Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 10:52
ReklamaFilplast

Z uśmiechem trzeba przyjść do pracy

Rok temu szpital w Kędzierzynie-Koźlu został przekształcony w jednoimienny szpital zakaźny - covidowy. Jego pracownicy musieli zmierzyć się z nieznaną chorobą, nowymi procedurami. O swoich przeżyciach opowiedzieli w ramach projektu "My z covidowego", realizowanego przez dziennikarzy Agnieszkę Pospiszyl i Adama Liszkę. W tym numerze publikujemy kolejną relację z pierwszej linii frontu walki z pandemią. Publikujemy relację Renaty Popiel, salowej na oddziale zakaźnym.
Z uśmiechem trzeba przyjść do pracy
Renata Popiel

Autor: fot. My z covidowego

Przychodzimy na szóstą do pracy, przebieramy się i idziemy na górę, na swój oddział. Oddział neurologii - covidowy. Pierwsze sale, czyli dyżurka pielęgniarska, lekarska, sala z lekami. Potem czekamy, aż personel, który się szykuje, czyli pielęgniarki, lekarze, opiekunki medyczne, rehabilitanci, wejdą na oddział. Po godzinie wchodzimy za nimi, żeby po prostu posprzątać, czyli pozbierać po posiłkach, powycierać stoliki, szafki, zlewy, wyczyścić toalety. Potem zbieramy materiał skażony i szykujemy do oddania. Pościel wkładamy do worków przezroczystych, potem się je pakuje do worków czerwonych. Tak samo w podwójne worki zbieramy materiał skażony, czyli po posiłkach i po toaletach. Wszystko jest szykowane dla personelu, który przychodzi i to odbiera.

Mimo, że tyle wytrwałam i się nie zaraziłam, strach jest do dzisiaj. Trzeba pilnować, trzeba dezynfekować, zmieniać rękawiczki. Dezynfekcja przede tego co dotykają pacjenci. No i oczywiście pilnowanie, jeszcze raz pilnowanie.

Dezynfekcja wszystkich szafek, klamek, poręczy łóżek, barierek czy stojaków. Potem jest mycie podłóg. Na każdą jedną salę, na którą wchodzimy, jest zmiana rękawiczek.

Gdy wychodzimy, to jakbyśmy były po prysznicu. Ale dajemy radę. Musimy. Trzeba rano się dobrze nastawić i z uśmiechem na ustach przyjść i powiedzieć: to jest nasza praca. Ciężka praca, którą wykonujemy, ale jest wielu pacjentów, którzy nam dziękują za to, są wdzięczni, że jesteśmy, że ich wspieramy, że usłyszą dobre słowo.

Byli tacy, którzy mieli duże problemy z oddychaniem. Patrzył człowiek na nich i widać było, że są w ciężkim stanie. Było żal wchodzić i patrzeć. Aż się łzy cisnęły do oczu. Teraz jest lżej, ale nadal zdarzają się takie ciężkie przypadki.

Przeraża mnie to, że większość ludzi twierdzi, że tej choroby nie ma. Że to ktoś sobie wymyślił następną grypę, że zwykła choroba, którą się przechodzi, jak zapalenie płuc czy zapalenie oskrzeli. Jeśli ktoś tego nie przeszedł, nie doświadczył, to nie wyobrazi sobie jakie spustoszenie robi Covid-19....


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama