Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 16:13
Reklama

Lamborghini i Cadillac vs Dacia i Daihatsu - najdroższe i najtańsze w ubezpieczaniu marki samochodów

Lamborghini i Cadillac vs Dacia i Daihatsu - najdroższe i najtańsze w ubezpieczaniu marki samochodów

Wiesz, jak dużo zależy od tego, jakim samochodem jeździsz? To ważna informacja zwłaszcza dla branży ubezpieczeniowej, a szczególnie dla towarzystwa, które obejmie ochroną Ciebie i Twój pojazd. Jeśli pieniądze są dla Ciebie ważne, z cenami ubezpieczeń dla auta, który Cię interesuje, powinieneś zapoznać się jeszcze przed podpisaniem umowy kupna-sprzedaży. Ile kosztuje OC najtańszych i najdroższych w ubezpieczaniu marek? I od czego jeszcze zależy cena ubezpieczenia?

Dlaczego cena OC zależy od marki samochodu?

Przy zakupie ubezpieczenia komunikacyjnego zostaniesz zapytany o markę i model pojazdu, którym jeździsz i który chcesz ubezpieczyć. Informacja ta jest potrzebna nie tylko po to, żeby wpisać do polisy odpowiednie dane, umożliwiające identyfikację samochodu i połączenie go z ubezpieczeniem, ale przede wszystkim ubezpieczyciele na jej podstawie wyliczają Twoją składkę. Marka jest zatem jednym z parametrów, które mają istotny wpływ na cenę ubezpieczenia. Dlaczego tak ważne jest, z jakiego pojazdu korzystasz?

Samochód wiele mówi o kierowcy. Jeśli jeździsz sportowym, szybkim, drogim samochodem, po którego sięgają najczęściej osoby, które lubią brawurową jazdę i chcą zabłysnąć przed znajomymi, będzie to sygnał dla towarzystwa ubezpieczeniowego, że ryzyko związane z objęciem Ciebie ochroną jest większe. Na przykład po samochody BMW często sięgają osoby młode, które niedawno otrzymały prawo jazdy. Ubezpieczanie takich osób (niedoświadczonych, bez obycia na drodze) jest bardziej ryzykowne. Zwłaszcza, jeśli dodać do tego duże silniki samochodów marki BMW. W efekcie tego pojazdy tego producenta są jednymi z droższych w ubezpieczaniu. W październiku 2020 roku użytkownicy porównywarki Mubi, którzy są właścicielami BWM płacili za OC średnio 1029 zł.

Mniejsze ryzyko spowodowania szkody istnieje w przypadku właścicieli samochodów miejskich i rodzinnych. Po tego typu auta sięgają najczęściej nie tylko bardziej doświadczeni kierowcy, ale także osoby, które mają rodzinę, w tym dzieci, często podróżują razem z nimi, a na co dzień zawożą je samochodem do przedszkola lub szkoły. Kierowcy jeżdżący z rodziną zwykle są bardziej ostrożni na drodze, jeżdżą przepisowo i wolno, dlatego jest mało prawdopodobne, że spowodują stłuczkę, a dzięki uważności są w stanie uniknąć kolizji spowodowanej przez innych użytkowników ruchu. Rodzice zwykle sięgają po wygodne i funkcjonalne samochody, np. po Dacie, których ubezpieczenia od miesięcy są jednymi z najtańszych. W październiku br. właściciele Dacii płacili za OC tylko 641 zł.

Ile kosztuje ubezpieczenie najdroższych w ochronie marek? [RANKING]

Z wysokimi cenami ubezpieczeń muszą liczyć się posiadacze marek luksusowych oraz szybkich. Nie zdziwi zatem fakt, że od miesięcy najdrożej ubezpieczaną marką jest Lamborghini, które w październiku ubezpieczano za 1334 zł. Drugą marką z najdroższym OC okazało się Ferrari (1251 zł), a trzecią MG (1148 zł). Składka powyżej tysiąca złotych dotyczyła jeszcze samochodów marki Bentley, za których OC płacono średnio 1094 zł, a także wspomnianego już BMW z przeciętną składką na poziomie 1029 zł. Między 900 zł a 1000 zł płacono za ubezpieczenie w przypadku Dodge’a, Jaguara, Lexusa, Rovera, a także Cadillaca. Szczegółowe informacje na temat cen OC dla Cadillaców znajdziesz na stronie https://mubi.pl/poradniki/oc-cadillaca/.

Top 10 marek z najdroższym OC

  1. Lamborghini - 1334 zł,
  2. Ferrari - 1251 zł,
  3. MG - 1148 zł,
  4. Bentley - 1094 zł,
  5. BMW - 1029 zł,
  6. Dodge - 982 zł,
  7. Jaguar - 981 zł,
  8. Lexus - 950 zł,
  9. Rover - 932 zł,
  10. Cadillac - 931 zł.

Ile kosztuje ubezpieczenie najtańszych w ochronie marek? [RANKING]

W październiku 2020 roku najtaniej ubezpieczanymi pojazdami były samochody marki Dacia, za których OC kierowcy płacili średnio 641 zł. Na drugim miejscu znalazły się Smarty z OC za 647 zł, a na trzecim - auta z salonów Suzuki (660 zł). Tuż za podium uplasowały się Kie z OC za 664 zł oraz Daihatsu, których średnia cena OC wyniosła 701 zł. Jeśli chcesz dowiedzieć się, ile wyniosło najtańsze OC samochodów marki Daihatsu, zajrzyj na stronę: https://mubi.pl/poradniki/oc-daihatsu/.

Top 10 marek z najtańszym OC

  1. Dacia - 641 zł,
  2. Smart - 647 zł,
  3. Suzuki - 660 zł,
  4. Kia - 664 zł,
  5. Daihatsu - 701 zł,
  6. Toyota - 711 zł,
  7. Skoda - 712 zł,
  8. Hyundai - 713 zł,
  9. Lancia - 729 zł,
  10. Citroen - 732 zł.

Jakie inne parametry samochodów mają wpływ na cenę ubezpieczenia?

Trzeba zaznaczyć, że jeden właściciel samochodu marki X może otrzymać ofertę ubezpieczenia za 300 zł, a inny za OC pojazdu tego samego producenta zapłaci za polisę 1100 zł. Różnica w cenie nawet w obrębie tych samych marek wynika z tego, że nie tylko marka czy model pojazdu wpływają na cenę ubezpieczenia komunikacyjnego.

TU biorą pod uwagę także rok produkcji samochodu, aby ocenić jego stan. Podobne zadanie ma dotychczasowy przebieg. Planowany przebieg, czyli dystans jaki planujesz pokonać w ciągu najbliższych 12 miesięcy, pozwoli oszacować ryzyko udziału w kolizjach. Im częściej będziesz korzystał z samochodu, tym większe prawdopodobieństwo spowodowania lub doznania szkody. Oprócz tego niebagatelne znaczenie ma rodzaj napędu. Właściciele samochodów z instalacją gazowa zwykle płacą za OC nieco więcej. Uważa się bowiem, że niska cena gazu pozwala na częstsze wyjazdy, a to niesie ryzyko spowodowania szkody. Duże różnice w cenach ubezpieczenia można zauważyć, zestawiając także różne pojemności silnika. Im większy silnik, tym łatwiej kierowca może osiągać większe prędkości. Nie dziwi zatem fakt, że posiadacze aut z silnikiem poniżej litra płacą za OC średnio 649 zł, a właściciele pojazdów ponad 2-litrowych - przeciętnie 948 zł.


Podziel się
Oceń

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama