Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 18 września 2026 04:28
ReklamaFilplast

Ojciec Grzegorz Rudol z Góry św. Anny został uhonorowany

Ojciec Grzegorz Rudol z Góry św. Anny został uhonorowany
Uroczyste poświęcenie ulicy, kamienia i tablicy upamiętniających Ojca Grzegorza Rudola odbyło się w październiku na Górze Św. Anny

Zmarły na misjach ojciec Grzegorz Rudol został uhonorowany w miejscowości, z której pochodził.

Ojciec Grzegorz Lucjan Rudol (OFM) urodził się 22 września 1947 roku na Górze św. Anny. W 1979 roku, jako franciszkanin, wyjechał na misje do Boliwii. Pracował najpierw w wikariacie Nuflo de Chavez w parafii El Fortin. W listopadzie 1984 roku przybył do Sucre i otrzymał nominację na proboszcza. Pracował z wielkim zaangażowaniem nad wychowaniem dzieci i młodzieży w parafii. Założył grupę ministrancką, chór dziecięcy i wspólnotę kolpingowską (dzieło Kolpinga prowadzi działalność na rzecz środowisk lokalnych, a w szczególności osób najbardziej potrzebujących wsparcia, m.in. bezrobotnych, młodzieży i dzieci, a także seniorów). 25 lutego 1986 roku ojciec Grzegorz chciał usunąć pszczoły z kaplicy Najświętszego Serca Pana Jezusa na górze Churguella, by nie dokuczały ludziom podczas odprawianych nabożeństw. Podczas tych zabiegów, stając w obronie zaatakowanego przez pszczoły człowieka, sam został użądlony, w wyniku czego zmarł.

- W zeszłym roku nasunęła mi się myśl, że 25 lutego 2021 roku była 35. rocznica śmierci Grzegorza i należałoby uwiecznić go i przypomnieć o nim parafianom, ponieważ młodzi w ogóle nie wiedzą, że mieliśmy na Górze św. Anny misjonarza - mówi Antoni Rudol, brat zmarłego. - Od razu poszedłem do kolegi Józefa Szendzielorza, który dobrze znał mojego brata, ponieważ chodzili razem do szkoły w Opolu. Uznał, że mój pomysł to strzał w dziesiątkę. Od tego czasu zaczęliśmy załatwiać potrzebne dokumenty, szukaliśmy kamienia, tablicy i zdjęcia. W tym roku przyjechał z Boliwii na urlop, pochodzący z Kadłuba Turawskiego, biskup Antoni-Bonifacy Reimann. W październiku dokonał on poświęcenia ulicy Ojca Grzegorza w Górze św. Anny, kamienia i tablicy. Podczas tej uroczystości obecni byli ojciec gwardian Jonasz Pyka, proboszcz Zachariasz Kowalski, zastępca burmistrza Andrzej Iwanowski, sołtys Góry św. Anny Tobiasz Szendzielorz, siostry zakonne i parafianie. Kamień jest usytuowany przy platformie widokowej i prawie wszyscy turyści i pielgrzymi, przechodząc tam, przystają i czytają tablicę.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama