Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 19:02
Reklama

Jak to się robi?

Jak to się robi?
Nie skubanie jest najważniejsze, a dobra atmosfera i wspólnie spędzony czas

Trzeba rozczapierzyć ten kwap na kotuchu i później zrywać. Kwap to puch, a kotuch to trzonek pióra.

Tego wszystkiego dowiedziałam się od pani Eli, jednej z gospodyń, które przez dwa tygodnie chodziły do świetlicy wiejskiej w Żędowicach, żeby skubać pierze. Stara tradycja została odtworzona z inicjatywy Stowarzyszenia Kobiet Żędowickich. Na spotkania przychodziło w sumie prawie 30 osób, raz dołączyła grupka dzieci.

- Chciałyśmy wyciągnąć kobiety z domów, sprzed telewizorów - wyjaśnia Edyta Koj, liderka stowarzyszenia. - W dużej mierze to się udało. Szkoda, że nie przyszło więcej młodych.

Panie z SKŻ dostały pióra od dwóch hodowców gęsi. Jednym z nich jest Aniela Baingo z Żędowic, która przekazała aż 4 kilogramy pierza. Uczestniczące w skubaniu panie wspominały, jak kiedyś łapało się gęś między uda, głową w dół i z klatki piersiowej wyrywało pióra. Gęsi dziobami szczypały po udach swoich oprawców i krzyczały wniebogłosy. Zanim wyrwano pióra, gęsi kąpano w rowie bądź stawie, by puch był czysty. Panie opowiadały też, że jako dzieci w ferie, zamiast jeździć na sankach czy łyżwach - zimy 30, 40 lat temu wyglądały inaczej niż obecnie - musiały skubać pierze i niezbyt im się to podobało.

„Godki jak przy piyrzu” było więcej. Wspomniano dawne czasy: jak podczas rykowiska jeleń podszedł pod jedno z gospodarstw i ryczał tak, że właściciel nie mógł wytrzymać i wygonił byka do lasu. Podczas skubania w Żędowicach oglądano stare zdjęcia, opowiadano kawały i śpiewano piosenki. Zgodnie z tradycją w poniedziałek, 3 lutego, do sali świetlicowej, gdzie skubano pierze, ktoś wpuścił trzy gołębie. Ptaki narobiły niezłego bałaganu. Dowcipniś na razie się nie ujawnił.

Przy robocie dzielono się też przepisami, bo skubanie to nie tylko praca, ale też poczęstunek. W środę, 5 lutego, był pyszny jabłecznik i pasta na kanapki z cebulą, wątróbką drobiową i jajkiem... Kiedyś w domu, gdzie skubano, także musiał być poczęstunek dla zebranych. Starsze gospodynie skubały od rana, więc należał im się nawet obiad.

W Żędowicach prawdziwa uczta odbyła w poniedziałek, 10 lutego, kiedy zaplanowano tak zwany doszkubek. Zgodnie ze zwyczajem zebranych częstowano kartoffelsalatem i kiełbasą na gorąco.

Z dwóch worków pierza przez dwa tygodnie gospodynie z Żędowic zrobiły prawie 20 poduszek. Celina Kołodziej uszyła na nie specjalnie poszewki. „Jaśki” trafiły do domów pań i jako upominek dla miejscowych przedszkoli.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama