Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 17 września 2026 18:03
ReklamaFilplast

Hodowcy gołębi nie grzeszą

Ksiądz Józef Żyłka, proboszcz parafii Klucz, jest wielkim miłośnikiem gołębi. Opowiedział nam o swojej pasji i pokazał gołębie, których ma ponad 200.
Hodowcy gołębi nie grzeszą
W Kluczu ksiądz Józef Żyłka ma około 200 sztuk gołębi

Od kiedy ksiądz interesuje się gołębiami?

Zacząłem już w dzieciństwie, kiedy poznawałem świat. Gołębie po prostu mi się spodobały. Musiałem mieć pozwolenie od rodziców na wpisanie się do związku w 1967 roku, od tego czasu samodzielnie lotowałem. Po dwóch latach dołączył do mnie brat i od tamtej pory razem się tym bawimy. Od 15 lat lotuję tylko w domu rodzinnym w Żędowicach, bo tutaj na miejscu jestem zajęty sprawami duszpasterskimi i nie miałbym możliwości, żeby się tego podjąć. W domu dzięki pomocy brata jest to możliwe. Bierzemy udział w lotach gołębi dorosłych, młodych... Udało nam się zdobyć wiele nagród m.in. mistrzostwo Strzelec, mistrzostwo Polski wśród sędziów. Mieliśmy też Miss Polonię, która reprezentowała nasz kraj na olimpiadzie w Kapsztadzie. 

Jest ksiądz ogólnopolskim duszpasterzem hodowców gołębi, a także sędzią międzynarodowym. Proszę powiedzieć, czym różnią się gołębie pocztowe od gołębi ozdobnych. 

Gołębie pocztowe mają zdolność powrotu do swojego domu rodzinnego. Zostały wyselekcjonowane z gołębi skalnych z dawnych czasów, były to gołębie do przenoszenia wiadomości. Wśród 33 chromosomów, które gołąb dziedziczy, jeden jest odpowiedzialny za umiejętność odnalezienia kierunku do domu. I jeżeli jest zdrowy i nikt nie zakłóci mu powrotu to on wróci do miejsca gniazdowania. Bardzo ważne jest miejsce jego urodzenia i to, żeby od pierwszych chwil zobaczył swoje najbliższe otoczenie. Jeśli jest już dorosły można oswoić go w innym miejscu np. kiedy będzie wracał do gniazda do swojej partnerki lub młodych.

Gołębie ozdobne, których jest niezliczona ilość szczepów, są przede wszystkim do oglądania. To u nich bardzo ważne są kolory piór, ich obrys i układ, wielkość oraz kształt gołębia. U pocztowego nie ma to znaczenia, liczy się tylko czas powrotu do domu i to jest podstawowa różnica między nimi. Co prawda w standardzie też pokazujemy najlepsze cechy gołębia pocztowego, bo ideałem przelotu jest spadająca kropla wody - nazywamy to sylwetką aerodynamiczną. Jako sędziowie w trakcie oceny gołębia patrzymy na kształt głowy, tułowia, skrzydeł. To wszystko, kiedy jest harmonijnie ułożone, powinno przypominać właśnie kroplę wody.

Jak trenuje się gołębie na loty? 

Małego gołębia zabiera się z gołębnika i wywozi jeden, dwa kilometry od domu. W pierwszym momencie on wraca na kosz, bo nie wie, że ma lecieć. Trzeba mu uświadomić, że ma szukać swojego domu, dlatego te pierwsze treningi są tak bardzo ważne. Później te dystanse się zwiększa. Ważna jest również motywacja, dlaczego taki gołąb ma wrócić. Niektórzy hodowcy nie karmią rano gołębi, tylko codziennie je wywożą i one potem lecą do domu, żeby zjeść. Starsze gołębie wracają do partnera, który zostaje w klatce, a gołębice do jaj, jeśli je właśnie wysiadują. Czasem do klatki wkłada się lustro i ptaki myślą wtedy, że mają konkurenta. Wypuszczone z dala od domu szybko lecą, żeby się go pozbyć, a czasem gołębie dziobią się aż na śmierć. 

Jaki dystans potrafi przelecieć jeden gołąb?

Jeśli są sprzyjające warunki to w ciągu dnia może pokonać nawet 1000 kilometrów. Wszystko zależy od pogody i wiatru. Są różne szczepy gołębi i niektóre potrafią szybko latać na krótkie odległości, ale są też takie wytrwalsze, które wolą długie dystanse. To jest tak samo jak w maratonach. Czasem zdarza się, że gołębie się gubią, giną po drodze lub po prostu dziczeją. Są też sytuacje, kiedy wracają po kilku latach. 

Czy praca przy gołębiach jest ciężka? 

Jeśli robi się coś z pasją, zamiłowaniem i ogromnymi chęciami, to nie może być ciężka. Jest wymagająca, bo gołąb musi codziennie dostać jeść i pić. Przy powrocie gołębia do domu ogromnie ważna jest forma lotowa, dlatego trzeba pamiętać o odpowiedniej suplementacji pokarmowej. Hodowcy muszą znać wartości odżywcze każdego ziarna, wiedzieć, co ma węglowodany, co białka, a co tłuszcze. Bardzo ważne są proporcje i odpowiednie podawanie pokarmów w zależności od tego, czy jest to okres lotów, pierzenia, czy chowania młodych. Dlatego my, hodowcy gołębi, kiedy się spotykamy to mamy najmniej grzechów, bo nie rozmawiamy o polityce, nie obgadujemy ludzi, tylko ciągle rozmawiamy o gołębiach. 

Lata doświadczenia też robią swoje...

Tak, im więcej czasu poświęca się gołębiom, tym więcej się o nich wie. Można też samemu wyhodować szczep gołębi, ale w Polsce jest mało takich hodowców. Mamy więcej trenerów, którzy nabywają gołębie, krzyżują je i z tymi krzyżówkami startują w lotach. Te ptaki osiągają najlepsze wyniki. Hodowcy są też zrzeszeni w dwóch związkach: w Polskim Związku Hodowców Gołębi Pocztowych i w Polskim Związku Hodowców Gołębi Rasowych i Drobnego Inwentarza. Dawniej na terenie mojej parafii mieliśmy sekcję, do której należało 30 hodowców, ale teraz pozostał nam z tego tylko sztandar. Kilka osób wyjechało za granicę, kilka zmarło i teraz jestem sam...

A ile ksiądz ma gołębi?

W Żędowicach razem z bratem mamy około 300 gołębi przeznaczonych do lotów. W Kluczu mam 200 sztuk, część pocztowych, część ozdobnych - w większości są to rasy śląskie. Pamiętam z młodości, że w prawie każdym gospodarstwie były gołębie, teraz ta tradycja niestety zanika i hodowców jest coraz mniej. Szczególnie lubię garłacza górnośląskiego koroniastego, którego wychowawcą był hrabia von Stachwitz, pan na włościach zamku strzeleckiego. Te gołębie nie oddalały się daleko od domu, były panami gospodarstwa. Są też perzikanery, dominakery, strasery, rysie, pawiki, mewki i wiele innych. O gołębiach mógłby mówić całymi dniami...

***

Narodowy Instytut Dziedzictwa w Opolu szuka hodowców gołębi, żeby wpisać gołębiarstwo na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Zachęcamy do kontaktu z naszą redakcją pod numerem telefonu 697714975 lub mailowo na adres: [email protected].


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama