Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 12:18
Reklama

Malowaniem łapie chwile. Poznajcie Natalię Hudzik, młodą artystkę z Rozmierki

Natalia Hudzik to mieszkanka Rozmierki, która obecnie studiuje na pierwszym roku studiów magisterskich na Wydziale Architektury Wnętrz, Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Wcześniej ukończyła Liceum Plastyczne w Opolu, następnie z wyróżnieniem obroniła dyplom licencjacki z projektowania architektury wnętrz.
Malowaniem łapie chwile. Poznajcie Natalię Hudzik, młodą artystkę z Rozmierki
Natalia Hudzik

Autor: fot. archiwum prywatne

Od dziecka lubiłaś malować?

Tak, już od najmłodszych lat każdą wolną chwilę poświęcałam twórczej pracy, czyli właśnie rysowaniu i malowaniu. Sprawiało mi to ogromną przyjemność i bardzo mnie cieszyło. Mój dziadek i rodzice zawsze mi mówili, że w życiu trzeba robić to, co się lubi. Rodzina zawsze była dla mnie ogromnym wsparciem i pokierowała mnie właśnie w tę dobrą stronę. Od małego zbierałam pochwały, innym podobało się to, co maluję. Podchodziłam do tego z dużym sercem, a to przekładało się na jakość.
W rodzinnym domu też byli artyści?
Artyści może nie, ale mój tata ma ogromny talent, pięknie maluje i rysuje. Wybrał jednak inną ścieżkę zawodową. Zawsze mogłam liczyć na jego pomoc, doradzał mi szczególnie przy pierwszych rysunkach. To tata nauczył mnie, jak narysować twarz, czyli jeden z najtrudniejszych elementów, oraz jak zachować proporcje. Jego rady zawsze były i będą cenne. 
Jeszcze studiujesz, ale już pracujesz w zawodzie.
Od pewnego czasu pracuję w firmie, która zajmuje się projektowaniem kuchni i garderób. Bardzo się cieszę, że dostałam tę pracę i że mam możliwość przeobrażenia swojej wizji na materialny wyrób. Robię coś, co jest jednocześnie użytkowe, ale i piękne. 
W Powiatowym Centrum Kultury w Strzelcach Opolskich do końca stycznia można oglądać twoje prace. Co możesz powiedzieć o wystawie?
Nazwałam ją „Wokół przestrzeni”, ponieważ szeroko rozumiana przestrzeń jest różnorodna - ma różną wielkość, koncept, atmosferę. Każde miejsce jest wyjątkowe, niepowtarzalne, ma swój klimat. Na wystawie jest około 30 prac, które wykonałam od początku nauki w liceum aż do czwartego roku studiów. Jak dla mnie, najbardziej fascynujące jest to, że za pomocą obrazu mogę zabrać odbiorcę do przestrzeni, którą widziałam. To są miejsca, które odwiedziłam, ale jest też martwa natura. Lubię różnorodność. Prace odzwierciedlają również moje uczucia, ponieważ humor wpływa na to, co i jak się maluje. Jeden z obrazów, które można zobaczyć w PCK, co rzuca się w oczy, jest w ciemniejszych barwach, powstał wiosną zeszłego roku, kiedy wybuchła pandemia... Zachęcam do obejrzenia wystawy, najlepiej przeżyć ją samemu. 
Masz ulubionego malarza, kogoś na kim się wzorujesz, kim się inspirujesz?
Uważam, że nie da się wzorować na kimś, a przynajmniej ja nie potrafię. Mogę się zainspirować danym obrazem, ale bardziej pod względem tego, jak artysta rozwiązał jakiś malarski problem. Z doświadczenia wiem, że mogę podpatrzeć różne rzeczy, ale w praktyce wiem, że to i tak wyjdzie inaczej i będzie moje. Lubię malarstwo impresjonistyczne i twórczość Stanisława Wyspiańskiego, ponieważ to jest właśnie sztuka łapiąca chwile, oddająca atmosferę momentu i to bardzo mi się podoba. Może też dlatego wybrałam właśnie uczelnię w Krakowie, a nie inne miasto.
Gdzie tworzysz swoje dzieła?
Jeśli chodzi o rysowanie, to mogę to robić wszędzie: w pociągu, w pokoju, podczas zajęć. Z malowaniem jest gorzej, bo farby specyficznie pachną. Na co dzień maluję w pracowni na uczelni, kiedy wracam do Rozmierki, to maluję w swoim pokoju. Ale marzy mi się miejsce, które zaprojektuję według własnych potrzeb i właśnie tam będę tworzyć. Marzenia trzeba spełniać i ja będę swoje powoli realizować.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama