Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 1 czerwca 2026 22:27
Reklama

Czy wilki pomogą w sprawie bobrów?

Czy wilki pomogą w sprawie bobrów?
A tak bobry pracują na starym kanale hutniczym w Fosowskiem, tuż za płotami prywatnych posesji

Pod koniec XIX wieku bobry w Polsce praktycznie wyginęły. Po II wojnie światowej podejmowano różne próby przywrócenia tego gatunku. Po latach widać, że były one skuteczne. Coraz łatwiej nad naszymi rzekami spotkać ślady obecności bobrów. Te duże gryzonie są w Polsce gatunkiem chronionym. Podobno ich obecność świadczy o czystości wód.

Spacerując nad Małą Panwią i jej dopływami, możemy zauważyć ponadgryzane lub przewrócone drzewa. Pojawienie się u nas bobrów to niewątpliwy atut z perspektywy bioróżnorodności występujących gatunków, ale też nie lada problem. Nadleśnictwo Zawadzkie w 2018 roku prowadziło badania szkód wyrządzonych przez bobry. Oszacowano wtedy szkody na obszarze ponad 20 hektarów.

Bobrów nie wolno odstrzeliwać ani nawet płoszyć. Nie można niszczyć ich żeremi. Choć w wyjątkowych przypadkach można uzyskać zgodę Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska na ingerencję w życie tych dużych gryzoni. Nadleśnictwo Zawadzkie musiało się ubiegać o takie pozwolenie, gdy zauważono uszkodzenie z powodu działania bobrów grobli czołowych w Kompleksie Stawów Pluderskich. Ich naprawa i odbudowa była bardzo kosztowna.

W Zawadzkiem tuż za rondem powstało rozlewisko, będące następstwem zasiedlenia się tam bobrów. Drzewa stojące cały czas w wodzie powoli obumierają. Tamy budowane przez sprytne gryzonie szkodzą też rolnikom. Bobry działają bardzo szybko, nadgryzają pień, który silniejszy podmuch wiatru może łatwo przewrócić. Stanowi to potencjalne zagrożenie dla spacerujących po lesie i kajakarzy.

- Ogryzione drzewa można zauważyć wzdłuż rzeki Mała Panew oraz cieków: Bziczka, Bziniczka, Grabok, Lublinica i Myślinka - informuje Agnieszka Jamrozik z Nadleśnictwa Zawadzkie. - Bobry żerują najczęściej wzdłuż cieków wodnych i pasach szerokości ok. 20 m od brzegu, ale podczas nocnych aktywności mogą przemieszczać się na większe odległości. Są zwierzętami bardzo ostrożnymi, dlatego nie jest łatwo zaobserwować je w środowisku - wyjaśnia specjalistka.

Z danych RDOŚ wynika, że na terenie województwa opolskiego w 2018 roku żyło 530 bobrów. Nie ma szczegółowych badań dotyczących dorzecza Małej Panwi. Bóbr nie ma wielu naturalnych wrogów. Jednym podanym nam przez Alicję Majewską, Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Opolu, jest wilk. Mówi się, że wilki pojawiły się w naszych lasach, może więc zapolują na bobry? Obecnie te gryzonie mają się w środowisku coraz lepiej, uważane są za gatunek „najmniejszej troski”, powszechnie występujący i o wzrostowej tendencji liczebności populacji. Na razie nie są jednak znane projekty aktów prawnych zmieniających status ochrony bobra europejskiego.

Osoby lub instytucje, które uważają, że są poszkodowane działalnością bobrów, mogą zgłosić się do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Opolu. Każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie. W ostatecznych przypadkach może ona wydać zgodę na przeniesienie bobrów bądź nawet ich likwidację.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
B Autor komentarza: <a href=“https://www.polecanekorepetycje.pl/“>kasia</a> Treść komentarza: Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!! Data dodania komentarza: 20.05.2026, 16:34 Źródło komentarza: W „Kupach” pachnie lasem, w Kałach rośnie duma, a z Wódką jeszcze nikt nie wygrał J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Panie Redaktorze! Wyjaśnienia udzielane przez urzędników państwowych, odnośnie do tego jakoby brak opadów i zjawiska krasowe w podłożu geologicznym to jedyne przyczyny katastrofalnej sytuacji hydrologicznej w rejonie Jemielnicy są niewystarczające. Historycznie rzecz ujmując bywały przecież, co najmniej tak samo jak obecnie, długie a nawet dłuższe okresy bez opadów a podłoże geologiczne w tej okolicy nie zmieniło się raptownie w ciągu minionych dwóch, trzech lat, a na przykład gąsiorowickie stawy były wtedy pełne wody, trzcin, ptactwa wodnego, itp. zaś sama rzeka Jemielnica wystarczająco je zasilała. Może Panie Redaktorze bliżej przyjrzeć się czy przyczyną tej swoistej zbrodni ekologicznej na tym obszarze nie jest aby działalność przemysłowa człowieka w ostatnich kilku latach? Proszę popytać starszych mieszkańców Jemielnicy czy Gąsiorowic - oni doskonale pamiętają jak było tam kiedyś. Data dodania komentarza: 17.05.2026, 14:32 Źródło komentarza: Susza powoduje straty w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Oj Janie,z twoją polską pisownią to coś nie tak.W jakiej szkole nauczyli cię tak gramatycznie pisać? Data dodania komentarza: 13.05.2026, 19:13 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: Nowa dyrektor - polska język trudna język Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:50 Źródło komentarza: Violetta Zalejska nową dyrektor Biblioteki i Kultury w Zawadzkiem J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: I na co we Fosowskym ta straż? I tak nikaj nie jezdzom, gmina wybudowala garaż, dala auto, a oni nawet ludzi ni mają… zawrzyć to! Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:17 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze J Autor komentarza: Jan jan Treść komentarza: Ni ma, bo przeca Kolonowskie to wiocha Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:15 Źródło komentarza: Podróż w czasie ulicami Kolonowskiego. Mieszkańcy odkrywali lokalną historię
Reklama