Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 15 września 2026 02:19
ReklamaFilplast

Wszyscy walczymy o życie Wiktorii

Wszyscy walczymy o życie Wiktorii
Wiktoria ma trzy latka. Zamiast bawić się na placu zabaw, musi walczyć o życie

Nasze słoneczko w życiu - tak o Wiktorii mówią jej rodzice, Joanna i Adam Skrzypczykowie z Kadłuba. Niedawno życie rodziny legło w gruzach - u małej zdiagnozowano ostrą białaczkę limfoblastyczną, choć wcześniej nic nie wskazywało na chorobę. Jednego dnia wesołe i szczęśliwe dzieciństwo zostało zamknięte w szpitalnych murach z dala od rodziny, przyjaciół, ulubionych zabawek...

Pod koniec kwietnia córka miała gorączkę, więc pojechaliśmy na oddział ratunkowy do Strzelec. Lekarka stwierdziła, że mała prawdopodobnie ma anginę. Później byliśmy u lekarza rodzinnego i powiedział to samo. Podawaliśmy Wiktorii leki przeciwgorączkowe i gorączka spadła. Ale jak po tygodniu odstawiliśmy leki i córka znów miała podwyższoną temperaturę - mówi pan Adam.

Wieczorem, 8 maja, mężczyzna kąpał córkę i zauważył, że na nóżkach Wiktorii jest pełno siniaków.

- Od razu wiedziałem, że coś jest nie tak, bo nawet gdyby się o coś uderzyła to nie miałaby tylu śladów. Spakowaliśmy się i pojechaliśmy znowu na SOR. Tam zrobiono badanie krwi i okazało się, że wyniki są bardzo złe - norma płytek krwi zaczyna się od 150 tysięcy, a Wiktoria miała ich jedynie 16 tysięcy... Od razu przetransportowano ją do szpitala w Zabrzu. Tamtejsi lekarze powiedzieli, że to cud, że Wiktoria przy tak małej liczbie płytek normalnie funkcjonuje, bo zazwyczaj dzieci już nie chodzą i trafiają na intensywną terapię - opowiada pan Adam.

Już po trzech dniach dziewczynka zaczęła przyjmować chemioterapię. Lekarze podają jej również sterydy, leki przeciwzapalne i cztery antybiotyki, ponieważ kilka dni temu pojawiło się zakażenie.

- Moja żona Asia jest cały czas przy Wiktorii w szpitalu. Ja jeżdżę tam, żeby zawieźć im potrzebne rzeczy, ale nasze spotkania trwają tylko chwilę. Córki nie widziałem już od 8 maja - dodaje łamiącym się głosem pan Adam.

Lekarze powiedzieli rodzicom, że dziewczynka może spędzić w szpitalu nawet dwa lata, a przez kolejne pięć lat będzie przechodziła leczenie przejściowe. To optymistyczna wersja, jeśli wszystko pójdzie właściwym tokiem.

Rodzina może liczyć na wsparcie wielu dobrych ludzi, jednak potrzeby są duże. Wiktoria trafiła pod skrzydła Fundacji Iskierka, która działa na rzecz dzieci z chorobą nowotworową.

- Prosimy o wsparcie finansowe w leczeniu naszej córeczki. Pieniądze na razie można wpłacać na numer konta 76 1050 0099 6781 1000 1000 1063 (ING Bank Śląski) w tytule wpisując „Wiktoria Skrzypczyk”. Niebawem zostanie utworzone konto przeznaczone dla Wiktorii - mówią rodzice.

Zebrane pieniądze zostaną przekazane na leczenie oraz rehabilitację dziewczynki. Liczy się każda złotówka!

Przed rodzicami teraz długa i ciężka walka o zdrowie i życie córeczki. Ale Wiktoria znaczy zwycięstwo, więc ta historia musi mieć szczęśliwe zakończenie.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama