Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 07:11
ReklamaFilplast

Staniszcze Wielkie: Kto przeciął kabel przy remizie?!

Staniszcze Wielkie: Kto przeciął kabel przy remizie?!
Kabel był przecięty na wysokości 2,5 metra...

O tym, że głupota nie ma granic dowiadujemy się w różnych sytuacjach. Kiedy można się z tego śmiać, to nie ma żadnego problemu. Gorzej jeżeli przez głupie wybryki może dojść do nieszczęścia - wtedy nie jest już wesoło.

W sobotę, 9 października, druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Staniszczach Wielkich zostali wezwani do pożaru w Staniszczach Małych. Zdziwili się, kiedy ich syrena nie zawyła...

- Dostaliśmy powiadomienia na komórki, ale każdy się zastanawiał, dlaczego nie słychać syreny. Każdego miesiąca robimy przeglądy i dwa dni wcześniej wszystko działało - mówi Andrzej Czok, prezes OSP. - Zgłosiliśmy sprawę do elektryka i okazało się, że kabel zasilający system syreny jest przecięty na wysokości 2,5 metra. Do tej wysokości znajduje się on w rurce, więc nie można nic zrobić - dodaje.

Oznacza to, że ktoś musiał wdrapać się na słup lub mieć ze sobą drabinę i specjalistyczne nożyce.

- Zrobiła to osoba, która zna się na rzeczy, bo napięcie w kablu, które wynosi 400 V, jest dopiero wtedy kiedy syrena wyje. Gdyby zrobili to złomiarze to pewnie próbowaliby wyrwać tan kabel, ale tak się nie stało - został jedynie przecięty. Potwierdza to ekspertyza elektryka, w której czarno na białym napisane jest, że nie mogło się to stać samoistnie np. nie zerwał tego wiatr, ani nie rozpadło się ze starości - dodaje pan Andrzej.

Koszt naprawy nie jest wielki, to około 500 zł. Kto jednak wpadł na tak głupi pomysł?

- Gdyby nasza syrena wyła każdego dnia to wtedy mogłoby to komuś przeszkadzać, ale przecież mamy kilka wyjazdów w miesiącu, to pojedyncze przypadki. Dobrze, że mamy system SMS i tak dostajemy zgłoszenia o wypadkach czy zagrożeniach i nie doszło do żadnego nieszczęścia. Może odcięcie kabla było tylko początkiem, może ktoś szykował grubszą akcję? - zastanawia się Andrzej Czok.

Sprawa została zgłoszona na policję, a prezes jednostki będzie wnioskował w Komendzie Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich o to, żeby policjanci podczas patroli przejeżdżali również koło remizy.

- Mamy tutaj różne wartościowe sprzęty, wyposażenie. Tym razem nic nie zginęło, nic innego nie zostało też zniszczone, ale lepiej dmuchać na zimne. Chciałbym też uczulić strażaków z innych jednostek, żeby byli uważni na to, co się dzieje przy ich remizach - dodaje prezes.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama