Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 16:41
Reklama Żabka

Jak to się robi?

Jak to się robi?
Nie skubanie jest najważniejsze, a dobra atmosfera i wspólnie spędzony czas

Trzeba rozczapierzyć ten kwap na kotuchu i później zrywać. Kwap to puch, a kotuch to trzonek pióra.

Tego wszystkiego dowiedziałam się od pani Eli, jednej z gospodyń, które przez dwa tygodnie chodziły do świetlicy wiejskiej w Żędowicach, żeby skubać pierze. Stara tradycja została odtworzona z inicjatywy Stowarzyszenia Kobiet Żędowickich. Na spotkania przychodziło w sumie prawie 30 osób, raz dołączyła grupka dzieci.

- Chciałyśmy wyciągnąć kobiety z domów, sprzed telewizorów - wyjaśnia Edyta Koj, liderka stowarzyszenia. - W dużej mierze to się udało. Szkoda, że nie przyszło więcej młodych.

Panie z SKŻ dostały pióra od dwóch hodowców gęsi. Jednym z nich jest Aniela Baingo z Żędowic, która przekazała aż 4 kilogramy pierza. Uczestniczące w skubaniu panie wspominały, jak kiedyś łapało się gęś między uda, głową w dół i z klatki piersiowej wyrywało pióra. Gęsi dziobami szczypały po udach swoich oprawców i krzyczały wniebogłosy. Zanim wyrwano pióra, gęsi kąpano w rowie bądź stawie, by puch był czysty. Panie opowiadały też, że jako dzieci w ferie, zamiast jeździć na sankach czy łyżwach - zimy 30, 40 lat temu wyglądały inaczej niż obecnie - musiały skubać pierze i niezbyt im się to podobało.

„Godki jak przy piyrzu” było więcej. Wspomniano dawne czasy: jak podczas rykowiska jeleń podszedł pod jedno z gospodarstw i ryczał tak, że właściciel nie mógł wytrzymać i wygonił byka do lasu. Podczas skubania w Żędowicach oglądano stare zdjęcia, opowiadano kawały i śpiewano piosenki. Zgodnie z tradycją w poniedziałek, 3 lutego, do sali świetlicowej, gdzie skubano pierze, ktoś wpuścił trzy gołębie. Ptaki narobiły niezłego bałaganu. Dowcipniś na razie się nie ujawnił.

Przy robocie dzielono się też przepisami, bo skubanie to nie tylko praca, ale też poczęstunek. W środę, 5 lutego, był pyszny jabłecznik i pasta na kanapki z cebulą, wątróbką drobiową i jajkiem... Kiedyś w domu, gdzie skubano, także musiał być poczęstunek dla zebranych. Starsze gospodynie skubały od rana, więc należał im się nawet obiad.

W Żędowicach prawdziwa uczta odbyła w poniedziałek, 10 lutego, kiedy zaplanowano tak zwany doszkubek. Zgodnie ze zwyczajem zebranych częstowano kartoffelsalatem i kiełbasą na gorąco.

Z dwóch worków pierza przez dwa tygodnie gospodynie z Żędowic zrobiły prawie 20 poduszek. Celina Kołodziej uszyła na nie specjalnie poszewki. „Jaśki” trafiły do domów pań i jako upominek dla miejscowych przedszkoli.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 9°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 9 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama