Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 17 września 2026 09:02
Reklama

Kreple jak dawniej...

Kraple (kreple) czyli złociste pączki z nadzieniem są 72 produktem z województwa opolskiego, wpisanym na Listę Produktów Tradycyjnych, prowadzoną przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Tradycja smażenia krepli (krapli) na Opolszczyźnie związana jest z dwoma śląskimi obrzędami. Przede wszystkim robiło się je w zapusty a także smażyło przy okazji jesiennego skubania pierza.
Kreple jak dawniej...

Autor: fot.pixabay

Wniosek o umieszczenie tych słodkości na ministerialnej liście złożyli Maria i Franciszek Magoszowie, właściciele Cukierni Magosz z Krapkowic.

- W moim rodzinnym domu pączki nadziewało się przed ich smażeniem – mówi pani Maria. - Dzięki temu marmolada w środku miała jeszcze lepszy smak. Tak też robimy w naszej cukierni. Nasze pączki robione są na bazie starych przepisów i dobrej jakości składników, bez polepszaczy i konserwantów - zapewnia.

Pączki na Śląsku Opolskim znane są przede wszystkim pod nazwą kraple lub kreple. Na mniejsze mówi się krapliki. Nazwa ta pochodzi od niemieckiego słowa Krapfen. Historia tego słowa w języku niemieckim sięga XVI wieku, pochodzi od nazwiska kuchmistrzyni wiedeńskiej Cecylii Krapfen, która rozsławiła te smażone słodkości.

Tak o historii pączka pisał w 1927 roku Dziennik Berliński (nr.40/1927) - pisownia oryginalna:

W tak zwanych dobrych, starych czasach mąki białej nie był w stanie używać człowiek średnio zamożny. Ponieważ w środkowej Europie pszenicy nie uprawiano, mąka biała była rzadkością, a pieczywo z niej sporządzane ukazywało się tylko na stołach wielkich panów w postaci słodkich placków z mąki i miodu wypiekanych. Cukier sprzedawany był prawie na wagę złota, gdyż sprowadzany był aż z Indji i to w bardzo nieapetycznym stanie, jako syrop z trzciny cukrowej wydobywany. Nic więc dziwnego, że ciastka były wprawdzie bardzo pożądane, ale nie każdy mógł sobie na nie pozwolić. Dopiero wędrowni pasztetnicy włoscy rozpowszechnili w Europie ciastka, zasługujące na to miano; najlepiej naśladowali, a wkrótce prześcignęli ich w kunszcie wypiekania ciastek Wiedeńczycy, słynący od dawnych czasów ze swej dobrej kuchni. Wróćmy jednak do pączków, których początek zlewa się z ważną datą historyczną t. j. z r. 1683 ni mniej ni więcej, tylko z odsieczą Wiednia, z którą to datą się też łączy, powstanie pierwszej kawiarni. Wiedeńczycy opowiadają sobie, że pączki (zwane po nienrecku Krapfen), wypiekała pierwsza Cecylia Krapf, wdowa, której mąż padł podczas oblężenia Wiednia przez Turków. szukając zarobku, założyła ona sobie na krańcach miasta małą paszteciarnię - jak się to wówczas nazywało, rodzaj małej cukierenki, w której w obecności kupujących wypiekała na maśle małe, okrągłe ciasteczka, sprzedając je następnie po grajcarze. Ciasteczka te zyskały sobie wielki rozgłos u Wiedeńczyków, już wtedy zdaje się wielkich smakoszów, to też wędrowali całemi gromadami za miasto, aby się u pięknej Cesi raczyć "Krapfinami" jak wówczas smażone ciasteczka nazywano, urabiając nazwę od nazwiska ich twórczyni. Ciastka te niewiele miały wspólnego z leciut­kimi tworami dzisiejszych czasów, mimo wszystko smakowały Wiedeńczykom i twórczyni ich wzbogaciła się, tworząc w różnych częściach miasta specjalne wypiekarnie pączków. Dopiero w 30 lat później - jak fama niesie paszteciarka ta spróbowała napełniać swoje ciasteczka cukrowanymi owocami, a gdy się jej to nadspodziewanie udało, posłała półmisek tych bardzo już wtedy popularnych "krapfinów", na dwór jednego z książąt austrjackich, gdzie się prawie odbywał bal karnawałowy.

Ciastka zyskały pełne uznanie i stały się odtąd uprzywilejowanym przysmakiem karnawałowym nie tylko w Wiedniu, ale i daleko poza jego granicami, można śmiało powiedzieć, w całym święcie, bo każdy karnawał musi mieć swoje bale, maski i pączki. Jak bardzo lubiane były pączki już dawno, świadczy fakt, że córka Marji Teresy, nieszczęśliwa Marja Antonina, wyjeżdżając do Francji, zabrała wraz z dworem swoim specjalistę pączkarza do wyrabiania pączków, których wówczas jeszcze we Fra­cji nie znano. W ten to sposób, rozpowszechniło się wypiekanie pączków w świecie. Nie można jednak powiedzieć, by ówczesne stwory podobne były do naszych dzisiejszych pączków i wątpię bardzo czy znalazłby u nas lubicieli. Każdy kraj wyrabiał je na swój sposób, to też mamy setki odmian pączków. Od delikatnych, jasno brązowych z białym pierścieniem wokoło, do szewskich pączków niemieckich, o których mówią żartownisie, że trzeba je naprzód przerzucić przez trzy kamienice, aż tak zmiękną, że się dadzą ugryźć. Prawdziwy pączek musi być tak lekki, aby ulatywał z półmiska z powodu przeciągu, kiedy się drzwi otworzy.

I takie pączki do dzisiaj najbardziej lubimy - puszyste, z aromatyczną marmoladą i polane klejącym lukrem!

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama