Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 06:34
Reklama

Tradycja wyryta na jajku

Kroszonka wielkanocna - barwne, zdobione jajo to nieodłączny element kultury regionu. Mimo tego, iż początki zwyczaju sięgają dawnych dziejów, pielęgnowany jest on nadal w różnych zakątkach Opolszczyzny. Od wielu lat, kroszeniem jaj, zajmuje się Teresa Sobota, która jest twórczynią ludową mieszkającą w Olszowej. Kroszonkarka podzieliła się z nami swoimi doświadczeniami.
Tradycja wyryta na jajku

Autor: fot. Błażej Duk

- Zwyczaj ten zawsze praktykowany był w moim rodzinnym domu, zwłaszcza w okresie wielkanocnym. Od najmłodszych lat podpatrywałam, jak jajka przygotowywane były przez mamę i babcię. Bardzo mnie to ciekawiło i inspirowało. Właśnie wtedy zrodziła się moja pasja. Po raz pierwszy swoich sił spróbowałam, kiedy uczęszczałam jeszcze do szkoły podstawowej i tak zostało do dziś - wspomina Teresa Sobota.

Na przestrzeni lat, spod ręki pani Teresy, wyszły setki rozmaitych kroszonek. Każda z nich jest wyjątkowa i niepowtarzalna...

- Nigdy nie zdarzyło mi się wydrapać takiego samego wzoru. Zawsze się coś zmienia. Kiedy biorę jajko do ręki, nigdy nie wiem, jaka będzie ostateczna wersja. Tworzę zarys i kontury, które pomocne są w wydrapywaniu, a także pozwalają na osiągnięcie lepszego efektu. Wszystko wychodzi jednak w trakcie pracy. Kiedy zaczynałam wykonywać kroszonki, wykorzystywałam do skrobania brzytwę mojego dziadka. Teraz dostępne są bardzo precyzyjne i solidne narzędzia oraz nożyki, które bardzo ułatwiają zadanie - mówi twórczyni.

Wydrapywanie wzorów poprzedza odpowiednie przygotowanie jaja.

- Kiedyś proces ten zajmował zdecydowanie więcej czasu, samo gotowanie trwało od trzech do czterech godzin. Obecnie bardzo często korzysta się z wydmuszek, jednak i te trzeba należycie przygotować. Dopiero po wydmuchaniu zawartości oraz oczyszczeniu wnętrza, można przejść do barwienia, a następnie skrobania. Dziś odchodzi się również od tradycyjnych sposobów nadawania koloru, jak np. przy pomocy cebuli, wykorzystuje się natomiast specjalne barwniki do tkanin, które posiadają szeroką paletę barw - tłumaczy Teresa Sobota.

 Kroszonkarka pracuje głównie na jajach kurzych, gęsich i strusich. Drapania wykonała także na jaju gołębim i kaczym. Przygotowania do okresu wielkanocnego trwają cały rok.

- W ciągu dwunastu miesięcy gromadzę, szykuję, suszę wydmuszki... Wolny czas chętnie poświęcam również na tworzenie innych kompozycji, które związane są z opolskim wzorem - zdradza twórczyni.

Kolekcja oraz osiągnięcia są pokaźne... Pani Teresa przygotowała także specjalną kroszonkę, którą przekazała naszej redakcji. Można zobaczyć ją na okładce najnowszego wydania Strzelca Opolskiego. 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama