Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 06:15
ReklamaFilplast

Żędowicka powtórka z rozrywki

Żędowicka powtórka z rozrywki
Kolejka z gabarytami stała w Żędowicach jeszcze w nocy. Niektórzy z mieszkańców specjalnie w tym celu wynajęli transport

Autor: T.S.

Przed ponad tygodniem, 8 listopada, w Żędowicach odbyła się planowana zbiórka odpadów wielkogabarytowych. Niestety była to w dużej mierze powtórka z tego, co miało miejsce w lecie podczas podobnej akcji w Kielczy (trafiła wtedy nawet na okładkę „Strzelca Opolskiego”). Znów trzeba było stać w wielogodzinnych kolejkach i część mieszkańców na swoją kolej czekała jeszcze długo po zapadnięciu zmroku.

Teren musi być gminny

O przyczyny tej sytuacji zapytaliśmy prezesa ZAW-KOM organizującego zbiórkę śmieci.

- W tym roku zaplanowane były na terenie gminy Zawadzkie trzy zbiórki gabarytów - relacjonuje prezes Gabriela Krawiec-Górzańska. - Po problemach, jakie powstały podczas tej w Kielczy, wyciągnęłyśmy wnioski i akcja w Żędowicach była już lepiej przygotowana. Niestety miejsce wyznaczone na składowanie odpadów nie było najszczęśliwsze.

Zbiórka gabarytów została wyznaczona w samym centrum wsi, na placu obok restauracji Bondera. Tutaj wąska główna droga krzyżuje się z jeszcze węższymi uliczkami, plac jest niewielki i znajduje się na nim mnóstwo przeszkód. Idealne miejsce na to, by kilka dużych samochodów całkowicie go zablokowało. Okazuje się jednak, że nie było to niedopatrzenie organizatorów.

- W okolicy nie brakuje pustych placów - mówi prezes ZAW-KOM. - Nie mogliśmy jednak wyznaczyć na miejsce zbiórki prywatnej posesji. Musiał to być teren gminny, a w Żędowicach wchodzą w rachubę tylko dwa takie miejsca - boisko i plac przed Bronderem. Gdyby wyznaczono to pierwsze, to piłkarska murawa uległaby całkowitemu zniszczeniu. Pozostawał tylko plac.

Pralka na części

Po opisywanych wydarzeniach można by wysnuć wniosek, że akcje zbierania gabarytów nie mają większego sensu. Powodują tylko zamieszanie i podniesione ciśnienie wśród mieszkańców. Prezes ZAW-KOM broni jednak tego sposobu ich zbierania.

- W poprzednich latach gabaryty zbierano w sposób objazdowy - opowiada. - Mieszkańcy wystawiali śmieci przed posesje, a po wsi jeździły wozy, które je zbierały. Zawsze jednak okazywało się, że odpadów jest tak dużo, że nie udawało się ich zebrać w jeden dzień.

Często meble i sprzęt AGD, zanim zostały zabrane, tkwiły na chodniku nawet tydzień. To rodziło patologie. Niektórzy mieszkańcy stwierdzali, że mają jeszcze coś do wyrzucenia i tam, gdzie wyczyszczono już ulicę z gabarytów, pojawiały się nowe, po które znów trzeba było przyjechać. Zaczęli też pojawiać się kombinatorzy, którzy zabierali stare pralki czy inny sprzęt AGD, wymontowywali to, co ich interesowało, i resztę wyrzucali do lasu. Znajdowano potem wiele takich odpadów. Zdecydowano więc, że gabaryty będzie można w gminie Zawadzkie oddawać tylko w ramach jednorazowych akcji.

Liście w szafie

W Żędowicach można było na własne oczy zobaczyć, jak takie zbiórki są potrzebne. Ilość śmieci było ogromna, a ponieważ po wypadkach w Kielczy znacznie zaostrzono weryfikację mieszkańców, kolejka szybko narastała.

Przypomnijmy, że w Kielczy zjawiło się wiele transportów śmieci spoza gminy. Masowo przywożono stare meble, a nawet odpady przemysłowe. W Żędowicach każdy przywożący gabaryty był więc sprawdzany pod kątem zamieszkania w gminie, co tak opóźniało cały proces, że trzeba było jedną osobę z segregacji przydzielić do pomocy w sprawdzaniu listy. A segregować było co.

- Na zbiórkę przywożono absolutnie wszystko - relacjonuje prezes ZAW-KOM. - Mieszkańcy mieli do tego oczywiście prawo, ale śmieci dostarczano nieposegregowane. Pracownicy musieli oddzielać je już na miejscu, wydłużało to cały proces.

Zdarzało się, że przywożono całe szafy. Po ich otwarciu okazywało się, że są pełne ubrań. Ktoś po prostu czyścił mieszkanie i na przyczepę trafiało wszystko jak leci. W innej szafie pracownicy ZAW-KOM znaleźli worki z zebranymi w ogrodzie liśćmi. Każdy przywieziony worek trzeba było rozerwać i podzielić frakcje na poszczególne kontenery.

Z akcji zbiórki gabarytów wyciągnięto jednak wnioski. W Żędowicach mieszkańcy, którzy nie zdążyli 8 listopada oddać odpadów, zostali spisani i mogli to zrobić w następną sobotę. Zupełnie zmieniono też koncepcję zbiórek w przyszłości. Od przyszłego roku będą one organizowane w systemie dwudniowym tak, aby maksymalnie rozładować kolejkę.

Kierunek - świat

- Plan zbiórki gabarytów na rok 2021 powstał w momencie, gdy zakładano, że w Kielczy będzie już działać punkt selektywnego zbierania odpadów komunalnych - mówi Gabriela Krawiec-Górzańska. - Tam wywożono by wówczas kontenery z Żędowic czy Kielczy i szybko wracałyby one po więcej. Teraz na powrót każdego z kontenerów czekać trzeba godzinami.

ZAW-KOM działa w konsorcjum z Remondisem, który wywozi odpady daleko poza granice gminy. Część trafia do Górażdży, a część rozpoczyna daleką podróż na wyznaczone dla nich miejsce składowania czy przetwarzania. Śmieci z gminy Zawadzkie trafiają nawet do Poznania. Prezes ZAW-KOM deklaruje, że podobne kolejki z gabarytami, jakie miały miejsce w Kielczy czy Żędowicach, nie będą się już zdarzały, gdy tylko będzie można skorzystać z miejscowego punkt selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Jednak temat gminnego PSZOK-a to materiał na zupełnie inny artykuł.

KUB


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama