Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 05:26
ReklamaFilplast

Czy wilki pomogą w sprawie bobrów?

Czy wilki pomogą w sprawie bobrów?
A tak bobry pracują na starym kanale hutniczym w Fosowskiem, tuż za płotami prywatnych posesji

Pod koniec XIX wieku bobry w Polsce praktycznie wyginęły. Po II wojnie światowej podejmowano różne próby przywrócenia tego gatunku. Po latach widać, że były one skuteczne. Coraz łatwiej nad naszymi rzekami spotkać ślady obecności bobrów. Te duże gryzonie są w Polsce gatunkiem chronionym. Podobno ich obecność świadczy o czystości wód.

Spacerując nad Małą Panwią i jej dopływami, możemy zauważyć ponadgryzane lub przewrócone drzewa. Pojawienie się u nas bobrów to niewątpliwy atut z perspektywy bioróżnorodności występujących gatunków, ale też nie lada problem. Nadleśnictwo Zawadzkie w 2018 roku prowadziło badania szkód wyrządzonych przez bobry. Oszacowano wtedy szkody na obszarze ponad 20 hektarów.

Bobrów nie wolno odstrzeliwać ani nawet płoszyć. Nie można niszczyć ich żeremi. Choć w wyjątkowych przypadkach można uzyskać zgodę Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska na ingerencję w życie tych dużych gryzoni. Nadleśnictwo Zawadzkie musiało się ubiegać o takie pozwolenie, gdy zauważono uszkodzenie z powodu działania bobrów grobli czołowych w Kompleksie Stawów Pluderskich. Ich naprawa i odbudowa była bardzo kosztowna.

W Zawadzkiem tuż za rondem powstało rozlewisko, będące następstwem zasiedlenia się tam bobrów. Drzewa stojące cały czas w wodzie powoli obumierają. Tamy budowane przez sprytne gryzonie szkodzą też rolnikom. Bobry działają bardzo szybko, nadgryzają pień, który silniejszy podmuch wiatru może łatwo przewrócić. Stanowi to potencjalne zagrożenie dla spacerujących po lesie i kajakarzy.

- Ogryzione drzewa można zauważyć wzdłuż rzeki Mała Panew oraz cieków: Bziczka, Bziniczka, Grabok, Lublinica i Myślinka - informuje Agnieszka Jamrozik z Nadleśnictwa Zawadzkie. - Bobry żerują najczęściej wzdłuż cieków wodnych i pasach szerokości ok. 20 m od brzegu, ale podczas nocnych aktywności mogą przemieszczać się na większe odległości. Są zwierzętami bardzo ostrożnymi, dlatego nie jest łatwo zaobserwować je w środowisku - wyjaśnia specjalistka.

Z danych RDOŚ wynika, że na terenie województwa opolskiego w 2018 roku żyło 530 bobrów. Nie ma szczegółowych badań dotyczących dorzecza Małej Panwi. Bóbr nie ma wielu naturalnych wrogów. Jednym podanym nam przez Alicję Majewską, Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Opolu, jest wilk. Mówi się, że wilki pojawiły się w naszych lasach, może więc zapolują na bobry? Obecnie te gryzonie mają się w środowisku coraz lepiej, uważane są za gatunek „najmniejszej troski”, powszechnie występujący i o wzrostowej tendencji liczebności populacji. Na razie nie są jednak znane projekty aktów prawnych zmieniających status ochrony bobra europejskiego.

Osoby lub instytucje, które uważają, że są poszkodowane działalnością bobrów, mogą zgłosić się do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Opolu. Każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie. W ostatecznych przypadkach może ona wydać zgodę na przeniesienie bobrów bądź nawet ich likwidację.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama