Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 09:34
ReklamaFilplast

Za 10 lat setka

Za 10 lat setka
Najmłodsi mogli się przekonać, jak to jest być strażakiem

Tanecznie rozpoczął się jubileusz 90-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Spóroku. W sobotę, 21 sierpnia, zorganizowano zabawę z zespołem Albatros. Namiot po brzegi wypełnił się ludźmi, którzy chcieli się pobawić. Niedziela minęła bardziej uroczyście. O godzinie 13.00 w kościele odbyła się msza święta, której przewodniczył ks. Tomasz Józkowicz, wojewódzki kapelan strażaków. Później wszyscy przeszli na plac przy remizie i rozpoczęło się wspólne świętowanie. Organizatorzy zadbali o to, żeby każdy znalazł coś dla siebie - na scenie wystąpiła orkiestra dęta z Szemrowic, miejscowy kabaret Kaktusik, a także Studio piosenki pod Florianem. Stowarzyszenie Odnowy i Rozwoju Spórok poprowadziło zabawę pn. „Wóz strażacki”. Najmłodsi mogli pobawić się z animatorami, a także pozjeżdżać na dmuchanym zamku. Na koniec, choć niestety już w deszczu, druhowie zrobili pokaz strażacki. Dzieci mogły pobawić się w pianie, a także przekonać się, jak ciężko jest utrzymać węża strażackiego podczas akcji.

Organizatorami imprezy była OSP Spórok przy współpracy z sołtysem i radą sołecką, Lokalną Grupą Działania „Kraina Dinozaurów” oraz Biblioteką i Centrum Kultury w Kolonowskiem. Występ orkiestry i zabawy z animatorami odbyły sie w ramach „Niedzieli w Krainie Dinozaurów”.

- 90 lat to piękny jubileusz, dlatego postanowiliśmy zorganizować imprezę. Gmina odmalowała nam remizę, to taki prezent dla nas, z którego bardzo się cieszymy. Mieszkańcy mogli zobaczyć, jak wygląda odnowione wnętrze - mówi prezes jednostki Marek Deja. - Pogoda dopisała, ludzie przyszli, więc bardzo jesteśmy zadowoleni, że wszystko poszło po naszej myśli - dodaje.

- Dzięki strażakom możemy czuć się bezpiecznie w sołectwie. W imieniu mieszkańców dziękuję im za zaangażowanie, za służbę, za to, że angażują się w życie miejscowości i czasami robią to, czego nie muszą. Nigdy jednak nie odmawiają pomocy - mówi sołtys Rafał Koj.

- Wspólne świętowanie nie udałoby się, gdyby nie ludzie. Dlatego razem z zarządem dziękuję wszystkim sponsorom, paniom z koła gospodyń wiejskich oraz pozostałym mieszkankom za upieczenie ciast, Konradowi Wacławczykowi za prowadzenie imprezy, delegacjom OSP z Krasiejowa, Kadłuba i Staniszcz Małych, zaproszonym gościom, wszystkim zaangażowanym w przygotowania oraz mieszkańcom za to, że przyszli i wspólnie z nami się bawili - dodaje Marek Deja.

Za 10 lat jednostka będzie świętowała setne urodziny. Co druhowie chcieliby zrobić do tego czasu, czego sobie życzą?

- Planów jest wiele i będziemy je pomału realizowali. Życzymy sobie jednak, żeby było więcej chętnych. Jeśli nie będziemy mieli strażaków, to nie pomoże nam najlepszy sprzęt. Zapraszamy do naszej jednostki młodych i zaangażowanych mieszkańców - dodaje prezes.

Z okazji pięknego jubileuszu nasza redakcja życzy Wam, drodzy strażacy, żebyście byli zadowoleni z pełnionej służby i z każdej akcji wracali cali i zdrowi do domu. Służcie przez kolejne lata Bogu na chwałę, ludziom na pożytek!

Trochę historii - na podstawie książki „Dzieje pożarnictwa na ziemi strzeleckiej 1863 - 2013” napisanej przez Piotra Smykałę i Edwarda Daliboga.

Pierwsza pewna informacja o zorganizowanej grupie osób, która walczyła z ogniem, pochodzi z 1891 roku. Z inicjatywy przewodniczących gmin Staniszcze Wielkie, Staniszcze Małe, obwodu dworskiego Staniszcze Małe i kolonii Baniok powstał Związek Sikawkowy. Nie wiadomo, jak długo działał. Z jego struktur powstała Ochotnicza Straż Pożarna.

10 grudnia 1923 roku założono Związek Sikawkowy dla Spóroka Królewskiego i Hrabiowskiego, a także obwodu dworskiego w Staniszczach Małych. Został on założony odgórnie przez dwóch sołtysów - Kokotta ze Spóroka Hrabiowskiego, Koya z Królewskiego oraz zarządcy Staniszcz - Hugona Jellena. Siedziba związku mieściła się w Spóroku Hrabiowskim, a jego zadaniem był zakup sikawki, zbudowanie szopy na sprzęt i utrzymanie go w gotowości, na wypadek pożaru.

W 1931 roku z inicjatywy Antona Bocka założono Ochotniczą Straż Pożarną w Spóroku, a jej naczelnikiem został Hermann Richter. W 1945 roku, kiedy do wsi wkroczyli żołnierze radzieccy, straż przestała istnieć. Pod koniec września tego roku podjęto się reaktywacji jednostki. Naczelnikiem został Joachim Gerlich, w 1950 roku Paweł Krupa, a trzy lata później Antoni Koj. W latach 1982-1986 z trudem wybudowano nową remizę, której nigdy nie skończono i nie oddano do użytku. 1995 roku podjęto decyzję o sprzedaży obiektu i z uzyskanych pieniędzy wybudowano remizę, która służy strażakom do dziś.

Przez kilka lat wioska walczyła z pożarami w gospodarstwach. Starsi pamiętają, jak w Spóroku mieszkańcy pełnili nocne dyżury i chodzili po wsi, żeby ustrzec kolejnych gospodarzy przed nieszczęściem. Miejscowemu kościołowi filialnemu, który należy do parafii Krasiejów, patronuje św. Florian - patron strażaków.

JG


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama