Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 11:36
ReklamaFilplast

Pielgrzymi z Jemielnicy po raz 262 udali się na Górę Świętej Anny

W ostatni weekend sierpnia dziesiątki wiernych z parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Jemielnicy wyruszyły w drogę na Górę Świętej Anny. Pątnicy udali się tam z pielgrzymką w związku z Wielkim Odpustem Kalwaryjskim ku czci Aniołów Stróżów. Szli już po raz 262.
Pielgrzymi z Jemielnicy po raz 262 udali się na Górę Świętej Anny

Autor: Piotr Hellmann

29 sierpnia pątnicy wstali przed świtem, by o 5 rano udać się do swojego kościoła parafialnego. Tam, po mszy w ich intencji, ruszyli w drogę, która prowadziła przez Strzelce Opolskie, Dolną i Porębę, a następnie do ołtarza papieskiego na Górze Świętej Anny. Tam uczestniczyli w obchodach kalwaryjskich, pokonując Dróżki Maryjne. Pielgrzymi wrócili do domów w niedzielę.

– Od ponad 20 lat mam tę datę zaznaczoną w kalendarzu, co by się nie działo, idę. Ciekawe jest to, że lata mijają, a pielgrzymka się nie starzeje. To jest już tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie, od ponad dwóch i pół wieku – mówi wójt Marcin Wycisło, wskazując, że w wydarzeniu tym zawsze uczestniczy wielu młodych ludzi. W tym roku nawet tak młodych, że przesypiało ze smoczkiem w ustach większą część trasy. Najmłodszy pielgrzym miał bowiem zaledwie 2 miesiące.

W drogę do „Omy Anny” udało się 201 osób, na piechotę wracało zaś 195. W praktyce jednak, jak zauważa Wioletta Hellman, w obchodach uczestniczyło znacznie więcej osób, część bowiem rotowała i nie wszyscy, którzy szli pod Górę Świętej Anny, z niej wracali. Część też dojechała samochodami na sam odpust.

Dlaczego ludzie podejmują trud pielgrzymowania?

– Na takiej pielgrzymce ładujesz akumulatory, a na tej jemielnickiej robisz to podwójnie. Ona jest piękna sama w sobie, to nie tylko przejście z punktu A do B. Tam zawsze coś się dzieje. Są sztandary, orkiestra, śpiewy, jest nasz pielgrzymkowy wóz. Wiele osób idzie z intencjami. To najlepszy czas, by coś wymodlić, wyprosić albo podziękować. Chodzi się do Babci Anki, by wstawiła się za nami – mówi pątniczka.

Pielgrzymką żyje cała parafia, niektóre rodziny chodzą w niej od pokoleń. Wiele osób jest też zaangażowanych w powitanie powracających pątników. Wydarzenie to więc jest nie tylko duchowym, religijnym przeżyciem, ale też elementem tradycji integrującym i spajającym parafię.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama