Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 21 marca 2026 14:43
Reklama Żabka

Henryk Mielcarz od lat pokazuje uczniom piękno kraju

Świat takich nauczycieli chwalił i chwali, którzy ucząc chodzili, a chodząc nauczali - ta maksyma Józefa Minasowicz (zapomnianego poety czasów saskich) znakomicie pasuje do Henryka Mielcarza, nauczyciela ze Strzelec Opolskich. To geograf z prawie 40 letnim stażem, organizator wycieczek i propagator turystyki górskiej. W minionym tygodniu został uhonorowany przez Zarząd Główny PTTK w Warszawie tytułem Nauczyciela Kraju Ojczystego za szczególne zasługi za upowszechnianie krajoznawstwa wśród dzieci i młodzieży.
Henryk Mielcarz od lat pokazuje uczniom piękno kraju
Henryk Mielcarz - góry to jego pasja

Henryk Mielcarz swój pierwszy szczyt zdobył w wieku 8 lat, na kolonii - wspiął się wtedy na Górę Chrobrego w górach Opawskich. Pasja do górskich szlaków trwa do dziś. Zdaniem nauczyciela wycieczki, rajdy, konkursy i gry terenowe, to idealne „narzędzia” do nauczania geografii i przyrody.

Ukończył geografię na Wydziale Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Wrocławskiego, w późniejszych latach - Ochronę i kształtowanie środowiska. - W czasach rewolucyjnych zmian w polskiej edukacji musiałem pokonać jeszcze kilka stopni mojej nauczycielskiej kariery. Ukończyłem informatykę na Wydziale Elektrotechniki i Automatyki Politechniki Opolskiej. Na Wydziale Matematyki, Fizyki i Chemii Uniwersytetu Opolskiego zaliczyłem przyrodę. W latach 2007/2008 brałem udział w całkowicie pionierskich studiach podyplomowych - Przygotowanie kadry do prowadzenia kształcenia ustawicznego na odległość, prowadzonych wspólnie przez Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Wrocławski. Po drodze była jeszcze Organizacja i Zarządzanie Oświatą na Wydział Historyczno-Pedagogicznym Uniwersytetu Opolskiego. No i już zupełnie dodatkowo trafiłem na Podstawy Przedsiębiorczości Uniwersytetu Opolskiego, Edukację techniczną w Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej w Brzegu. Bardzo cenne były dla niego ostatnie studia - Neurodydaktyka w szkole XXI wieku, na Wydziale Pedagogicznym Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Opolu.

Jak wyglądały początki pracy w szkole i czy łatwo było organizować wyjazdy i wędrówki??

- W czasach PRL starałem się dopasować do realiów. To w tamtych latach, początkowo nieśmiało, ale później już oficjalnie, zabierałem plecak i razem z uczniami wędrowaliśmy po trasach 1-Majowego Ogólnopolskiego Rajdu Świętokrzyskiego. Dzięki temu nie musieliśmy paradować z „chorągiewkami” przed trybuną strzeleckich obchodów Święta Pracy, pełną sekretarzy, dyrektorów i prezesów. Tylko dzięki moim wspaniałym koleżankom i kolegom pedagogom z tamtych lat udało mi się przetrwać w tym fantastycznym zawodzie do czasów przemian politycznych w 1989 roku. Potem było już tylko lepiej. Ale od jakiegoś czasu mamy kolejne przemiany, i jest jeszcze ciekawiej - przyznaje.

Henryk Mielcarz jest twórcą Małej Akademii Turystycznej, w której szlify zdobywało wiele pokoleń gorskich zapaleńców.

- Początkowo organizowałem rajdy dla uczniów „jedynki”, najpierw jako aktywny instruktor ZHP, później już jako opiekun Szkolnego Klubu Krajoznawczo-Turystycznego PTTK. Wraz z likwidacją nauczania geografii pojawił się przedmiot przyroda. Program edukacyjny „Mała Akademia Turystyczna” to była odpowiedź na tę zmianę. Z czasem, dzięki wsparciu rodziców, przekształcił się we wzorowo działający Klub PTTK. W oparciu o działania tego klubu i jego sukcesy, możliwe było powołanie Oddziału PTTK Centrum Edukacji Ekologicznej, który cieszy się obecnie dużym zainteresowaniem dzieci, absolwentów i ich rodzin - opowiada.

Czy obecna młodzież, przywiązana do komputera i komórki, też chętnie wędruje po turystycznych szlakach?

- Czasy się zmieniają, ale dzieci są cały czas tak samo fantastyczne! Pełne energii i chęci poznawania świata. Ze swoimi zainteresowaniami, pasjami i małymi lub większymi problemami. Ale oczywiście dzieci są różne. Te różnice pięknie opisała w swoje książce „Wenn die Ziege swchimmen lernt” (Jak Kózka uczyła się pływać) znana niemiecka pisarka dla dzieci i dorosłych Nele Moost. Nele przypomina niezorientowanym, że każdy, a dzieci szczególnie , mają prawo do odkrywania i uczenia się świata na swój sposób, przy wykorzystaniu własnych niepowtarzalnych uzdolnień. Warto o tym pamiętać - dodaje nauczyciel.

Gratulujemy sukcesu i życzymy kilometrów dobrych dróg!

Absolwenci o swoim nauczycielu i przewodniku:

Konrad Zalas: Pan Henryk był wychowawcą mojej klasy w latach 2004-2007 w PSP nr 1. Wzbudzał wśród uczniów respekt, a to w dzisiejszym świecie jest szalenie ważne. Lekcje przyrody oraz informatyki zawsze były dla nas interesujące, pomysłowe oraz zagadkowe. Nigdy nie wiedzieliśmy czym znów nas zaskoczy. Był również wymagający, co pozytywnie przekładało się na naszą wiedzę. Po lekcjach również mogliśmy liczyć na wspólną integrację oraz dodatkowe lekcje np. z informatyki.

W pamięci na zawsze pozostanie mi projekt założenia w czwartej klasie szkolnego radiowęzła (w końcu po kilku latach udało się go zrealizować) czy klasowe występy w Mini Playback Show z hitem „Piejo kury piejo”. Zaraził nas również pasją do gór. Dzięki jego zaangażowaniu w PTTK miałem okazję zdobyć wiele popularnych szczytów w Polsce i zagranicą. Dziś z pewnością ze względu na zawodowe obowiązki, w tak krótkim czasie, byłoby to niemożliwe. Dlatego cieszę się, że wtedy w „jedynce” takie rajdy się odbywały i mogliśmy z tego korzystać. Pozostało wiele pięknych wspomnień. Ponadto był dla nas zawsze wyrozumiały, pomocny i zaangażowany w życie naszej klasy oraz szkoły. Szacunek do drugiego był w klasie zawsze na pierwszym miejscu. Ten czas, choć już minęło wiele lat, wspominam bardzo dobrze i dziękuję.

Maria Duda: Na pewno był surowy, ale sprawiedliwy. Dzięki niemu byliśmy na wielu wycieczkach, rajdach pieszych - pamiętam, że tradycją był „rajd z Mikołajem”. Wspominam go bardzo miło, umiał ogarnąć naszą klasę mimo iż do najłatwiejszych nie należała. Angażował nas do wszystkich możliwych programów w szkole, konkursów czy Małej Akademii Turystycznej. Był też wspaniałym nauczycielem informatyki. Do dziś pamiętam „wakacje z komputerem” w 3 klasie podstawowej. Myślę, że on pierwszy zaszczepił we mnie zainteresowanie komputerami, mediami, internetem.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Adam 02.11.2021 08:58
Polskie realia szkolne są takie, że każda wycieczka szkolna to jedna wielka libacja....To taka reguła w Polsce... Z Mielcarzem tak nie było... Jak się z nim jechalo na paro-dniową wycieczke szkolną, to Mielcarz dziennie brał nas na wędrówki w góry na parę godzin. Potem po wędróce każdy człek ze zmęczenia zasypisał i libacja nie dochodziła do skutku. Wtedy mi było szkoda. Teraz z perspektywy lat jestem wdzięczny nauczycielowi Mielcarzowi. Normalnie nauczciele są coraz gorsi i brak im motywacji. Uważam, że nauczciel Mielcarz to taki dinozaur z innej epoki. Dinozaur, któremu się jeszcze coś chce. Mimo lat. Jemu się chce. Innym młodszym nauczycielom się nie chce. Bóg zapłać!
Ślunski szmaterlołk 01.11.2021 08:21
Herr Mielcarz nas uczył geografii w gimnazjum w Jemielnicy. Dawna temu. Z 20 lat temu. Bardzo fajny nauczyciel. Na innych lekcjach nauczyciele przynudzali, a u Herr Mielcarza było wszystko fajne, z werwą, z życiem. Podobało mi się. Pozdrawiam naszego nauczyciela.
ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 10°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 22 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Dzięki dzielnicy Fosowskie w 1973 roku kolonowskie otrzymało prawa miejskie.Gdyby nie połączenie tych dwóch miejscowości,kolonowskie dalej byłoby wiochą.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 06:45Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: Jan2Treść komentarza: Pożar był w Kolonowskiem. Ta wasza dzielnica to do zaorania a nie wypisywania na każdym kroku o niej…Data dodania komentarza: 19.03.2026, 09:53Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej
Reklama