Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 15 września 2026 22:52
Reklama

Dominik i Daniel z Brzeziny fascynują się klockami Lego

Dominik Lazar mieszka razem z rodzicami i młodszym bratem Danielem w Brzezinie. Od najmłodszych lat pasją siedemnastolatka są klocki Lego. 
Dominik i Daniel z Brzeziny fascynują się klockami Lego
To tylko niewielka część zbiorów braci

- Zawsze lubiłem je układać. Zaczynałem od dużych klocków, a później przerzuciłem się na klasyczne. Najpierw były mniej skomplikowane układanki, później wybierałem coraz trudniejsze. Przez kilka lat chodziłem na zajęcia z lego i tam zafascynowałem się drukarką 3D, brałem również udział w różnych zawodach i obozach - opowiada Dominik. 
Chłopak postanowił uzbierać pieniądze i sam kupił sobie taką drukarkę, a później dwie kolejne. 
- Chińska kosztuje około tysiąca złotych, za inne trzeba zapłacić więcej. Ale są lepszej jakości, bardziej wydajne - mówi nastolatek. 
Dominik w osobnym programie modeluje dany przedmiot, a następnie kolejny program przekształca projekt w kody, które są zrozumiałe dla drukarki.
- Na szpuli nawinięty jest plastik w formie grubej nici. Jest on dozowany specjalnym podajnikiem, rozpuszcza się i można drukować. Materiał do druku trzeba kupić osobno - opowiada chłopak. 
Na drukarce można zrobić wszystko, ogranicza nas jedynie wyobraźnia. 
- Zrobiłem już felgi do samochodów, kilka elementów do konstrukcji, układanki, figurki. Przygotowałem też kaski, drukuje się je etapami, każdą część osobno. Później się je skleja i maluje. Zaprojektowałem też modele jeżdżące, które obsługuję za pomocą telefonu - opowiada Dominik. - Dzięki drukarce mogę robić bardzo dokładne rzeczy i nie muszę się martwić, kiedy zgubi mi się jakiś element, bo mogę go sobie wydrukować - dodaje z uśmiechem.
Rodzice Dominika podkreślają, że synowie są zafascynowani klockami.
- Kupując meble do pokojów chłopców, specjalnie wybieraliśmy takie, które mają dużo półek i regałów, żeby wszędzie można było układać gotowe konstrukcje i chować klocki - mówią pani Joanna i pan Krzysztof. 
Dominik uczy się w strzeleckim liceum na profilu matematyczno-fizycznym i już wie, że w przyszłości chciałby zająć się projektowaniem, modelowaniem i oczywiście klockami. 

- Może kiedyś będę pracować w firmie Lego - śmieje się. - Klocki, jak również figurki, są bardzo cenne. Na strychu trzymamy wszystkie pudełka i instrukcje, jakie tylko mieliśmy. To naprawdę spora kolekcja - dodaje.

Trzymamy kciuki za Dominika, oby udało się zrealizować wszystkie marzenia!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama