Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 00:47
Reklama

Problem w Kolonowskiem. Zwierzęta wpadają i topią się w zbiorniku przy Biedronce

Przy sklepie Biedronka w Kolonowskiem znajdują się dwa zbiorniki na wodę, które od pewnego czasu są okryte złą sławą. W sierpniu zeszłego roku pisaliśmy o tym, że do jednego z nich wpadły dwa koty. Jednego udało się uratować, ale drugi, zanim przyszła pomoc, pływał już martwy na powierzchni wody.
Problem w Kolonowskiem. Zwierzęta wpadają i topią się w zbiorniku przy Biedronce
Latem w zbiorniku utopił się kot, drugi ledwo uszedł z życiem

Autor: fot. archiwum prywatne

Zdaniem naszych Czytelników, którzy poinformowali nas o całym zdarzeniu, gdyby zbiorniki zostały wyłożone płytą ażurową lub przynajmniej specjalną siatką, zwierzę zapewne zdołałoby się uwolnić. Kiedy zwróciliśmy się do biura prasowego marketu z prośbą o wyjaśnienie sytuacji, zostaliśmy poinformowani m.in. że już zostały podjęte odpowiednie kroki, żeby bezpośrednio zabezpieczyć zbiorniki. Te jedynie były dookoła otoczone siatką.

Minęło kilka miesięcy i nic się nie zmieniło. Co gorsza, znów omal nie doszło do tragedii. Na początku lutego do jednego ze zbiorników wpadła sarenka, którą wyciągnęli strażacy z OSP Kolonowskie. Ponownie więc zwróciliśmy się do biura prasowego Biedronki z pytaniem, jak długo trzeba jeszcze czekać na „odpowiednie kroki”. Dowiedzieliśmy się jednak, że sieć Biedronka nie jest właścicielem zbiorników przy sklepie ani też terenu, na którym się one znajdują...

- W związku z tym nie możemy prowadzić działań związanych z jego fizycznym zabezpieczeniem przed zwierzętami. Opisana przez panią sytuacja, dotycząca zbiorników, została ponownie zgłoszona ich właścicielowi, który jako jedyny może podjąć stosowne działania zapobiegawcze w tej sprawie - mówi Katarzyna Kmera, starszy menedżer sprzedaży w sieci Biedronka.

Skontaktowaliśmy się więc z Marianem Rustem, który jest właścicielem terenu, na którym położone są zbiorniki.

- Jeśli pogoda na to pozwoli, to niebawem zamontujemy na brzegach zbiorników siatkę, żeby w razie ewentualnego wpadnięcia do środka zwierzęcia mogło ono się wydostać - mówi Marian Rust. - Zleciłem również wykonanie projektu, by przy markecie zamontować separator ścieków, dzięki czemu będziemy mogli wpuszczać do rzeki czystą wodę. Jeśli tylko uzyskamy odpowiednie pozwolenia na jego montaż, wtedy całkowicie zasypiemy zbiorniki, bo nie będą nam już potrzebne i ten problem się skończy. Na razie mam nadzieję, że siatki okażą się pomocne - dodaje.

My też mamy taką nadzieję...


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama