Rok temu pisaliśmy o inicjatywie lokalnego pasjonata historii Edwarda Daliboga: zgłosił się on do Gminnego Zarządu Mienia Komunalnego, proponując, że wraz z młodzieżą wykona prace porządkowe na nekropolii, aby zabezpieczyć ją przed dalszą degradacją. Dyrektor Ewa Hałek deklarowała wtedy współpracę, ale warunkowała ją złożeniem pisma. Kilka dni temu do naszej redakcji zgłosił się kolejny społecznik z plikiem korespondencji z GZMK, w której prosi o zgodę na posprzątanie cmentarza. Okazuje się, że jest to problematyczne. Żadnemu ze społeczników ani rok temu, ani w tym roku nie udało się wykonać tam żadnych prac.
– Komunalka deklaruje otwartość, ale na piśmie, bo w praktyce mnoży problemy i rzuca kłody pod nogi. Codziennie przechodzę obok tego cmentarza i jako ewangelik nie mogę patrzeć, jak ten obiekt niszczeje – mówi Przemysław Strzyż. – Jest zamknięty na kłódkę, trzy razy do roku wchodzi tam firma i kosi, ale trawę zostawia i razem z liśćmi tworzy się wielki kompostownik, który niszczy nagrobki, mur wyżera bluszcz... Zebrałbym ludzi i posprzątalibyśmy, ale postraszono mnie karą za „zniszczenia”. Okazuje się, że prace są możliwe pod nadzorem pracowników i musiałbym podać dane wszystkich wolontariuszy.
Zdaniem pana Przemysława takie obwarowania mają zniechęcić społeczników. Obawia się też zbierania i przetwarzania danych osobowych młodzieży. Jako ewangelik martwi się o dalszą przyszłość tego miejsca.
Z zapytaniem o plany dotyczące nekropolii oraz o możliwość wstępu i uporządkowania jej terenu zwróciliśmy się do urzędu miejskiego. Zapewniono nas, że nie ma planów likwidacji cmentarza. Przeciwnie – w 2027 roku planowana jest rewitalizacja, na którą gmina pozyskała dotację z Funduszy Europejskich dla Opolskiego 2021-2027. Wartość inwestycji ma wynieść 663 969 zł.
– Projekt zakłada renowację muru cmentarza, wykonanie ciągów pieszych, utworzenie lapidarium, pielęgnację istniejącego drzewostanu oraz nowe nasadzenia drzew i krzewów. Celem przedsięwzięcia jest przywrócenie historycznego i kulturowego charakteru tego miejsca przy jednoczesnym uporządkowaniu i zabezpieczeniu terenu – informuje rzecznik urzędu Joanna Kuliś.
Równocześnie ratusz zapewnia, że cmentarz objęty jest bieżącym utrzymaniem, a społeczne prace porządkowe są możliwe „po wcześniejszym zgłoszeniu terminu i uczestników”.
– Cmentarz jest zamknięty, ale nie wynika to ze złej woli, tylko z troski o to miejsce – tłumaczy wiceburmistrz Izabela Leś-Borkowska. – To zabytek, wszelkie prace podlegają uzgodnieniom, a wstęp jest możliwy po wcześniejszym uzgodnieniu.
Po zakończeniu rewitalizacji mają zostać określone nowe zasady udostępniania tego miejsca. Jakie?
– Będzie ono pełnić funkcję zarówno przestrzeni pamięci, jak i uporządkowanego terenu zielonego – informuje Joanna Kuliś.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Komentarze