Już wkrótce mężczyzna stanie przed wymiarem sprawiedliwości. W ciągu zaledwie 30 dni podróżował po kilku województwach, tankując paliwo z wykorzystaniem karty paliwowej należącej do jednej z firm transportowych. W ten sposób spowodował straty w wysokości blisko 32 tysięcy złotych.
Dochodzenie rozpoczęło się po tym, gdy na policję zgłosili się przedstawiciele jednej z firm, zawiadamiając, że ktoś nieuprawniony korzysta z ich flotowej karty paliwowej. Sprawą zajęli się śledczy z Zawadzkiego. Ruszyło dochodzenie, w trakcie którego, dzięki czynnościom operacyjnym oraz zgromadzonemu materiałowi dowodowemu, udało się wytypować podejrzanego. Wiele dni pracy zakończyło się sukcesem. 32-latek został zatrzymany w Poznaniu. Szybko usłyszał też nie jeden, a aż 57 zarzutów.
Skąd tak duża ich liczba? Jak się okazuje, od marca do kwietnia tego roku wielokrotnie podjeżdżał pod dystrybutory na stacjach paliw, gdzie wlewał do swojego samochodu olej napędowy. Aby utrudnić namierzenie, tankował na wielu stacjach paliw w różnych miastach Polski. Być może myślał, że dzięki temu nikt go nie odnajdzie. Mylił się jednak. Teraz odpowie za kradzież z włamaniem oraz oszustwa komputerowe. Dzięki temu znów uda mu się zaoszczędzić na paliwie. Za to, co zrobił, grozi mu bowiem do 5 lat pozbawienia wolności. Podczas odsiadki będzie musiał zapomnieć zarówno o podróżach, jak i o tankowaniu.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Komentarze