Kilka dni temu przed godz. 20.00 policjanci strzeleckiej drogówki zostali skierowani do Dziewkowic. Zgłoszenie dotyczyło samochodu marki Daewoo, który znajdował się w przydrożnym rowie przy ul. Leśnej. W pojeździe nie było kierowcy.
- Po przybyciu na miejsce mundurowi potwierdzili zgłoszenie - mówi asp. Dorota Janać, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich. - Funkcjonariusze szybko ustalili właściciela samochodu, mieszkańca Strzelec Opolskich. Mężczyzna wyjaśnił, że kluczyki do pojazdu zabrał jego kolega, który miał jedynie wyjąć z bagażnika wędki.
Jak się okazało, znajomemu przyszedł do głowy zupełnie inny pomysł.
- 23-latek postanowił sprawdzić, jak to jest usiąść za kierownicą i samodzielnie prowadzić auto - opisuje Dorota Janać. - Problem w tym, że nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
Spontaniczna przejażdżka nie trwała długo. Mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i zakończył podróż w rowie. Policjantom tłumaczył, że podczas jazdy spadł mu głośnik, który postanowił podnieść.
- Właśnie wtedy miał stracić koncentrację i zjechać z jezdni - dodaje Dorota Janać.
23-latek odpowie teraz przed sądem. Za kierowanie pojazdami mechanicznymi bez wymaganych uprawnień grozi mu kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywna w wysokości co najmniej 1500 zł. Sąd orzeka również zakaz prowadzenia pojazdów.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Komentarze