Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 08:32
Reklama Żabka

Wszyscy walczymy o życie Wiktorii

Wszyscy walczymy o życie Wiktorii
Wiktoria ma trzy latka. Zamiast bawić się na placu zabaw, musi walczyć o życie

Nasze słoneczko w życiu - tak o Wiktorii mówią jej rodzice, Joanna i Adam Skrzypczykowie z Kadłuba. Niedawno życie rodziny legło w gruzach - u małej zdiagnozowano ostrą białaczkę limfoblastyczną, choć wcześniej nic nie wskazywało na chorobę. Jednego dnia wesołe i szczęśliwe dzieciństwo zostało zamknięte w szpitalnych murach z dala od rodziny, przyjaciół, ulubionych zabawek...

Pod koniec kwietnia córka miała gorączkę, więc pojechaliśmy na oddział ratunkowy do Strzelec. Lekarka stwierdziła, że mała prawdopodobnie ma anginę. Później byliśmy u lekarza rodzinnego i powiedział to samo. Podawaliśmy Wiktorii leki przeciwgorączkowe i gorączka spadła. Ale jak po tygodniu odstawiliśmy leki i córka znów miała podwyższoną temperaturę - mówi pan Adam.

Wieczorem, 8 maja, mężczyzna kąpał córkę i zauważył, że na nóżkach Wiktorii jest pełno siniaków.

- Od razu wiedziałem, że coś jest nie tak, bo nawet gdyby się o coś uderzyła to nie miałaby tylu śladów. Spakowaliśmy się i pojechaliśmy znowu na SOR. Tam zrobiono badanie krwi i okazało się, że wyniki są bardzo złe - norma płytek krwi zaczyna się od 150 tysięcy, a Wiktoria miała ich jedynie 16 tysięcy... Od razu przetransportowano ją do szpitala w Zabrzu. Tamtejsi lekarze powiedzieli, że to cud, że Wiktoria przy tak małej liczbie płytek normalnie funkcjonuje, bo zazwyczaj dzieci już nie chodzą i trafiają na intensywną terapię - opowiada pan Adam.

Już po trzech dniach dziewczynka zaczęła przyjmować chemioterapię. Lekarze podają jej również sterydy, leki przeciwzapalne i cztery antybiotyki, ponieważ kilka dni temu pojawiło się zakażenie.

- Moja żona Asia jest cały czas przy Wiktorii w szpitalu. Ja jeżdżę tam, żeby zawieźć im potrzebne rzeczy, ale nasze spotkania trwają tylko chwilę. Córki nie widziałem już od 8 maja - dodaje łamiącym się głosem pan Adam.

Lekarze powiedzieli rodzicom, że dziewczynka może spędzić w szpitalu nawet dwa lata, a przez kolejne pięć lat będzie przechodziła leczenie przejściowe. To optymistyczna wersja, jeśli wszystko pójdzie właściwym tokiem.

Rodzina może liczyć na wsparcie wielu dobrych ludzi, jednak potrzeby są duże. Wiktoria trafiła pod skrzydła Fundacji Iskierka, która działa na rzecz dzieci z chorobą nowotworową.

- Prosimy o wsparcie finansowe w leczeniu naszej córeczki. Pieniądze na razie można wpłacać na numer konta 76 1050 0099 6781 1000 1000 1063 (ING Bank Śląski) w tytule wpisując „Wiktoria Skrzypczyk”. Niebawem zostanie utworzone konto przeznaczone dla Wiktorii - mówią rodzice.

Zebrane pieniądze zostaną przekazane na leczenie oraz rehabilitację dziewczynki. Liczy się każda złotówka!

Przed rodzicami teraz długa i ciężka walka o zdrowie i życie córeczki. Ale Wiktoria znaczy zwycięstwo, więc ta historia musi mieć szczęśliwe zakończenie.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 9°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1009 hPa
Wiatr: 11 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama