Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 18 września 2026 05:47
Reklama

Staniszcze Wielkie: Kto przeciął kabel przy remizie?!

Staniszcze Wielkie: Kto przeciął kabel przy remizie?!
Kabel był przecięty na wysokości 2,5 metra...

O tym, że głupota nie ma granic dowiadujemy się w różnych sytuacjach. Kiedy można się z tego śmiać, to nie ma żadnego problemu. Gorzej jeżeli przez głupie wybryki może dojść do nieszczęścia - wtedy nie jest już wesoło.

W sobotę, 9 października, druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Staniszczach Wielkich zostali wezwani do pożaru w Staniszczach Małych. Zdziwili się, kiedy ich syrena nie zawyła...

- Dostaliśmy powiadomienia na komórki, ale każdy się zastanawiał, dlaczego nie słychać syreny. Każdego miesiąca robimy przeglądy i dwa dni wcześniej wszystko działało - mówi Andrzej Czok, prezes OSP. - Zgłosiliśmy sprawę do elektryka i okazało się, że kabel zasilający system syreny jest przecięty na wysokości 2,5 metra. Do tej wysokości znajduje się on w rurce, więc nie można nic zrobić - dodaje.

Oznacza to, że ktoś musiał wdrapać się na słup lub mieć ze sobą drabinę i specjalistyczne nożyce.

- Zrobiła to osoba, która zna się na rzeczy, bo napięcie w kablu, które wynosi 400 V, jest dopiero wtedy kiedy syrena wyje. Gdyby zrobili to złomiarze to pewnie próbowaliby wyrwać tan kabel, ale tak się nie stało - został jedynie przecięty. Potwierdza to ekspertyza elektryka, w której czarno na białym napisane jest, że nie mogło się to stać samoistnie np. nie zerwał tego wiatr, ani nie rozpadło się ze starości - dodaje pan Andrzej.

Koszt naprawy nie jest wielki, to około 500 zł. Kto jednak wpadł na tak głupi pomysł?

- Gdyby nasza syrena wyła każdego dnia to wtedy mogłoby to komuś przeszkadzać, ale przecież mamy kilka wyjazdów w miesiącu, to pojedyncze przypadki. Dobrze, że mamy system SMS i tak dostajemy zgłoszenia o wypadkach czy zagrożeniach i nie doszło do żadnego nieszczęścia. Może odcięcie kabla było tylko początkiem, może ktoś szykował grubszą akcję? - zastanawia się Andrzej Czok.

Sprawa została zgłoszona na policję, a prezes jednostki będzie wnioskował w Komendzie Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich o to, żeby policjanci podczas patroli przejeżdżali również koło remizy.

- Mamy tutaj różne wartościowe sprzęty, wyposażenie. Tym razem nic nie zginęło, nic innego nie zostało też zniszczone, ale lepiej dmuchać na zimne. Chciałbym też uczulić strażaków z innych jednostek, żeby byli uważni na to, co się dzieje przy ich remizach - dodaje prezes.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama