Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 25 lipca 2026 10:04
Reklama

Czas na korony żniwne. W Łaziskach praca już wre

Do dożynek gminnych został miesiąc. W Łaziskach wre praca nad koroną. Sprawdzamy, ile trudu i wysiłku trzeba włożyć w jej przygotowanie, by podczas dnia, w którym dziękujemy za plony, mogła ona cieszyć oczy mieszkańców i przybyłych na uroczystość gości.
Czas na korony żniwne. W Łaziskach praca już wre
Plecenie korony

Autor: GG

Ten znak wdzięczności za plony wykonuje się z kłosów symbolizujących dostatek i szacunek dla ziemi. Ważne jest, by znalazły się w niej wszystkie typy zbóż rosnących na danym terenie. Często do dekoracji dodawane są też kwiaty, owoce czy chleb.

Wiedzą o tym doskonale panie z Łazisk, które w osiem osób wyplatają koronę w garażu sołtyski Klaudii Kraki. W pomieszczeniu pod sufitem wiszą: pszenica, owies, żyto, jęczmień i len. Lokalne zboża zebrane w czerwcu, kiedy były w swojej najdorodniejszej formie.

– Zboża trzeba obserwować i ścinać w odpowiednim momencie. Muszą być zbierane delikatnie, ręcznie. Chodzimy na pole z sierpem. Potem trzeba je obrać, oczyścić ze wszystkich słomek i wysuszyć – mówią Lidia Ibrom i Bernadeta Breitscheidel.

Gdy wyschną, panie robią gronka – pęczki po kilka źdźbeł połączonych razem drutem. Powinny być tej samej długości i objętości.

– Ważne jest też to, by były mocno związane, nie mogą się rozpaść – dodaje Bernadeta Breitscheidel.

Gronkami następnie oplata się stelaż, uzyskując żądany kształt i gęstość. Praca ta wymaga dokładności i skrupulatności. Wymaga też czasu i cierpliwości. Jak wskazują twórczynie, wykonanie takiej korony to około trzy tygodnie pracy – po osiem godzin dziennie.

Tym, co wyróżnia koronę z Łazisk, jest ogromna troska o szczegóły. Każde źdźbło jest odpowiednio przycięte i wyrównane, tak by razem tworzyły równą powierzchnię. Skąd gospodynie wiedzą, jak zrobić koronę? Ta wiedza jest przekazywana z pokolenia na pokolenie.

– Pani Rita pokazała nam parę trików, a potem same do tego dochodziliśmy – mówi Lidia Ibrom, dodając, że praca przy niej to też integracja, rozmowa, wspólne spędzanie czasu. Praca, do której trzeba dorosnąć, stąd może brak przy pleceniu młodego pokolenia.

Gotowa korona będzie mieć około 2 metrów wysokości i ważyć kilkadziesiąt kilogramów. Patrząc na nią podczas dożynek, warto przypomnieć sobie o trudzie, jaki włożono nie tylko w pracę na roli, ale i stworzenie tego symbolu święta.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama