W ostatnim czasie głośno zrobiło się o 118-hektarowej działce znajdującej się w sołectwie Poznowice. Stało się to po tym, jak pojawiły się informacje o planowanej sprzedaży tego terenu. Na działanie to zgodę wyraziła Rada Społeczna przy Dyrektorze KOWR w Opolu. Dlaczego jest to tak ważne? Na wskazanym terenie znajdują się złoża wapienia. Zakup zaś miałby być dokonany nie przez lokalnych rolników, a przedstawicieli świata biznesu.
W efekcie wiele osób uważa, że są to przymiarki do tego, aby powstała tam odkrywkowa kopalnia wapienia, czyli mówiąc inaczej – kamieniołom. Czy jest to możliwe? Czy mieszkańcy Poznowic mogą podzielić los społeczności z Szymiszowa, która nie jest zbyt zadowolona z podobnej kopalni nieopodal swoich domów? Niepokój wśród Poznowiczan było widać już jakiś czas temu.
– Większość dorosłych mieszkańców wsi, około 130 osób, podpisało się pod petycją z wnioskiem, by wspomniana działka pozostała gruntem rolnym – wskazuje wójt gminy Marzena Baksik.
Petycja ta wpłynęła, gdy samorząd prowadził konsultacje społeczne dotyczące planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego. Apel mieszkańców pokrył się z decyzją gminy. Wójt, tworząc, a Rada Gminy, przegłosowując wspomniany wyżej dokument, przychylili się do petycji i określili tę działkę jako strefę otwartą, czyli tereny rolnicze, tak jak to miało miejsce we wcześniejszych dokumentach. Przy oznaczeniu pojawiła się jednak adnotacja, iż na terenie znajdują się złoża wapienia.
Co oznacza strefa otwarta w praktyce? To, iż na chwilę obecną nie można prowadzić tam żadnej działalności innej niż rolnicza. Nawet jeśli więc KOWR sprzeda teren, do momentu ewentualnej zmiany w planie ogólnym żadna działalność górnicza nie będzie tam dozwolona.
Pani wójt, podobnie jak rada gminy, nie zamierzają zaś nic zmieniać.
– Dla mnie ważniejsze niż finanse gminy jest dobro ludzi – mówi Marzena Baksik. – My odpowiadamy za bezpieczeństwo mieszkańców, w tym za dostarczanie wody. Wybudowaliśmy dwie nowe studnie. Obecnie przygotowujemy dokumentację, by w przyszłym roku rozpocząć odwiert trzeciej. Widzimy bowiem, że sytuacja z wodą jest coraz trudniejsza. Widać to choćby po stawie w Izbicku, gdzie jest coraz mniej wody. To pierwsza taka sytuacja w historii. Boimy się, że podzielimy los Jemielnicy czy Gąsiorowic – wskazuje, odnosząc się do tego, iż kopalnia odkrywkowa mogłaby się przyczynić do jeszcze większego pogorszenia sytuacji hydrologicznej w regionie.
Kwestie hydrologiczne to zresztą nie jedyny potencjalny problem. Jak zauważa wójt, kamieniołom w tak bliskiej odległości od zabudowań mógłby sprawić, że budynki wręcz drżałyby przy odstrzałach. To nie tylko uprzykrzałoby życie ludziom, ale mogłoby narazić na uszkodzenia stare konstrukcje, nie mówiąc już o spadku ich wartości. Również lokalne, wąskie drogi nie są przystosowane do ruchu ciężkich pojazdów wywożących wiele ton urobku. Dlatego też mało kto w gminie jest za taką inwestycją.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Komentarze