Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 18 września 2026 05:03
Reklama

Bobry znów stanowią poważny problem w Kielczy

Bobry znów stanowią poważny problem w Kielczy
Rozlewisko powstałe w Kielczy przez działanie bobrów. Zgodnie z prawem może zlikwidować je jedynie właściciel cieku i to tylko do końca października

Temat tych uroczych stworzonek przypomina serię filmów o Matrixie. Niby wszystko już opowiedziano, a tu znów wychodzi kolejna część. Bobry, bo o nich mowa, znów stanowią poważny problem w gminie.

- Gryzonie zbudowały ostatnio tamę na Kieleczce - relacjonuje Grzegorz Wieszołek z referatu ochrony środowiska. - Spiętrzona woda rozlała się na sąsiednie łąki należące do prywatnego właściciela. Takich problemów spotyka się na naszym terenie coraz więcej.

Bóbr miał się przez wieki w Polsce albo fantastycznie, albo fatalnie. Jako że przeznaczony był tylko na pańskie stoły i polować na niego mogli tylko szlachetnie urodzeni, jego populacja była początkowo bardzo obfita. Mniej więcej przed XIV wiekiem prawo przestało karać chłopa za zabicie tego zwierzęcia, więc szybko przetrzebiono go tak, że w XVII wieku zapisano w Statucie Litewskim prawa bobry chroniące. Nie można było na przykład uprawiać pola czy karczować lasu w odległości rzutu kijem od ich żeremi. Przepisy te istniały aż do roku 1840 i do II wojny światowej przetrzebiono gatunek niemal do cna głównie za sprawą cenionych futer. Od 1976 roku bóbr stał się gatunkiem ściśle chronionym i od tego czasu Polska jest dla niego rajem. Liczono na to, że populacja zwierzęcia wzrośnie do kilku tysięcy osobników, a jest ich obecnie w kraju ponad 100 tysięcy. Bobry nadal są zwierzętami chronionym, lecz określa się je jako gatunek najmniejszej troski, czyli taki, który stał się już pospolity. Rolnikom bobry przysparzają coraz więcej trosk, a nie mogą nic zrobić, by się ich pozbyć.

- Tylko właściciel cieku wodnego ma prawo zlikwidować bobrzą tamę - relacjonuje sytuację urzędnik. - Za każdym razem, gdy taka konstrukcja powstaje i jakiś teren jest podtapiany, musimy wysyłać pismo do Państwowego Gospodarstwa Wodnego z prośbą o przegląd koryta cieku i jego udrożnienie.

Zgodę na taką operację wydać musi także Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, więc procedura owinięta o kilka aktów prawnych i pieczątek oczywiście musi trwać. Zanim w Kielczy pojawi się ekipa, która zlikwiduje zaporę, może minąć wiele czasu. Dodatkowo likwidację taką można wykonać zgodnie z prawem tylko w określonych porach roku. Tymczasem po zlikwidowaniu tamy już następnego dnia bobry mogą ze zdwojoną siłą zabrać się za jej odbudowę, co zresztą bardzo często się zdarza. Cała procedura zaczyna się wtedy od nowa...

- Prawo wyraźnie zakazuje jakichkolwiek działań na własną rękę - ostrzega urzędnik. - Właściciel terenu nie może zniszczyć tamy ani płoszyć zwierząt. Grozi za to kara grzywny, a nawet aresztu.

Przypadek z Kielczy na pewno nie jest odosobniony. W gminie jest wiele miejsc wprost wymarzonych do zatamowania wody i stworzenia nowego rozlewiska, więc bobry nieraz dadzą się jeszcze we znaki. Jeżeli padniemy ofiarą ich działalności, warto wiedzieć, że można ubiegać się z tego tytułu o odszkodowanie od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Najprościej jest zrobić to wchodząc na stronę internetową: bip.opole.rdos.gov.pl i w wyszukiwarce wpisać słowo „odszkodowanie”.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Smok 02.11.2021 11:51
Z artykułu wynika, że problemem są procedury, a nie bobry. Może więc zamiast zwalać winę na niewinnego, lepiej uderzyć się w pierś. Z grubsza wiadomo, w czyją: właściciel, Regionalny Dyrektor, Państwowe Gospodarstwo Wodne. I zapewniam, nie trzeba tam będzie gadać z bobrami.
Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama