Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 02:22
Reklama Filplast

Wiejskie dobroci - od pasji do własnego ekologicznego biznesu

Mirela i Piotr Paterok mieszkają w Izbicku. Mają wiele zwierząt - koty, psy, kucyki i kozy. Ostatnio do tej trzódki dołączyła także krowa, a pani Mirela zaczęła wyrabiać domowe sery podpuszczkowe.
Wiejskie dobroci - od pasji do własnego ekologicznego biznesu
Pani Mirela kupiła krowę i zaczęła produkować swoje sery

- Mój dziadek był zootechnikiem, miał gospodarstwo, hodował krowy. Od dziecka lubiłam zwierzęta, interesowałam się ich hodowlą - opowiada izbiczanka. - Ten pomysł z serami to trochę na jego cześć.

Zanim wyprodukowała pierwszą gałkę sera czytała różne blogi o serowarstwie, zaglądała na grupy tematyczne na Facebooku, dotyczące produkcji serów. Swoje wyroby testowała na rodzinie i znajomych. Wszystkim bardzo smakowały.

Z czasem nabrała wprawy, uzyskała odpowiednie pozwolenia, i mogła zarejestrować działalność związaną z prowadzeniem rolniczego handlu detalicznego pod nazwą "Wiejskie dobroci".

Interes ruszył dopiero w zeszłym tygodniu, a fama o pysznych serach błyskawicznie dotarła już do miłośników lokalnych produktów i zdrowej żywności.

- Muszę przestrzegać norm jakości, pilnować temperatur produkcji, przechowywania oraz zasad higieny... - zapewnia producentka.

Kupując od lokalnego wytwórcy mamy pewność, że w swój produkt wkłada on całe swoje serce, bo jego klienci są blisko, niełatwo ich oszukać - to znajomi z wioski czy okolicy.

- Całe życie myślałam, że mam uczulenie na laktozę, unikałam nabiału. Teraz od tygodni jem swoje sery i okazuje się, że nie mam alergii - przyznaje izbiczanka - Uczulały mnie pewnie różne dodatki do żywności, dodawane często przez duże koncerny - przypuszcza.

Zachęcamy do skosztowania "Wiejskich dobroci", a także do tworzenia własnych inicjatyw - związanych z drobnym wytwórstwem pyszności. Na pewno to nie jest łatwe, ale daje wiele satysfakcji i sprzyja zrównoważonej gospodarce.


Serki są wyrabiane ze świeżego mleka, według tradycyjnej receptury. Jedynymi dodatkami jest podpuszczka i ewentualnie zioła. Pani Mirela na razie produkuje sery z mleka krowiego, ale zapowiada, że spróbuje też z koziego


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama