Głównym bodźcem do podjęcia tak kosztownego przedsięwzięcia jest konieczność zastąpienia najstarszej w Polsce magistrali 400 kV, wybudowanej w latach 60. ubiegłego wieku na trasie od Zgorzelca do Częstochowy. Dotychczasowa infrastruktura, ze względu na stopień wyeksploatowania, stwarzała coraz większe ryzyko awarii, co mogło bezpośrednio zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu kraju.
Równolegle z budową nowego odcinka, modernizacji poddany zostanie fragment Trębaczew – Dobrzeń/Joachimów, co wydatnie zwiększy jego przepustowość.
Dla dynamicznie rozwijających się przedsiębiorstw oraz nowych inwestorów w województwach opolskim i śląskim, gwarancja stabilnych dostaw mocy jest warunkiem fundamentalnym. Duże zakłady produkcyjne cechują się wysoką energochłonnością, dlatego nowa sieć zabezpieczy warunki do utrzymania dynamiki gospodarczej i tworzenia kolejnych miejsc pracy.
Co istotne z punktu widzenia lokalnych społeczności, obecność infrastruktury PSE przełoży się na realne zyski finansowe. Gmina Zawadzkie będzie corocznie zasilana podatkiem od nieruchomości odprowadzanym przez inwestora od wartości wybudowanych na jej terenie obiektów sieciowych, co pozwoli na sfinansowanie lokalnych potrzeb i inwestycji komunalnych.
Rygorystyczne normy bezpieczeństwa
Wokół budowy linii wysokiego napięcia naturalnie pojawiają się pytania o wpływ na zdrowie i codzienne życie. Inwestor zapewnia, że projekt spełnia najbardziej surowe wymogi prawa polskiego oraz unijnego. Obowiązujące w Polsce rozporządzenie Ministra Zdrowia z 17 grudnia 2019 r. w sprawie pól elektromagnetycznych (PEM) jest kilkukrotnie bardziej restrykcyjne niż standardy międzynarodowe.
Dla zagwarantowania pełnego bezpieczeństwa mieszkańców, wzdłuż osi linii ustanowiony zostaje tzw. pas technologiczny o łącznej szerokości 70 metrów (po 35 metrów w obie strony od osi linii). W tym obszarze pole elektromagnetyczne oraz poziom hałasu są całkowicie izolowane i zamykają się w granicach dopuszczalnych norm prawnych. Poza zakazem wznoszenia budynków mieszkalnych i ograniczeniem wysokości nasadzeń drzew do 3 metrów, w pasie tym można prowadzić normalną działalność, np. rolniczą.
Nadleśnictwo Zawadzkie chroni lokalne lasy
Pojawienie się ciężkiego sprzętu i rozpoczęcie prac budowlanych w sierpniu wywołało naturalne obawy mieszkańców o los okolicznych kompleksów leśnych. Czy realizacja tak wielkiego przedsięwzięcia infrastrukturalnego musi wiązać się z wycięciem szerokiego, bezdrzewnego pasa w samym sercu lasu? Przedstawiciele Nadleśnictwa Zawadzkie stanowczo uspokajają – w tym przypadku ochrona środowiska stała się jednym z kluczowych priorytetów inwestycji.
Ochrona cennego drzewostanu była głównym warunkiem stawianym przez leśników podczas wielomiesięcznych uzgodnień z inwestorem, spółką Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. Efektem tych starań jest decyzja o zastosowaniu w wyznaczonych miejscach nowoczesnej, tzw. technologii nadleśnej.
W praktyce oznacza to rezygnację z tradycyjnej, wielkoobszarowej wycinki na rzecz budowy znacznie wyższych słupów, których wysokość sięgnie nawet kilkudziesięciu metrów. Dzięki takiemu rozwiązaniu przewody elektroenergetyczne zostaną poprowadzone bezpiecznie ponad koronami drzew. Zwykła wycinka zostanie ograniczona do absolutnego minimum technologicznego – usunięte zostaną jedynie drzewa w miejscach bezpośredniego posadowienia konstrukcji samych słupów.
Wybór technologii nadleśnej wiąże się ze znacznie wyższymi kosztami realizacyjnymi oraz większym stopniem skomplikowania prac montażowych. Inwestor zdecydował się jednak na ten krok, aby w pełni zachować spójność i ciągłość tutejszych kompleksów leśnych. Proekologiczne rozwiązanie uzyskało pełną akceptację w decyzji środowiskowej wydanej przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Katowicach.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Komentarze