Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 04:16
ReklamaFilplast

Niszczona każdej nocy

Niszczona każdej nocy
Oderwane deski od ławek to codzienny widok. Widoczna w głębi altana niedługo będzie się nadawała tylko do wymiany

Wyspa na stawie hutniczym została uroczyście oddana do użytku w 2012 roku. Do tej pory ów zbiornik wodny, który pierwotnie służył jako zapas wody do procesów produkcyjnych w hucie, nie wyglądał szczególnie atrakcyjnie. Nowe miejsce wypoczynkowe zaprojektowano z rozmachem. Stworzono urocze mostki, altankę, mnóstwo ławeczek i ścieżek spacerowych. Tyle z cukierkowego opisu. Dziś ławki są często połamane, a najczęstszym znaleziskiem wczesnym rankiem są butelki po alkoholu.

- Codziennie, gdy wychodzę posprzątać teren wokół stawu, znajduję nowe zniszczenia - mówi pan Marcin, któremu gmina powierzyła opiekę nad obiektem. - Na wyspie odbywają się regularne imprezy. Niemal codziennie muszę wymieniać deski w połamanych ławkach i przybijać deseczki w altanie.

Drewniana, zadaszona konstrukcja znajduje się w samym sercu wyspy. W jej wnętrzu jest drewniany stół, na którym widać ślady podpalenia. Ostatnio opiekun obiektu musiał wyciągać go ze stawu, bo poprzedniej nocy jacyś inteligenci postanowili udowodnić, że są od niego silniejsi. Stan altanki jest z miesiąca na miesiąc gorszy i powoli brakuje wolnych miejsc na gwoździe do przymocowywania urwanych desek.

- To, co można znaleźć na wyspie, przechodzi ludzkie pojęcie - relacjonuje opiekun miejsca. - Rano człowiek natyka się tu na butelki, strzykawki, damską bieliznę i rzeczy, o których trudno nawet mówić.

Skalę zniszczeń potwierdza Dariusz Broj, kierownik Referatu Rozwoju i Infrastruktury Społecznej w gminie Zawadzkie.

- Niemal każdego dnia dochodzi do dewastacji - relacjonuje. - Często trzeba wymieniać elementy ławek. W skali roku straty ponoszone tutaj przez gminę, a więc przez wszystkich mieszkańców, to 5 tysięcy złotych.

Bulwersujące jest to, że dobrze oświetlona wyspa znajduje się w samym centrum Zawadzkiego, jest otoczona przez bloki, a komisariat policji leży dwie ulice dalej.

- Od początku roku w okolicach stawu hutniczego miało miejsce kilka interwencji policji - informuje rzeczniczka prasowa policji Marta Białek. - Powodem było głównie zakłócanie porządku i spożywanie w niedozwolonym miejscu alkoholu. Teren ten jest pod stałym nadzorem policji. Każdy obywatel w razie potrzeby pilnej interwencji ma możliwość poinformować służby pod numerem 112. Zachęcam też do korzystania z aplikacji Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, gdzie można zgłosić zdarzenie i dodać własne zdjęcia.

Być może każdorazowe zgłaszanie nocnej libacji pozwoli ukrócić niszczenie wyjątkowego miejsca wypoczynku w centrum miasta.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Wózkierś 29.09.2021 21:18
https://www.facebook.com/groups/1563726063864240/permalink/3174106639492833/
Edgar 29.09.2021 10:27
Czytamy, że problem jest powszechny i znany tak w Urzędzie Gminy jak i Komisariacie policji. Więc rodzi się pytanie dla czego nadal ta patologia trwa? Nieudolność jednych i drugich. Wystarczyłoby kilka patroli z zaskoczenia, pieszych patroli, nie kółeczko oznakowanym radiowozem widocznym z daleka. Podobna sytuacja na deptaku wzdłuż kanału i po drugiej stronie kanału przy mostku na ul. Paderewskiego. Stałe libacje, z wulgaryzmami wykrzykiwanymi na całe osiedle i petardami w nocy. Nie tak dawno „elita” rozpaliła ognisko na kostce deptaku podczas nasiadówy.
obywatel 27.09.2021 08:50
to co pisze w artykule, jest to jedna sprawa, a druga sprawa, spójrzcie na zdjęcie, ławki, mostki i altana. Ostatni raz konserwacja tego wszystkiego, chyba się odbyła przy stawianiu tych wysp. Wandalem jest również burmistrz, nie dbający o to, co już zostało postawione. Postawić i niech sobie żyje własnym życiem, aż się rozpadnie.
Mieszkaniec osiedla 26.09.2021 14:57
Z jednej strony dewastacja a z drugiej brak gospodarza. Ławki ze zdjęcia mają 10 lat i nie były nigdy malowane, są po prostu spróchniałe. Mosty zaraz się rozsypią. W tamte lato Zaw Kom zaczął odnawiać most i ławki - i to się nie spodobało władzom gminy. Może jest ciche przyzwolenie żeby to zlikwidować?
XdZ 25.09.2021 20:39
Skoro miejsce jest pod stałym nadzorem policji to dlaczego tak wygląda? 10 tysięcy wydał nasz włodarz na dodatkowe patrole w miejscowości i co? Skoro prawie codziennie odbywają się libacje to jest to problem dla policjantów podejść znienacka? Czy oni jeszcze cokolwiek robią w tym mieście?
Skinny 27.09.2021 12:22
Mnie bardziej interesuje ta damska bielizna ;-))
Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama