Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 23:28
Reklama

Co zrobić, żeby rodzinne spotkanie przy stole nie zamieniło się w awanturę?

Czas świąteczny jest wyjątkowy, pozwala zwolnić, spotkać się z najbliższymi, porozmawiać, nadrobić zaległości w byciu z samym sobą. Przy wspólnym stole nie tylko wspominamy, rozmawiamy o tym, co było, co będzie, ale też o tematach trudnych, drażliwych, wywołujących emocje. Są wśród nich sprawy polityki, pandemii, obostrzeń z nią związanych, kwestia uchodźców i wiele innych.
Co zrobić, żeby rodzinne spotkanie przy stole nie zamieniło się w awanturę?

Co zrobić, aby bycie razem przy świątecznym stole nie zamieniło się w rodzinną awanturę? Na ten temat rozmawiamy z Grażyną Górską, mediatorem, mentorem i trenerem.

- Najprościej nie rozmawiać o tym wcale. Wiele rodzin przyjmuje taką strategię, że nie porusza tematów drażliwych przy świątecznym stole. Zapewne jest to podyktowane obawą, że ta rozmowa przyniesie więcej złego niż dobrego, że może niepotrzebnie popsuć świąteczną atmosferę i radość bycia razem. Albo po prostu wychodzą z założenia, że jest tyle innych tematów, o których warto porozmawiać, obejrzeć rodzinne zdjęcia i pamiątki, podzielić się planami na przyszłość - mówi mentorka. - Ale kiedy już chcemy o tym rozmawiać, to ważne, żeby rozmowa przebiegała w taki sposób, by każdy miał przestrzeń na spokojną komunikację, na zabranie głosu, wypowiedzenie swojego zdania, podzielenie się swoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami z poczuciem, że jest słuchany, z poczuciem poszanowania.

Co jest najtrudniejsze w takich rozmowach?

- Niewątpliwie to, że bardzo często biorą górę emocje i przestajemy siebie słuchać. W pewnym momencie pojawia się rywalizacja o to, kto ma rację, kto pokona rozmówcę, udowodni mu, że się myli. Jakże często pojawiają się przy tym błędy komunikacyjne, które dolewają oliwy do ognia, takie jak: generalizowanie, obwinianie, krytykowanie, porównywanie, ośmieszanie. To wszystko nie sprzyja spokojnej rozmowie i podsyca spór.

Czy wtedy nie ma szans na porozumienie?

- Oczywiście są, ale jest to trudne. Nasze przekonania z czegoś wynikają. Mamy swoje wartości, światopogląd, nasz "moralny kręgosłup", coś co jest dla nas ważne, z czego nie zrezygnujemy, za co wiele jesteśmy w stanie poświęcić. Z tych powodów cel rozmowy, jakim jest przekonanie drugiej strony do własnych racji, jest niemożliwy do osiągnięcia. A z reguły taki chcemy osiągnąć: udowodnić drugiej stronie, że to my mamy rację. I nawet jeśli tak rzeczywiście jest, to nasz rozmówca często może się do tego nie przyznać, po prostu z własnej dumy, chęci wyjścia z twarzą, z tego, że sam się wstydzi swojej pomyłki.

Jak się wówczas zachować? Co zrobić?

- Zmienić cel rozmowy jako przestrzeń do tego, aby każdy mógł w szacunku i spokoju podzielić się swoimi przemyśleniami, doświadczeniami, pomysłami (bo pomysłów na rozwiązanie sytuacji mamy wiele), ale z takim założeniem, że każdy ma prawo mieć swoje zdanie, że nasze zdania mogą być inne, odmienne, że nie musimy się ze sobą zgadzać. Żeby każdy miał poczucie, że odmienne zdanie wynika z tego, że jesteśmy różni, i to jest w porządku. I mimo że się nie zgadzamy w jednej bądź nawet kilku kwestiach, to szanujemy siebie jako ludzi, tym bardziej jako członków rodziny.

Celem rozmowy powinno być nienarzucanie swoich poglądów innym, ale chęć posłuchania tego, co inni o tym sądzą, jak oceniają, co uważają. Jeżeli będziemy pilnowali tych zasad, swoich emocji i uczuć (złości, irytacji, gniewu), a przede wszystkim szanowali siebie i swoją odmienność, dając sobie prawo do tego, że każdy może mieć inne zdanie, to możemy rozmawiać o najtrudniejszych sprawach, bo te rozmowy będą konstruktywne. Mogą nas ubogacić, pokazać inne punkty widzenia, otworzyć na argumenty drugiej strony.

Często też, kiedy wychodzi na jaw, że mamy inne zdania na temat polityki, pandemii czy kwestii uchodźców, warto pomyśleć, co mamy wspólne, co nas łączy, w czym się zgadzamy. Uświadamia to nam, że mimo tych różnic w wielu innych kwestiach jesteśmy podobni, myślimy tak samo, zgadzamy się. Najczęściej podkreślamy bowiem różnice i to, co nas dzieli, zapominając, że przecież tak wiele mamy wspólnego, podobnego. Warto skupić się na podobieństwach, a nie różnicach - zachęca mediatorka.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza love "cookies" Treść komentarza: W jemielnicy to łoza z karolkiem pożar gasili i jeszcze w zdzieszowicach kolejny u bisexa z trójkąta! Stara betoniarnia łoza, leszcze na dwa baty... Krzywdzisz dzieci, nękasz i zastraszasz ofiary ty kreaturo w peruce! Cykl narcystycznej przemocy zatacza koło, znowu... IQ ujemne 🤥🤥🤥 Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:38 Źródło komentarza: Staw w Izbicku wysycha. Są obawy, że podzieli losy Jemielnicy J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama