Sołtysi Kalinowic i Brzeziny złożyli rezygnację w połowie czerwca. 22 lipca odbyło się pierwsze zebranie, podczas którego próbowano dokonać wyboru nowych władz sołeckich w Brzezinie, a dzień później – w Kalinowicach. Oba zakończyły się wtedy fiaskiem.
Kolejna próba w Kalinowicach się powiodła, choć początkowo wyglądało, że i to zebranie zakończy się bez sołtysa. Kiedy padła informacja, że przepadnie nie tylko fundusz sołecki na przyszły rok (40 446 zł), ale i przedsięwzięcia zaplanowane na ten rok, zgłosili się dwaj kandydaci: Damian Pełka oraz Mariusz Bigas, który dostał mniej głosów, ale za to został wybrany do rady sołeckiej. Zasilili ją też Józef i Radosław Żelazny oraz Czesław Kowalczyk. Rada póki co jest czteroosobowa: nie było więcej chętnych.
– Zgłosiłem się, bo szkoda byłoby tych wszystkich inicjatyw, które by miały przepaść, poza tym mieszkam tu i zależy mi, aby nasza wieś się rozwijała – mówi nowy sołtys. – Chciałbym jednak poszerzyć naszą radę: przydałyby się kobiece ręce. Spróbujemy na kolejnym zebraniu.
Na zebraniu wyborczym Brzeziny nie udało się znów nikogo namówić do kandydowania, mimo że i tu urzędniczki z ratusza poinformowały, że tylko sołtys ma uprawnienia, aby złożyć wniosek w sprawie wydatkowania funduszu sołeckiego na 2027 rok (25 340 zł), a termin mija z końcem września.
Nie wyznaczono terminu kolejnego zebrania, zgodnie z przepisami powinno zostać przeprowadzone w terminie do miesiąca, natomiast mieszkańcy zgłaszali, że chcieliby, aby nastąpiło to do dwóch tygodni. Pojawiło się bowiem światełko w tunelu na porozumienie. Urzędnicy i radni specjalnie wyszli z sali, aby mieszkańcy mogli powylewać między sobą wzajemne żale. Wiadomo, że dyskutowano o powodach nagłej rezygnacji poprzedniego sołtysa.
– Pozytywne jest to, że doszliśmy do porozumienia, nie ma już podziału we wsi. Stworzyliśmy grupę na WhatsAppie jako mieszkańcy, gdzie rozmawiamy o ważnych dla nas sprawach, a najważniejsze jest, by wybrać sołtysa, wierzę, że to się uda – mówi Anna Parkitna, przewodnicząca rady sołeckiej. – Jako rada sołecka zadeklarowaliśmy, że możemy ustąpić, jeśliby to mogło pomóc w wyborze sołtysa, ale zapewniano nas, że nie ma takiej woli. Padły natomiast słowa, że nikt nie chce być sołtysem z powodu poczucia braku wsparcia ze strony urzędu. Jest wiele problemów, których bez tego nikt nie rozwiąże.
Sołtys potrzebny jest jak najszybciej. Tylko on może podejmować decyzje finansowe, podpisywać się pod fakturami. I tak np. z powodu braku sołtysa w Kalinowicach nie odbyły się już dożynki zaplanowane na 22 sierpnia, a pod znakiem zapytania są wydatki na Święto Pieczonego Ziemniaka w Brzezinie 5 września. Sołectwo nie może też zlecić tu rozwałowania tłucznia po drogach, które było w planie. Najbliższą ratę podatku mieszkańcy będą musieli płacić w kasie ratusza.
Czytaj wszystkie informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Komentarze