Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 2 sierpnia 2026 13:35
ReklamaFilplast

Tu tradycja nie zaginie

Mieszkańcy Kadłuba dbają o to, żeby tradycje w wiosce były ciągle żywe. Czas karnawału wyjątkowo temu sprzyja.
Tu tradycja nie zaginie
Szkubanie pierza to połączenie przyjemnego z pożytecznym

W wielu miejscowościach na terenie naszego powiatu organizowane są babskie combry. Imprezy skierowane są wyłącznie do pań, a panowie zajmują się obsługą. Na babskim combrze 19 stycznia bawiły się mieszkanki Kadłuba-Pieca i okolicznych miejscowości. Zabawa odbyła się w restauracji Bajer.

- Wszystkim dopisywał humor, panie świetnie się bawiły - mówi sołtyska Joanna Koj.

Łącznie w babskim combrze udział wzięło ok. 60 osób. Organizatorami byli sołtys i rada sołecka Kadłuba-Pieca.

- Za rok na pewno znów zorganizujemy taką zabawę, już dzisiaj zapraszamy - dodaje z uśmiechem sołtyska.

Jak pisze Dorota Simonides w książce „Mądrość ludowa. Dziedzictwo kulturowe Śląska Opolskiego”, dawniej babski comber odbywał się w środę popielcową. We wtorek do południa starsze mężatki ciągnęły te młode do karczmy, w której czekali muzykanci. Młodsze udawały, że stawiają opory, a starsze, że używają siły. Na Śląsku Opolskim babski comber określany był dniem czarownic. Miotła była symbolem latania, a kobiety tańczyły na nich i śpiewały: „Jak ostatki to ostatki, niech się bawią stare babki”. W czasie karnawału wiele obrzędów koncentrowało się na wartości małżeństwa, a niektóre zwyczaje miały piętnować wybredne dziewczyny, które nie garnęły się do zakładania rodziny. Przed północą z wtorku na środę popielcową pannom, które za bardzo „przebierały” w chłopakach, zawieszano łańcuch i kloc na szyi. Jak podają źródła, taki zwyczaj znany był już w 1652 roku jako bardzo popularna zabawa zapustna. Podczas tańców dziewczyna była pośmiewiskiem wszystkich i żałowała swojego wybrednego gustu. Historycy podkreślają, że w okresie zapustnym często ludzie tak się bawili, że księża w kościołach nawoływali ludzi do opamiętania się. Ich zdaniem, zabawowe szaleństwo było dziełem szatana.

Są też źródła, które mówią o tym, że babski comber był organizowany przede wszystkim w tłusty czwartek. Podczas spotkań młode kobiety, które w ciągu ostatniego roku wyszły za mąż, były przyjmowane do grona mężatek, najpierw musiały jednak poczęstować je wódką.

Szkubki, czyli darcie pierza

We wtorek, 21 stycznia, mieszkanki Kadłuba-Wsi spotkały się w Domu Strażaka, żeby wspólnie skubać pierze.

- Od 25 lat szkubiemy. Do starszych mieszkanek dołączają młode mamy i dziewczęta, które chętnie się uczą. Jeżeli gęsi są z marca, to szkubie się je pod koniec maja, a potem co 6 tygodni i tak trzy razy. Wtedy pierze jest dojrzałe. Jeśli czeka się dłużej, to ptaki je po prostu tracą - mówi Gabriela Puzik, sołtyska Kadłuba-Wsi. - Za każdym razem zbiera się pierze do worków, a w listopadzie ptaki się zabija. Teraz spotykamy się na darciu dopiero podczas karnawału, ale dawniej zaczynało się już w listopadzie, żeby ze wszystkim zdążyć. Na zakończenie zawsze jest fejderbal (święto podszkubka), czyli poczęstunek dla wszystkich pań - dodaje.

Z zebranego puchu powstaną poduszki i pierzyny, które trafią do ponad 100-letniego domu, który znajduje się naprzeciw straży. Od czerwca będzie tam działał skansen.

Choć obecnie zwyczaj praktykuje się coraz rzadziej, dawniej skubanie pierza było dosyć popularne. Kobiety zbierały się w domu, w którym była panna na wydaniu. Młoducha, czyli panna młoda, wstępując w związek małżeński, musiała mieć posag, na Śląsku nazywany wianem. Musiał on obejmować dwie pierzyny i cztery poduszki. Gospodarz palił w piecu, żeby skubiące miały ciepło. Panie spotykały się kilka dni z rzędu, po ukończeniu prac u jednej, przenoszono się do następnej. Wspólne darcie pierza było również świetną okazją, żeby pogawędzić i poplotkować z sąsiadkami. Stąd wzięło się powiedzenie używane na Śląsku „gołdka jak przi piyrzu”, które oznacza „lanie wody”. Panny biorące udział w szkubaniu były wtajemniczane w zasady życia małżeńskiego. Ostatniego dnia ok. godziny 22.00 do kobiet dołączali kawalerowie. Organizowano sutą ucztę z kołoczem, pączkami i alkoholem. Nie brakowało również wspólnych zabaw i tańców. Jeśli młodzieńcowi wpadła w oko któraś z dziewcząt, wtedy musiał ją odprowadzić do domu. Czasem dla żartów chłopcy wpuszczali do pokoju gołębia, przez co puch znajdujący się na stołach fruwał po całym pomieszczeniu.

Źródła:

www.bonclok.pl

Dorota Simonides, Mądrość ludowa. Dziedzictwo kulturowe Śląska Opolskiego,Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, 2007.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama