Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 18 września 2026 01:24
Reklama

W Żędowicach szkubią, jak pierwej bywało. Miejscowe stowarzyszenie kobiet pielęgnuje tradycję

Moje wspomnienie z dzieciństwa: wszystkie sąsiadki schodziły się do mojego domu, by w zimowe wieczory usiąść wokół stołu w kuchni i szkubać pierze. Pracowicie piórko po piórku oddzielały gęsi puch od twardych części, których nikt nie chciał mieć w poduszce. Stół był za mały, żeby pomieścić wszystkie panie z okolicy, więc przystawiało się inny z pokoju i łączyło jakimiś deskami. Cała kuchnia pełna była pierza, plotek i zapachu kafeju. A po tygodniu czy dwóch, pracowite ręce zdołały uskubać tyle gęsiego puchu, by starczyło na pierzynę, a czasem i poduszkę.
W Żędowicach szkubią, jak pierwej bywało. Miejscowe stowarzyszenie kobiet pielęgnuje tradycję
Wspólne szkubanie w Żędowicach

To wszystko działo się nie na wsi, a w środku miasta, w Strzelcach Opolskich, i to wcale nie było tak dawno. Tradycja przetrwała.

Na Śląsku ludzie zawsze byli tak pracowici, że nawet w zimowe krótkie dni, kiedy pole czekało na wiosenne ocieplenie a roboty w gospodarstwie było mniej, trzeba było czymś zająć ręce. Z opowieści wiem, że ołpa w zimie brał stare gwoździe i prostował je na kopycie, by zaoszczędzić kilka groszy.

Te czasy odeszły już bezpowrotnie i młode pokolenie nie ma pojęcia, jak żyli przodkowie. Na szczęście coraz częściej można spotkać się z takimi inicjatywami, jak w Żędowicach, gdzie panie od kilku lat ożywiają dawne zwyczaje.

- Pomysł powstał przed czterema laty - opowiada Edyta Koj, prezes Stowarzyszenia Kobiet Żędowickich. - Rozmawiałyśmy z dziećmi o dawnych zwyczajach i zapytałyśmy się, skąd się biorą poduszki. Wszystkie odpowiedziały - z Ikei.

Panie postanowiły więc zorganizować tradycyjne szkubanie pierza, żeby pokazać najmłodszym, jak kiedyś radzono sobie w tych sprawach.

- Pierwsze szkubanie trwało tydzień - opowiada Edyta Koj. - Wszystko było jak pierwej. Pierze, kafej, ciasto, rozprołwianie i kolacja. Dla dzieci był jeszcze podwieczorek.

Efektem pierwszego żędowickiego szkubania były jaśki z naturalnego pierza, które zostały później podarowane dzieciom.

ODKURZANIE TRADYCJI

Rok później impreza była już zorganizowana z większym rozmachem, a skubanie trwało dwa tygodnie.

- Ekipa pań była stała - opowiada przewodnicząca stowarzyszenia. - Skubanie było też magnesem dla wielu mieszkańców Żędowic. Zwykle każdego wieczoru spotykało się 20-25 osób.

Tym razem panie wykonały 20 wsypek do jaśków 40x40 centymetrów. Uszyły też do nich kolorowe poszewki. Poduszki zostały podarowane przedszkolom i powędrowały na licytacje na cele dobroczynne.

- Zwykle spotykałyśmy się między 1600 a 2030 - mówi Edyta Koj. - W ostatnim dniu był jeszcze doszkubek, kiedy posiedziałyśmy sobie dłużej przy czymś dobrym.

Jak co roku żędowiczanki mogły spotykać się przy gęsim pierzu dzięki uprzejmości jednej z rodzin, która te ptaki hoduje. Za każdym razem pani Aniela ofiarowuje mieszkańcom wioski kilka worków pierza, które można potem oczyścić.

Dobrą passę przerwała fala pandemii, która rok temu uniemożliwiła zorganizowanie wspólnego skubania. W tym roku żędowiczanki postanowiły więc, że znów odkurzą tradycję i od tygodnia każdego wieczoru spotykają się tak jak ich ołmy w zimowe wieczory.

- Skubanie potrwa jeszcze tydzień - deklaruje Edyta Koj. - Zapraszamy wszystkie panie do wieczornych spotkań w świetlicy wiejskiej. Poduszki wypełnione naskubanym pierzem będzie można potem kupić lub trafią na szczytny cel.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama