Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 10:03
ReklamaFilplast

Cmentarz bez kościoła

W Staniszczach Wielkich zanim jeszcze powstał obecny, murowany kościół i odrębna parafia, wierni chodzili na msze najpierw do Szczedrzyka, a później do bliżej położonego Krasiejowa i to w tamtych miejscowościach chowano zmarłych. Wiadomo jednak, że ponad sto lat przed powstaniem świątyni w Staniszczach były już wyznaczone miejsca do pochówku.

Pierwszy cmentarz był przy kaplicy przy drewnianym zameczku myśliwskim, w okolicach obecnego Placu Targowego. Nie są znane szczegóły związane z czasem istnienia tej nekropolii. dowodem na to, że była, są ludzkie kości, na które natrafiano przy okazji wykonywania w tym miejscu różnych inwestycji. Między innymi miał tam powstać basen przeciwpożarowy, ale gdy natrafiono na szczątki - zaniechano dalszych prac. Szacuje się, że ów cmentarz miał około 42 m2 powierzchni.

Druga nekropolia powstała w 1785 roku w miejscu, gdzie dziś znajduje się plebania w Staniszczach Wielkich. Była zdecydowanie większa, bo liczyła 594 m2. O jej istnieniu wiemy na pewno, bo prowadzono już wtedy księgi cmentarne. Ten cmentarz zamknięto w 1833 roku. 26 lat później przekształcono go w park: powstały rabaty kwiatowe z siecią ścieżek spacerowych, a wokół posadzono drzewa. W parku, jako że była to poświęcona ziemia, odprawiano msze po pożarze drewnianego kościołka, zanim powstał ten murowany.

3 maja 1833 roku otwarto nekropolię w Fosowskiem i tam do dziś grzebani są zmarli z parafii w Staniszczach Wielkich. Dziś Fosowskie jest częścią miasta Kolonowskie, kiedyś było samodzielną miejscowością. Dzielnica od XIX wieku należy do parafii w Staniszczach Wielkich. Nie zmieniło się to nawet, kiedy w połowie XX wieku powstała świątynia w Kolonowskiem.

Nekropolia w Fosowskiem jest najstarszą istniejącą w gminie Kolonowskie. Od kościoła parafialnego oddalona jest o blisko 1,5 kilometra. Dziś nie jest to może dużym obciążeniem, ale w czasach, gdy nie było samochodów, był to spory kłopot. Do transportu zmarłych wynajmowano powozy konne. Właściciel takiego karawanu musiał brać dzień wolnego, aby obsłużyć pogrzeb w parafii Staniszcze Wielkie: najpierw należało ciało zmarłego przewieźć w towarzystwie pieszego konduktu pogrzebowego z domu do kościoła, a później jeszcze ze świątyni na cmentarz.

Grunt o powierzchni dwóch mórg pod cmentarz w Fosowskiem ofiarował właściciel tych ziem, hrabia Andrzej Renard. Pod koniec lat 50. XIX wieku cmentarz powiększono w stronę zachodnią o 1250 m2. W 1893 roku mistrz murarski Künel z Osieka wybudował na terenie nekropolii kaplicę cmentarną. W 1964 roku cmentarz ponownie powiększono, tym razem od strony południowej i wschodniej. Teren trzeba było wyrównać, więc zaangażowano wszystkich furmanów z okolicy do przewożenia 300 m3 piasku z oddalonej na szczęście tylko o kilkaset metrów piaskowni. To wystarczyło do wyrównania części wschodniej cmentarza. Do tej południowej zamontowano wąskie tory, którymi przewieziono 38 m3 ziemi. Od tamtej pory cmentarz ma powierzchnię 0,8 ha.

Na wprost wejścia w owym czasie utworzono "Golgotę". Stojący tu dotychczas drewniany krzyż zastąpiono betonowym, wykonanym w zakładzie betoniarskim Wiktora Janowskiego w Staniszczach Małych. Krzyż umieszczono na podniesieniu, otoczonym dużymi kamieniami - pozostałymi po budowie kościoła oraz zebranymi z okolicznych pól. Kopczyk ma około dwa metry wysokości i średnicę ponad 6 metrów. Pod krzyżem ustawiono później figury Matki Bożej i świętego Jana.

Przy powiększeniu cmentarza zinwentaryzowano wszystkie groby, a cmentarz podzielono na kwatery oznaczone literami od A do L, co ciekawe, bez litery J. Kwatera E przeznaczona była dla dzieci, a D - na groby protestantów. Tę ostatnią część z niewiadomych przyczyn zlikwidowano i dziś już nie ma po niej śladu. Wszystkie prace renowacyjne w latach 60. XX wieku wykonali nieodpłatnie parafianie. Pracowali przez ponad 1200 godzin, co skrupulatnie odnotowano w kronice prowadzonej w owym czasie przez Michała Pakosza. W parafialnym archiwum jest nawet imienny wykaz osób pracujących przy remoncie.

Do dziś na cmentarzu nie ma miejsca, gdzie można by odprawić nabożeństwa żałobne. Budynek stojący na cmentarzu, nazywany kaplicą, jest kostnicą z pomieszczeniem gospodarczym, a parafianie ze Staniszcz Wielkich na swój cmentarz muszą wędrować do sąsiedniej miejscowości, żeby pochować swoich zmarłych.

Źródło: K. Kunysz, Na niebieskiej niwie czyli rzecz o cmentarzach w gminie Kolonowskie.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama