Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 09:44
Reklama
Reklama

To najbardziej tajemniczy cmentarz w Strzelcach Opolskich

W Strzelcach Opolskich istnieje wiele miejsc, które w przeszłości służyły do pochówku. Przez wieki miasto się zmieniało i tam, gdzie kiedyś grzebano zmarłych, dziś znajduje się parking czy trawnik. Mimo upływu wieków, wiadomo wiele o dawnych cmentarzach, z jednym wyjątkiem. O malutkim cmentarzyku przywięziennym przy ul. Powstańców Śląskich zachowały się szczątkowe informacje, a w artykule, który dekadę temu ukazał się w „Strzelcu Opolskim” (pt. „Umarłe cmentarze”) na jego temat zamieściliśmy dosłownie kilka zdań. Wydawało się, że najbardziej tajemniczy ze strzeleckich cmentarzy na zawsze będzie chronił swoje tajemnice. Latem sprawa nabrała jednak tempa i na naszych bieżąco opisywaliśmy odkrywane historie. Powróćmy na chwilę do tamtych wydarzeń i zobaczmy też filmik przedstawiający prace.
To najbardziej tajemniczy cmentarz w Strzelcach Opolskich
Zmarły miał roztrzaskaną czaszkę

Wiadomo, że cmentarz powstał na potrzeby pierwszego w mieście zakładu karnego pod koniec XIX wieku. Chowano tu więźniów zmarłych w trakcie wykonywania kary. Cmentarz znany jest z jednej fotografii opublikowanej w latach 30. XX wieku. W 1945 roku został zlikwidowany, a na starych grobach zorganizowano boisko piłkarskie, na którym grała drużyna złożona ze strażników więziennych. W lipcu zeszłego roku na boisku odbywały się prace archeologiczne, które trwały do początku lipca.

W dokumentach i na fotografiach zachowały się tylko nieliczne ślady po nekropolii, więc nawet nie wiadomo było, gdzie znajdują się jej granice. Powstało podejrzenie, że do tej pory udało się dotrzeć tylko do połowy obszaru, lecz po obejrzeniu zdjęć lotniczych z 1945 roku stało się jasne, że został odkopany cały cmentarz. Do wydobycia pozostało dosłownie kilka grobów, lecz w tym momencie jest to niemożliwe. Po tym jak zmieniono nieco bieg sąsiedniej ulicy, znalazły się one pod chodnikiem. Postanowiono, że prace zostaną odłożone w czasie. 

SZEŚĆDZIESIĄT OSIEM

To, że znakomita większość pochowanych ciał należała do osadzonych w strzeleckim więzieniu mężczyzn, nie było żadnym zaskoczeniem. Niespodzianką był jednak stan niektórych szczątków. Opisywaliśmy ciało z rozbitą głową i szczęką ułożoną w okolicach pasa. Okazało się, że takich przypadków było więcej. Jedna z czaszek miała dolną szczękę praktycznie przyrośniętą do górnej. Była też mocno przesunięta, co wskazuje na uraz mechaniczny (bójka lub wypadek). Stopień zrośnięcia wskazuje, że mężczyzna żył jeszcze wiele lat po tym, jak stał się kaleką i mógł poruszać dolną szczęką tylko w niewielkim zakresie, co musiało być prawdziwą udręką podczas jedzenia.

- Ciekawe rezultaty mogą wyniknąć z badań statystycznych - mówi archeolog dr Magdalena Przysiężna-Pizarska. - Była to grupa ludzi pochodzących z różnych środowisk, lecz przez długi czas żyjących w identycznych warunkach, z takim samym wyżywieniem, wysiłkiem fizycznym itp. Po zakończeniu wszystkich badań szczątki zostaną pochowane najprawdopodobniej na cmentarzu komunalnym w Strzelcach Opolskich, z którymi na zawsze związał ich los.

DWA

Informowaliśmy już o znalezieniu na cmentarzu w dość płytkim grobie dwóch ciał niemieckich żołnierzy. Nie ma w tym niczego tajemniczego. Po wkroczeniu Armii Czerwonej 21 stycznia 1945 w mieście na ulicach leżało wiele trupów. Niektórzy zabici zostali pochowani nawet kilka miesięcy później, gdy puściły wyjątkowo ostre mrozy. Ciała zakopywano gdziekolwiek, a mały cmentarz nadawał się do tego idealnie. Najpewniej żołnierze zginęli w pobliżu - być może na stacji kolejowej. Ich kości trafią na cmentarz wojenny w Nadolicach Wielkich.

JEDNA

Nikt jednak nie spodziewał się napotkać tutaj szczątków, które są być może dowodem niedawnej zbrodni.

- Pod murawą boiska odnaleziono kości, które z dużą pewnością można przypisać kobiecie - relacjonuje dr Magdalena Przysiężna-Pizarska. - Miała rozgruchotaną czaszkę. Nie dość tego. Znaleziono ją 30 cm pod powierzchnią gruntu.

Tak płytki grób oznacza dwie rzeczy. Z całą pewnością nie był to regularny pochówek. Ktoś zakopał ciało w dole o głębokości szpadla. Po drugie, gdy w 1946 roku teren cmentarza zaadaptowano pod boisko, było ono nierówne i podmokłe. Wielokrotnie wyrównano więc je więc później nawiezionym materiałem. Działo się to w latach 60-tych, a ostatnio nawet 90-tych, przy czym sporą warstwę ziemi ułożono właśnie nad byłym cmentarzem, gdyż tworzyła się tam podmokła niecka. Jest więc bardzo prawdopodobne, że ciało kobiety zakopano nawet kilka dekad po wojnie. Być może osoba zakopująca zwłoki liczyła, że w razie ich odkrycia będą zidentyfikowane jako pochówek więzienny.

- Przeprowadzana jest właśnie analiza DNA - mówi archeolog. - Policyjne archiwum X, zajmujące się niewyjaśnionymi sprawami, wytypowało już kobietę, która na przełomie lat 60. i 70. wyjechała ze Strzelec do Niemiec. Jednak nigdy nie dotarła na miejsce. Być może to właśnie jej kości odkopaliśmy...

Nagranie z przeprowadzanych prac znajdziecie TUTAJ.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1001 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama