Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 06:41
ReklamaFilplast

Do zwycięstwa zabrakło niewiele

Do zwycięstwa zabrakło niewiele

Piłkarze ręczni ASPR Zawadzkie przegrali w swoim pierwszym spotkaniu po powrocie do rozgrywek I ligi. Po pierwszych trzydziestu minutach podopieczni Łukasza Morzyka prowadzili trzema bramkami, w drugiej połowie gospodarzom udało się jednak odrobić straty i wyjść na minimalne prowadzenie praktycznie w samej końcówce meczu. Naszym szczypiornistom do zwycięstwa zabrakło zaledwie jednej minuty.

Pierwsze dziesięć minut meczu było wyrównane, a drużyny wymieniały się ciosami (5:5). Po stronie ASPR punktowali Mateusz Czaja, a także dwukrotnie Adam Wacławczyk i Michał Krygowski. Potem w ciągu czterech minut nasi szczypiorniści czterokrotnie pokonali bramkarza rywali i wyszli na trzybramkowe prowadzenie (7:10), a na listę strzelców wpisali się Adrian Przybysz, Paweł Zagórowicz i z siódmego metra Adam Wacławczyk, dla którego był to drugi wykorzystany rzut karny w tym spotkaniu. Przewaga gości stopniowo zwiększała się, aż wreszcie w 24. minucie wynosiła już pięć trafień (10:15), a to za sprawą dwóch dwubramkowych serii ASPR. Do przerwy szczypiorniści z Końskich zdołali zmniejszyć straty do trzech punktów (13:16), udało im się także wykorzystać dwa rzuty karne (obydwa padły łupem Pawła Napierały).

Druga połowa była dużo bardziej emocjonująca, choć te emocje drastycznie wzrosły po 50. minucie. Zanim jednak zwycięstwo zaczęło się naszym zawodnikom wymykać z rąk, prowadzili oni przez większą część gry. Zaczęło się od dwóch trafień gospodarzy, choć na te trzeba było poczekać sto osiemdziesiąt sekund od gwizdka sędziego (15:16). Potem trzybramkową serię zaliczyli podopieczni Łukasza Morzyka - trafili Mateusz Czaja, Adrian Przybysz, a Adam Wacławczyk przestrzelił karnego. Do kolejnego rzutu z siedmiu metrów niecałą minutę później podszedł Łukasz Smyk, który pewnie pokonał bramkarza (15:19). Do 51. minuty Zawadzkie utrzymywało cztery trafienia przewagi (21:25) i wydawało się, że nic przyjezdnym już nie zagrozi. W ciągu dziesięciu ostatnich minut nasi szczypiorniści tylko dwukrotnie trafili do siatki rywali (dwie bramki rzucił Mateusz Czaja), podczas gdy przeciwnicy zrobili to siedem razy. Najpierw trzy razy z rzędu trafili zawodnicy z Końskiego i zrobiło się 24:25 (po bramkach Pawła Napierały, Bartosza Sękowskiego i Wiktora Kubały). Na dwie minuty przed końcem meczu było 26:27, po czym punkt zdobył ten ostatni. Potem Przemysław Matyjasik przestrzelił karnego, chwilę później nie popełnił już błędu i dał swojej drużynie remis (27:27). Na sekundy przed końcowym gwizdkiem bramkę na wagę zwycięstwa i trzech punktów rzucił Rafał Biegaj (28:27).

Najskuteczniejszym zawodnikiem ASPR był w meczu z KSSPR-em Michał Krygowski, który rzucił aż osiem bramek. Drugie miejsce na liście najczęściej trafiających dla Adama Wacławczyka - 5 trafień. Po cztery celne rzuty zanotowali Mateusz Czaja oraz Adrian Przybysz trzy bramki zapisali na swoim koncie Łukasz Smyk oraz Paweł Zagórowicz. Po stronie rywali najwięcej trafień zanotował Paweł Napierała - dziewięć.

Po porażce w swoim inauguracyjnym spotkaniu ASPR zajmowała ósme miejsce w ligowej tabeli, ustępując tylko jednej drużynie, która również swój mecz przegrała - KS-owi Zawiercie. W drugiej kolejce Zawadzkie mierzyło się właśnie z tym zespołem, lecz górą okazali się rywale. Więcej o tym spotkaniu w przyszły wtorek.

 

KSSPR Końskie - ASPR Zawadzkie 28:27 (13:16)
ASPR: Przemysław Mańko, Adam Kaczka, Daniel Koprek, Mateusz Czaja (4 bramki), Paweł Zagórowicz (3), Łukasz Smyk (3), Damian Zając, Adam Wacławczyk (5), Wojciech Wacławczyk, Bartosz Witkowski, Michał Krygowski (8), Adrian Przybysz (4)


Podziel się
Oceń

Komentarze

toja 23.10.2021 18:49
Oglądam mecz ASPR-u z Chrzanowem.....widać rękę trenera ASPR-u.Tylko chłopaków żal.Czy prezes tego nie widzi????
Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza love "cookies" Treść komentarza: Inspektor łoza to i w listopadzie na działce mieszka? Ciekawe... Na ucho kwoty przetargów?? Przed ich ogłoszeniem oczywiście!? W tych januszkowicach dobra dziupla, tyle zła z jednego miejsca... Meldunek, praca i faktyczny pobyt to trzy różne powiaty, sporo od siebie... Znany schemat 😯 Data dodania komentarza: 7.11.2026, 21:45 Źródło komentarza: Nauczycielki z gminy Ujazd z wyróżnieniami. Doceniono ich pracę i zaangażowanie J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama