem. Zajmuję się cukiernictwem i piekarstwem w trzecim pokoleniu. Czasy były różne, ale - jak mi ojciec opowiadał - pączki w tłusty czwartek jadło się zawsze. I zawsze na ten dzień robiło się ich dużo. To na pewno się nie zmieniło. Pączki można teraz kupić wszędzie, sklepów jest mnóstwo. Ale po te prawdziwe warto pofatygować się do cukierni, która wytwarza je na miejscu, na świeżo i z myślą o stałych klientach, którzy przez cały rok u nas kupują.

Które pączki pan osobiście najbardziej lubi?

- Dla mnie jednym z lepszych pączków jest ten z płatkami róży. Lubię też pączki z kawą i ze „Snikersem”.

Wniosek nasuwa się sam. Zje pan w tłusty czwartek co najmniej trzy pączki...

- Myślę, że zjem znacznie więcej. Na pewno pięć, sześć, o ile nie jeszcze kilka. Staram się na co dzień jedzenia słodyczy - mimo mojego zawodu - unikać. Ale w tłusty czwartek wszyscy w zakładzie pączki jemy, a nawet się nimi zajadamy. Ten dzień po to przecież jest.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

PIStolet 25.02.2022 21:18
cukierni u nas co niemiara a w tłusty czwartek ...300 m kolejka tylko u Pana Izydorczyka .. reszta świeciła pustkami . U Pana Izydorczyka pączków zabrakło a w dniu dzisiejszym w większości cukierni można było kupić pączki 2 w cenie jednego za 1,75zł . A izydyrczykowe po 3,20 zł wyprzedały sie ..do południa. Może nareszcie ludziska nauczyli sie spoglądac na jakość a nie na cenę .
Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama