Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 01:29
ReklamaFilplast

Wszyscy walczymy o życie Wiktorii

Wszyscy walczymy o życie Wiktorii
Wiktoria ma trzy latka. Zamiast bawić się na placu zabaw, musi walczyć o życie

Nasze słoneczko w życiu - tak o Wiktorii mówią jej rodzice, Joanna i Adam Skrzypczykowie z Kadłuba. Niedawno życie rodziny legło w gruzach - u małej zdiagnozowano ostrą białaczkę limfoblastyczną, choć wcześniej nic nie wskazywało na chorobę. Jednego dnia wesołe i szczęśliwe dzieciństwo zostało zamknięte w szpitalnych murach z dala od rodziny, przyjaciół, ulubionych zabawek...

Pod koniec kwietnia córka miała gorączkę, więc pojechaliśmy na oddział ratunkowy do Strzelec. Lekarka stwierdziła, że mała prawdopodobnie ma anginę. Później byliśmy u lekarza rodzinnego i powiedział to samo. Podawaliśmy Wiktorii leki przeciwgorączkowe i gorączka spadła. Ale jak po tygodniu odstawiliśmy leki i córka znów miała podwyższoną temperaturę - mówi pan Adam.

Wieczorem, 8 maja, mężczyzna kąpał córkę i zauważył, że na nóżkach Wiktorii jest pełno siniaków.

- Od razu wiedziałem, że coś jest nie tak, bo nawet gdyby się o coś uderzyła to nie miałaby tylu śladów. Spakowaliśmy się i pojechaliśmy znowu na SOR. Tam zrobiono badanie krwi i okazało się, że wyniki są bardzo złe - norma płytek krwi zaczyna się od 150 tysięcy, a Wiktoria miała ich jedynie 16 tysięcy... Od razu przetransportowano ją do szpitala w Zabrzu. Tamtejsi lekarze powiedzieli, że to cud, że Wiktoria przy tak małej liczbie płytek normalnie funkcjonuje, bo zazwyczaj dzieci już nie chodzą i trafiają na intensywną terapię - opowiada pan Adam.

Już po trzech dniach dziewczynka zaczęła przyjmować chemioterapię. Lekarze podają jej również sterydy, leki przeciwzapalne i cztery antybiotyki, ponieważ kilka dni temu pojawiło się zakażenie.

- Moja żona Asia jest cały czas przy Wiktorii w szpitalu. Ja jeżdżę tam, żeby zawieźć im potrzebne rzeczy, ale nasze spotkania trwają tylko chwilę. Córki nie widziałem już od 8 maja - dodaje łamiącym się głosem pan Adam.

Lekarze powiedzieli rodzicom, że dziewczynka może spędzić w szpitalu nawet dwa lata, a przez kolejne pięć lat będzie przechodziła leczenie przejściowe. To optymistyczna wersja, jeśli wszystko pójdzie właściwym tokiem.

Rodzina może liczyć na wsparcie wielu dobrych ludzi, jednak potrzeby są duże. Wiktoria trafiła pod skrzydła Fundacji Iskierka, która działa na rzecz dzieci z chorobą nowotworową.

- Prosimy o wsparcie finansowe w leczeniu naszej córeczki. Pieniądze na razie można wpłacać na numer konta 76 1050 0099 6781 1000 1000 1063 (ING Bank Śląski) w tytule wpisując „Wiktoria Skrzypczyk”. Niebawem zostanie utworzone konto przeznaczone dla Wiktorii - mówią rodzice.

Zebrane pieniądze zostaną przekazane na leczenie oraz rehabilitację dziewczynki. Liczy się każda złotówka!

Przed rodzicami teraz długa i ciężka walka o zdrowie i życie córeczki. Ale Wiktoria znaczy zwycięstwo, więc ta historia musi mieć szczęśliwe zakończenie.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama