Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 3 września 2026 07:21
Reklama

Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda powróci?

Wiele wskazuje na to, że część zagadki dotyczącej wyschniętego stawu w Jemielnicy została rozwiązana. Polski Związek Wędkarski odkrył, dlaczego Jemielniczanka przestała płynąć. Czy to jednak starczy, by staw znów napełnił się wodą?
Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda powróci?
Lej krasowy

Autor: GG / PZW Opole

Jemielniczanka jakiś czas temu wyschła na odcinku przed stawem kościelnym, przestając zaopatrywać go w wodę. Dlaczego tak się stało? Częściowo sprawę tę rozwiązał lokalny wędkarz z pomocą Polskiego Związku Wędkarskiego.

– Wysychająca rzeka i staw w Jemielnicy wzbudziły mój niepokój. Myślałem, że sytuacja jest pod kontrolą, jest na bieżąco monitorowana oraz że zostaną podjęte konkretne działania mające na celu poprawę sytuacji – mówi wędkarz, chcący pozostać anonimowy. – Gdy jednak poziom wody drastycznie się obniżał, a w stawie zaczęły ginąć ryby, postanowiłem poszukać przyczyn. Zastanawiało mnie, czemu stawy i odcinki rzeki powyżej Jemielnicy są pełne wody, podczas gdy Staw Kościelny wysechł. Uznałem, że trzeba sprawdzić na miejscu, co się dzieje, poprosiłem więc o pomoc PZW. Okazało się, że wystarczył spacer.

– Przybyli na miejsce pracownicy PZW przeprowadzili analizę poszczególnych odcinków rzeki. W trakcie kontroli stwierdzono, że jedną z przyczyn znacznego zaniku wody był lej krasowy znajdujący się w bezpośrednim sąsiedztwie koryta rzeki, na terenie prywatnym. (...) W toku interwencji stwierdzono również, że na gospodarstwie wykonano z desek prowizoryczną zaporę ograniczającą naturalny przepływ wody. Spiętrzona woda była kierowana w całości do znajdującego się tam stawu. Zahamowanie naturalnego przepływu powodowało dodatkowe spiętrzenie wody i zwiększało jej ilość przedostającą się w kierunku leja krasowego – informuje dyrekcja oddziału opolskiego PZW.

Jak wskazuje wędkarz, który przyglądał się efektom interwencji PZW już po kilku dniach od zdemontowania tamy, w korycie, które jeszcze parę dni temu było suche, zaczęła płynąć woda.

– Bardzo ucieszył mnie widok, że rzeka znów płynie. Dziękuję PZW w Opolu, że nie zignorowali sprawy i natychmiast ruszyli z pomocą – mówi wędkarz.

Obecnie, po kilkunastu dniach od interwencji Związku, widać, jak do stawu wpływa mały strumyk (stan na 28 sierpnia 2026 roku).

Gmina również zajęła stanowisko w sprawie krasowego znaleziska.

– Dobrze, że brakiem wody w rzece i w stawie zainteresowały się organizacje pozarządowe. Mam nadzieję, że zainteresują się tym też te instytucje, które są do tego powołane, bo do tej pory wykazywały one małe zainteresowanie tematem – mówi wójt Marcin Wycisło.

Znalezienie leja krasowego nie kończy jednak sprawy.

– Przy takim przepływie nie ma szans, by staw w Jemielnicy napełnił się wodą, nie mówiąc już o gąsiorowickich stawach. Dlatego kwestia ta nadal jest otwarta i trzeba głębiej zastanowić się nad przyczyną niedoborów wody. Potrzebna jest szczera, pogłębiona dyskusja na ten temat. Ostatnio mieliśmy trochę opadów. Obawiam się jednak, że jeśli znów przyjdą susze, strumyk, który obecnie wpada do Stawu Kościelnego, może przestać płynąć – dodaje samorządowiec

Czy tak może się stać? Odpowiedź na to dadzą kolejne dni. Pewne jest jednak, że znalezienie leja krasowego to krok w dobrą stronę. Teraz trzeba odpowiedzieć na pytanie, co zrobić, by rzeka niosła tyle wody, co jeszcze kilka lat temu.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie?
Reklama