Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 23:42
Reklama

Jak to się robi?

Jak to się robi?
Nie skubanie jest najważniejsze, a dobra atmosfera i wspólnie spędzony czas

Trzeba rozczapierzyć ten kwap na kotuchu i później zrywać. Kwap to puch, a kotuch to trzonek pióra.

Tego wszystkiego dowiedziałam się od pani Eli, jednej z gospodyń, które przez dwa tygodnie chodziły do świetlicy wiejskiej w Żędowicach, żeby skubać pierze. Stara tradycja została odtworzona z inicjatywy Stowarzyszenia Kobiet Żędowickich. Na spotkania przychodziło w sumie prawie 30 osób, raz dołączyła grupka dzieci.

- Chciałyśmy wyciągnąć kobiety z domów, sprzed telewizorów - wyjaśnia Edyta Koj, liderka stowarzyszenia. - W dużej mierze to się udało. Szkoda, że nie przyszło więcej młodych.

Panie z SKŻ dostały pióra od dwóch hodowców gęsi. Jednym z nich jest Aniela Baingo z Żędowic, która przekazała aż 4 kilogramy pierza. Uczestniczące w skubaniu panie wspominały, jak kiedyś łapało się gęś między uda, głową w dół i z klatki piersiowej wyrywało pióra. Gęsi dziobami szczypały po udach swoich oprawców i krzyczały wniebogłosy. Zanim wyrwano pióra, gęsi kąpano w rowie bądź stawie, by puch był czysty. Panie opowiadały też, że jako dzieci w ferie, zamiast jeździć na sankach czy łyżwach - zimy 30, 40 lat temu wyglądały inaczej niż obecnie - musiały skubać pierze i niezbyt im się to podobało.

„Godki jak przy piyrzu” było więcej. Wspomniano dawne czasy: jak podczas rykowiska jeleń podszedł pod jedno z gospodarstw i ryczał tak, że właściciel nie mógł wytrzymać i wygonił byka do lasu. Podczas skubania w Żędowicach oglądano stare zdjęcia, opowiadano kawały i śpiewano piosenki. Zgodnie z tradycją w poniedziałek, 3 lutego, do sali świetlicowej, gdzie skubano pierze, ktoś wpuścił trzy gołębie. Ptaki narobiły niezłego bałaganu. Dowcipniś na razie się nie ujawnił.

Przy robocie dzielono się też przepisami, bo skubanie to nie tylko praca, ale też poczęstunek. W środę, 5 lutego, był pyszny jabłecznik i pasta na kanapki z cebulą, wątróbką drobiową i jajkiem... Kiedyś w domu, gdzie skubano, także musiał być poczęstunek dla zebranych. Starsze gospodynie skubały od rana, więc należał im się nawet obiad.

W Żędowicach prawdziwa uczta odbyła w poniedziałek, 10 lutego, kiedy zaplanowano tak zwany doszkubek. Zgodnie ze zwyczajem zebranych częstowano kartoffelsalatem i kiełbasą na gorąco.

Z dwóch worków pierza przez dwa tygodnie gospodynie z Żędowic zrobiły prawie 20 poduszek. Celina Kołodziej uszyła na nie specjalnie poszewki. „Jaśki” trafiły do domów pań i jako upominek dla miejscowych przedszkoli.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza love "cookies" Treść komentarza: Inspektor łoza to i w listopadzie na działce mieszka? Ciekawe... Na ucho kwoty przetargów?? Przed ich ogłoszeniem oczywiście!? W tych januszkowicach dobra dziupla, tyle zła z jednego miejsca... Meldunek, praca i faktyczny pobyt to trzy różne powiaty, sporo od siebie... Znany schemat 😯 Data dodania komentarza: 7.11.2026, 21:45 Źródło komentarza: Nauczycielki z gminy Ujazd z wyróżnieniami. Doceniono ich pracę i zaangażowanie J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama