Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 10:29
ReklamaFilplast

Hala (niemal) gotowa

Hala (niemal) gotowa
Wewnątrz trwają prace wykończeniowe. Widoczna konstrukcja dachowa okazała się największym problemem podczas remontu

Remont tego obiektu stał się tasiemcem konkurującym z najlepszymi serialami wenezuelskimi. Odziedziczona po czasach prosperity hala sportowa w Zawadzkiem była dla gminy poważnym obciążeniem. Gdy powstawała, nikt nie martwił się takimi szczegółami, jak ocieplenie budynku czy wydajne ogrzewanie. Wtedy za wszystko płaciła huta, więc finanse miały znaczenie trzeciorzędne. Przez ostatnie dekady utrzymanie i ogrzanie coraz starszego i coraz bardziej sypiącego się budynku stało się prawdziwą beczką bez dna. Remont był koniecznością i właśnie dobiega końca.

- Do ułożenia pozostały jeszcze kable energetyczne i wentylacja - relacjonuje postęp prac burmistrz gminy Mariusz Stachowski. - W hali montowane są stałe okna. Żeby mieć pewność, że wytrzymają każde warunki i będą wystarczająco szczelne, wykonane są z 5-centymetrowego poliwęglanu.

Na samym końcu przebudowy ekipy wezmą się za skarpę oddzielającą obiekt od ulicy i chodnik. Dodatkowymi elementami, o których zamontowaniu zdecydowano już podczas remontu, to 4 sztuki ognioodpornych drzwi wewnątrz budynku. Oddzielają one część sportową od części hotelowej i zabezpieczają użytkowników w razie wybuchu pożaru.

Kłopoty

Ostateczny koszt remontu nie jest jeszcze znany, lecz wiadomo, że wyniesie około 7 milionów złotych. To duża suma, wyższa o 2 miliony od zakładanej. Wszystkiemu winny jest dach.

- Już podczas remontu, na etapie ocieplania dachu, biuro projektowe stwierdziło, że coś jest z nim nie tak - relacjonuje Mariusz Stachowski. - Pomiary wykazały, że jego wytrzymałość jest daleko niższa niż to wynikało z teoretycznych obliczeń.

Budowla, która liczy sobie już 46 lat, powstawała w czasach, gdy normy bezpieczeństwa nie były zbyt wyśrubowane. Dach złożony ze stalowych elementów nie był obciążony izolacją cieplną i jego odporność była na te warunki wystarczająca. Gdy jednak zaczęto go ocieplać - konstrukcja znalazła się na granicy swojej wytrzymałości. Przy pierwszych opadach śniegu dach mógłby po prostu zawalić się do wnętrza.

- Projektanci zaproponowali kilka rozwiązań - opowiada burmistrz. - Między innymi wspawanie kilometrów prętów, które zwiększyłyby sztywność konstrukcji. Wymagałoby to jednak odciążenia dźwigarów w czasie prac i oparcie ich na konstrukcji wspartej na drewnianej podłodze. A to by ją zniszczyło.

Koniec końców postanowiono doinwestować i położyć nowy szkielet dachu. W udźwignięciu dodatkowych 2 milionów pomógł urząd marszałkowski.

- Sprawa będzie musiała zakończyć się w sądzie - zapowiada burmistrz. - Musimy żądać rekompensaty od biura projektowego, bo przez ich pomyłkę nie mieliśmy pojęcia o całości kosztów. Gdyby od początku było jasne, na jaką sumę będzie opiewać rachunek, być może taniej wyszłoby wybudowanie nowego obiektu sportowego.

Jeżeli prace wykończeniowe przebiegną bez zakłóceń, oficjalne otwarcie hali sportowej w Zawadzkiem nastąpi 1 września 2021 roku.

KUB


Podziel się
Oceń

Komentarze

obywatel 03.08.2021 09:07
nie ma słów już, żeby to komentować. kto zaczyna remont "domu" od elewacji? a bebechy w środku się sypią. co z parkietem? kto będzie niby mieszkał w tej części hotelowej z lat 80/90?
R 24.07.2021 08:44
Chyba studnią bez dna...nie beczką
jarzabek 23.07.2021 17:04
" Sprawa będzie musiała zakończyć się w sądzie - zapowiada burmistrz. - Musimy żądać rekompensaty od biura projektowego, bo przez ich pomyłkę nie mieliśmy pojęcia o całości kosztów. Gdyby od początku było jasne, na jaką sumę będzie opiewać rachunek, być może taniej wyszłoby wybudowanie nowego obiektu sportowego. " ta takie piperzenie teraz , ze jakby wiedzieli to moze bylo by inaczej . Za takie pieniadze od razu trzeba bylo budowac nowa itd tylko w zasadzie komu ta hala jest potrzebna . / Przy pierwszej zimie sie zawali tak wgl
Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama