Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 08:36
Reklama

Mały, ale wielozadaniowy

Mały, ale wielozadaniowy
Nowy wóz na wyposażeniu ochotników ze Staniszcz Wielkich

W sobotę 31 października do Staniszcz Wielkich zajechał czerwony pickup z napisem „Straż” na drzwiach. To długo wyczekiwany wóz bojowy, który ma służyć strażakom przede wszystkim do ratownictwa wodnego i wysokościowego. Strażacy Ochotniczej Straży Pożarnej w Staniszczach Wielkich mają sprzęt i przeszkolenie w tym zakresie, ale do tej pory mieli problem z transportem, przede wszystkim przyczepy z łodzią. Kiedy latem w Małej Panwi kajakarze wpadli do rzeki na progu wodnym w Staniszczach Małych, na ratunek musieli przyjechać straży z łodzią z Zawadzkiego, bo naszej nie było jak przewieźć...

Więcej taka sytuacja się nie zdarzy. Nissan navara stoi już w strażackim garażu. Wóz wyprodukowano w 2011 roku. Ma silnik diesla o pojemności 2,5 litra, napęd na cztery koła i 140 tysięcy przebiegu. Firma z Ciechanowa, która dostosowała go do potrzeb straży, zapewnia roczną gwarancję nie tylko na zamontowany osprzęt strażacki, ale też na sam samochód, w którym wymieniono rozrząd, płyny i przeprowadzono prace konserwacyjne. Auto jest mniejsze od standardowych wozów strażackich, ale sprawdzi się w wielu akcjach ratowniczych.

Wykonano je „na miarę”. Strażacy w pewnym momencie zawieźli do Ciechanowa cały sprzęt, który miał się znaleźć w wozie i firma pod te urządzenia przygotowała przegrody i schowki. Dzięki hojności sponsorów: osoby prywatnej, nadleśnictw Zawadzkie i Strzelce Opolskie oraz lokalnych firm udało się strażakom zebrać dodatkowe 14 tysięcy na doposażenie nowego wozu. Jest na nim torba ratunkowa ze sprzętem między innymi do tlenoterapii, agregat gaśniczy plecakowy, który pozwala efektywnie tłumić ogień przez około 15 minut, jest i piła na wysięgniku.

Wóz kosztował 80 tysięcy złotych, 60 tysięcy dała gmina, 20 strażacy, którzy odkładali te pieniądze przez lata. Zbierali złom i szkło, zrzekali się też ekwiwalentów i wypłacane im przez gminę środki trafiały na konto OSP.

Pierwszy plan na wykorzystanie auta (o il nie zajdzie konieczność podjęcia akcji ratunkowej), to ćwiczenia na wodzie. Łódka ze Staniszcz nie była wodowana od dwóch lat.

- Jesteśmy szczęśliwi, że mamy auto już u siebie - mówi Andrzej Czok, prezes OSP Staniszcze Wielkie. - Dzięki niemu i sprzętowi, który się na nim znajduje, będziemy mogli jeszcze sprawniej i skuteczniej pomagać ludziom, ratować ich życie i mienie.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama