Pierwsze grupy zaczęły docierać do Strzelec Opolskich po godz. 9.00. Już z daleka było słychać ich radosny śpiew. Przy kościele św. Wawrzyńca pątników witał ks. wikary Kamil Bania, kropiąc ich wodą święconą.
W ogrodzie plebanijnym - zgodnie z wieloletnią tradycją - na pielgrzymów czekały bułki, ciasta przygotowane przez parafian, woda, kawa, herbata i owoce. Bułki co roku są takie same: z serem żółtym i salami.
- Bułki z serem i salami to tradycja. Ta bułka będzie zawsze, a na pewno tak długo, jak my będziemy - uśmiecha się Beata Rudner z rady parafialnej. - Zawsze znajdują się sponsorzy i parafianie, którzy wspierają przygotowanie posiłku. To duża radość, że możemy nakarmić pielgrzymów. Oni też idą w naszych intencjach, więc to obopólna korzyść.
Wśród pielgrzymów był Sebastian Cichoń z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Jemielnicy, który na Jasną Górę wyruszył już po raz kolejny. Jak sam przyznaje, trudno nawet zliczyć, ile razy uczestniczył w pielgrzymce.
- Pielgrzymowałem samotnie, ale udało się spotkać fantastycznych ludzi po drodze i wędrujemy razem - opowiada. - Jest kilka intencji, które niosę ze sobą, ale chyba najważniejsze dla mnie w tym roku jest podziękowanie za moje 50. urodziny z prośbą o kolejne lata w zdrowiu i miłości w rodzinie.
Stefan Foit z parafii św. Zygmunta i św. Jadwigi Śląskiej w Kędzierzynie-Koźlu pielgrzymuje z całą rodziną - żoną i trzema córkami. Tegoroczna pogoda nie zawsze rozpieszcza pątników, ale nie brakuje pozytywnego nastawienia.
- Dzień wcześniej trochę "zlał" nas deszcz, ale to tak jak w życiu: jest trochę deszczu i trochę słońca. Ogólnie idzie się bardzo przyjemnie - ocenia. - Idę już siódmy raz i naprawdę polecam. Spotyka się bardzo fajnych, sympatycznych ludzi i otwiera się na drugiego człowieka. Można porozmawiać o różnych sprawach i zapomnieć o problemach życia codziennego.
Najstarsza córka pana Stefana - Marysia - już po raz piąty pielgrzymuje z rodzicami. Młodsza - Edytka - podobnie. Zaczynała jeszcze w wózku.
- Najmłodsza - Martynka - w tym roku chce iść całą pielgrzymkę, ale zobaczymy, jak będzie. Idzie trochę na nóżkach, trochę w wózku, więc może damy radę do końca - opowiada Stefan Foit.
- Zawsze cieszymy się na ten wyjątkowy dzień w sierpniu, kiedy pielgrzymka odwiedza Strzelce Opolskie - mówi ks. Kamil Bania. - Myślę, że jest to takie błogosławieństwo dla naszej parafii, dla naszego miasta. I naprawdę piękna sprawa - wiele osób jest zaangażowanych, żeby godnie i pięknie pielgrzymów przyjąć.
O godz. 10.30 rozpoczęła się msza święta w intencji pielgrzymów z udziałem bpa Andrzeja Czai i bpa Waldemara Musioła. Wśród pątników nie brakowało również grup z powiatu strzeleckiego - niebieskiej dwójki ze Strzelec Opolskich i fioletowej dwójki z Zawadzkiego. Wędruje także pomarańczowa szóstka z Ujazdu.
Po postoju w Strzelcach Opolskich pielgrzymi udali się w kierunku Jemielnicy, gdzie będzie czekać na nich obiad. Środowy etap zakończą w Zawadzkiem. Na Jasną Górę dotrą w sobotę, 22 sierpnia.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Komentarze