Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 23:50
Reklama
Reklama

Legenda i tajemnicza zagadka...

Pod koniec lutego na naszych łamach ukazał się artykuł "Tajemnicze tunele na świętej górze". Pisaliśmy w nim o tunelach "Hamburgach", które znajdują się na Górze Świętej Anny.
Legenda i tajemnicza zagadka...
Mariusz Lipok i Gerard Dworaczek na polu w Sławięcicach. W oddali widać betonową konstrukcję

Na ich temat nie ma zbyt wielu informacji, powstały za to rozmaite teorie i miejscowe legendy. Gerard Dworaczek z Klucza przeczytał artykuł i zadzwonił do naszej redakcji. Chciał podzielić się informacjami na temat tuneli. Razem z Mariuszem Lipokiem, lokalnym pasjonatem historii ze Strzelec Opolskich, postanowiliśmy odwiedzić naszego Czytelnika. 

- W domu po sąsiedzku mieszkała taka starsza babcia, która często opowiadała mi różne historie m.in. o Studzionce w Ujeździe czy o Górze Świętej Anny. Kiedy byłem młodszy to nie interesowałem się tym wszystkim, ale później coraz bardziej mnie to ciekawiło - mówi pan Gerard. - Babcia opowiadała mi o lochach, z których można było przejść od świętej Anny aż do Sławięcic. Tam przy cmentarzu jest z nich wyjście. Nigdy tam nie byłem, bo się bałem, ale sąsiadka wspominała, że członkowie jej rodziny tamtędy chodzili - dodaje. 

- To wydaje się być mało prawdopodobne, bo z Góry Świętej Anny do Sławięcic będzie około 15 kilometrów. Poza tym tutaj jest też duże zróżnicowanie terenu, są pagórki i doliny. Do czego miały służyć te tunele? - pyta Mariusz Lipok.

- Mówiono, że było to dla paniczów, ale dawniej używano innego słownictwa. Myślę, że chodziło o grafów, czyli hrabiów ze Sławięcic. Dawniej w Zalesiu była stacja kolejowa, więc tunele musiały iść pod torami... - rozmyśla pan Gerard. 

Jedziemy w teren

Razem z mieszkańcem Klucza i Mariuszem Lipokiem wybraliśmy się we wskazane przez seniora miejsce. Kiedy pan Gerard z daleka zauważył konstrukcję, o której nam mówił, był bardzo podekscytowany.

- Popatrzcie w lewo, to tam! - mówił radośnie. 

Na pierwszy rzut oka budowla wyglądała niepozornie - betonowa płyta pokryta trawą, mchem i sporą warstwą liści. Z drugiej strony można było wejść do środka, więc to zrobiliśmy.

- Moim zdaniem to konstrukcja z czasów II wojny światowej, posiadająca wyraźne cechy schronu, jak np. wzmocniony strop sufitu. Są dwa pomieszczenia i ślad na ścianie, jakby był tu komin, całkiem ciekawie to wygląda. Nie sądzę, żeby było to powiązane z tunelami, ale kto wie... - zastanawia się Mariusz Lipok. 

W internecie trudno było znaleźć jakiekolwiek informacje na ten temat, dlatego o pomoc w rozwiązaniu zagadki poprosiliśmy Stowarzyszenie Blechhammer 1944 z Kędzierzyna-Koźla. Jak przekazał nam Edward Haduch konstrukcja, o której mówił pan Gerard to pozostałości stanowiska dowodzenia i łączności baterii Flak (przeciwlotniczej), która znajdowała się na pobliskich polach. Miała za zadanie obronę przed nalotami znajdującego się niedaleko zakładu produkującego benzynę syntetyczną w Sławięcicach. Nie ma ona nic wspólnego z tunelami. 

Jak podkreśla pan Gerard największym błędem starszych ludzi jest to, że nie przekazują młodszym pokoleniom wiedzy, którą posiadają. Choć opowieść seniora okazała się jedynie miejscową legendą, dziękujemy za chęć podzielenia się nią z nami. Dzięki temu odkryliśmy kolejne ciekawe miejsce! 



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 18 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama