Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 20:09
ReklamaFilplast

Wysypisko jest i będzie?

Wysypisko jest i będzie?
Trzy lata temu strażacy wchodzili na teren wysypiska w takich strojach- obawiano się, że w beczkach umieszczonych w budynku widocznym na zdjęciu są substancje toksyczne...

Minęły dwa lata od wielkiej akcji na wysypisku w Otmicach. 21 marca 2019 roku pojawiły się tu policja, specjalne jednostki straży pożarnej, inspektorzy ochrony środowiska oraz przedstawiciele mediów. Strażacy badali teren, przeglądali co przechowywane jest w beczkach zalegających w pomieszczeniu dawnego kurnika, analizowali skład powietrza nad wysypiskiem. Inspektor środowiska robił zdjęcia, notatki....

Mieszkańcy mieli nadzieję, że tak spektakularna akcja doprowadzi wreszcie do uprzątnięcia ton śmieci, które zalegają w wiosce od ponad 10 lat... Nie doprowadziła. Spowodowała jedynie, że przez kilka miesięcy miejsce to było pilnie strzeżone, dzień i noc, przez policjantów, potem gmina na swój koszt zamontowała oświetlenie i ogrodziła cały teren. Trwały też kolejne czynności administracyjne - wymiana pism z właścicielami działek, na których składowane są śmieci, słano zapytania do różnych gremiów - jak rozwiązać problem, m.in do wojewody, który obiecywał, że pomoże uzyskać pomoc rządową na posprzątanie bałaganu... Tymczasem wysypisko nadal przeszkadza i drażni.

Za wywóz i utylizację samych beczek, które znajdują się wewnątrz byłego kurnika na Henrykowie, trzeba zapłacić ze dwa miliony złotych. Gmina próbowała ustalić, czy to, co znajduje się na zewnątrz, nadaje się na przetworzenie w paliwo alternatywne i jakie byłyby tego koszty - okazało się, że też idą w miliony... W sumie potrzebne byłoby pewnie przynajmniej 5 mln... Ale czy to samorząd powinien sprzątać cudze śmieci i wydawać na to krocie? Wszystko wskazuje na to, że chyba tak się skończy.

Kilka miesięcy temu radna Barbara Burns na jednej z sesji zawnioskowała, by zbadać glebę wokół wysypiska i sprawdzić czy nie jest ona zanieczyszczona. Gmina zleciła takie badanie specjalistycznemu laboratorium.

- Próbki zostały pobrane. Czekamy na wyniki - poinformował Dariusz Bekiersz z Urzędu Gminy w Izbicku.

Ponadto gmina zleciła inwentaryzację, by wiedzieć dokładnie ile ton odpadów tu zalega i jakiego są rodzaju.

Samorząd nie wyklucza, że sprawę nielegalnego wysypiska jeszcze raz zgłosi do sądu. Przypomnijmy, że była ona już rozstrzygana sądownie - właściciele działek otrzymali kilkuset złotowy mandat....

Minęły trzy lata od wielkiej akcji na wysypisku w Otmicach. 21 marca 2019 roku pojawiły się tu policja, specjalne jednostki straży pożarnej, inspektorzy ochrony środowiska oraz przedstawiciele mediów. Strażacy badali teren, przeglądali co przechowywane jest w beczkach zalegających w pomieszczeniu dawnego kurnika, analizowali skład powietrza nad wysypiskiem. Inspektor środowiska robił zdjęcia, notatki....

Mieszkańcy mieli nadzieję, że tak spektakularna akcja doprowadzi wreszcie do uprzątnięcia ton śmieci, które zalegają w wiosce od ponad 10 lat... Nie doprowadziła. Spowodowała jedynie, że przez kilka miesięcy miejsce to było pilnie strzeżone, dzień i noc, przez policjantów, potem gmina na swój koszt zamontowała oświetlenie i ogrodziła cały teren. Trwały też kolejne czynności administracyjne - wymiana pism z właścicielami działek, na których składowane są śmieci, słano zapytania do różnych gremiów - jak rozwiązać problem, m.in do wojewody, który obiecywał, że pomoże uzyskać pomoc rządową na posprzątanie bałaganu... Tymczasem wysypisko nadal przeszkadza i drażni.

Za wywóz i utylizację samych beczek, które znajdują się wewnątrz byłego kurnika na Henrykowie, trzeba zapłacić ze dwa miliony złotych. Gmina próbowała ustalić, czy to, co znajduje się na zewnątrz, nadaje się na przetworzenie w paliwo alternatywne i jakie byłyby tego koszty - okazało się, że też idą w miliony... W sumie potrzebne byłoby pewnie przynajmniej 5 mln... Ale czy to samorząd powinien sprzątać cudze śmieci i wydawać na to krocie? Wszystko wskazuje na to, że chyba tak się skończy.

Kilka miesięcy temu radna Barbara Burns na jednej z sesji zawnioskowała, by zbadać glebę wokół wysypiska i sprawdzić czy nie jest ona zanieczyszczona. Gmina zleciła takie badanie specjalistycznemu laboratorium.

- Próbki zostały pobrane. Czekamy na wyniki - poinformował Dariusz Bekiersz z Urzędu Gminy w Izbicku.

Ponadto gmina zleciła inwentaryzację, by wiedzieć dokładnie ile ton odpadów tu zalega i jakiego są rodzaju.

Samorząd nie wyklucza, że sprawę nielegalnego wysypiska jeszcze raz zgłosi do sądu. Przypomnijmy, że była ona już rozstrzygana sądownie - właściciele działek otrzymali kilkuset złotowy mandat....

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama