Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 18 września 2026 06:33
ReklamaFilplast

Dzieciątku urwało głowę

Dzieciątku urwało głowę
Główka Jezuska leżała u stóp figury

Na granicy Zawadzkiego i Żędowic stoi niewielka kapliczka z figurą Matki Boskiej. Na kapliczce znajduje się napis „Matko pięknej miłości” w języku polskim i niemieckim. Nad obiektem roztacza opiekę mniejszość niemiecka z Zawadzkiego. Seniorzy związani z organizacją dbają, by zawsze były tu świeże kwiaty i znicze. Z tego powodu kapliczka bywa nazywana „niemiecką”.

Na murze widnieje data 1934. Istnieje kilka historii związanych z jej powstaniem, może opiszemy je kiedyś w osobnym artykule. Dość, że mieszkańcy czują się silnie związani z tym miejscem i bardzo o nie dbają. W maju odbywają się tu regularnie nabożeństwa majowe.

W środę, 12 lutego, okolice kapliczki patrolował dzielnicowy Grzegorz Bartosik i zauważył, że stojąca w kapliczce figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem jest zdewastowana.

Jak udało nam się dowiedzieć od okolicznych mieszkańców, jeszcze we wtorek wczesnym popołudniem figura była cała, we wtorkowy wieczór jedna z kobiet zauważyła zniszczenia: Dzieciątko ma urwaną głowę, rączki i nóżki, Maryja zerwaną koronę, stłuczoną część twarzy i oderwaną jedną dłoń.

Sprawą zbulwersowani są najbliżsi sąsiedzi kapliczki, którzy odmówili już różaniec wynagradzający za zniszczenia na figurze. Mieszkańcy są przekonani, że Maryja z Dzieciątkiem została zniszczona w akcie wandalizmu.

Mniejszość niemiecka planuje omówić sprawę naprawy figury na najbliższym zebraniu.

- To bulwersujące - mówi Jan Stanek. - To przecież pewnego rodzaju obiekt sakralny, kto mógł się tego dopuścić?!

Sprawa wstrząsnęła także Piotrem Smykałą, lokalnym historykiem, który interesował się przeszłością tego miejsca.

- Ludzie sami tę kapliczkę naprawiają, utrzymują, komu to przeszkadza? - mówi. - To nie pierwsza taka dewastacja w tym miejscu. W 1980 roku pracownik pobliskiej spółdzielni rolnej rozbił stojącą tu figurę, ale ją naprawiono - opowiada Smykała.

Walter Plank, którego dziadek wybudował kapliczkę w 1934 roku, potwierdza, że figura była już kilka razy naprawiana i odnawiana.

Kto kiedykolwiek był przy kapliczce, wie, że jest ona bardzo zadbana: czysta i odmalowana. Po wydarzeniach w ubiegłym tygodniu jej konstrukcja nie została naruszona, nie rozbito szyby, za którą stoi Maryja, uszkodzono tylko figurę.

Ojciec Lucjan, proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Zawadzkiem, także odwiedził to miejsce po pojawieniu się zniszczeń. Jego zadaniem figurę uszkodził wiatr.

- Nie ma tam żadnych napisów, innych śladów dewastacji - podkreśla. - Nie wiem, jak to się stało, ale nie szukałbym tu sensacji - uważa franciszkanin.

Kapliczką od kilku lat opiekuje się Krzysztof Prus z rodziną. Mężczyzna uważa, że gdyby figurę faktycznie uszkodził wiatr, zniszczone byłyby też drzwiczki i szyba.

- Tę szybę w ubiegłym roku wprawialiśmy dwa razy, ona najczęściej jest uszkadzana - mówi. - Często dochodzi w tym miejscu do wandalizmów - przyznaje. - Wiele starszych osób codziennie przychodzi się tu modlić, ale też wielu młodych imprezuje, bo to miejsce na uboczu - dodaje.

Po oględzinach dzielnicowego policja prowadzi postępowanie sprawdzające w sprawie zniszczenia figury pod kątem art. 196 kodeksu karnego, który mówi o znieważaniu publicznie przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych. Za taki czyn grozi do 2 lat więzienia.

W piątek, 14 lutego, Walter Plank zabrał figurę Matki Bożej z kapliczki, aby poddać ją renowacji. Zapowiada, że posąg nie wróci już na swoje miejsce - to rodzinna pamiątka, którą zachowa w domu. Plank zapowiada, że do kapliczki kupi nową figurę.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama