Sytuacja miała miejsce w poniedziałek, 13 lipca, około godz. 13.00, w Strzelcach Opolskich. Policję zaalarmowała kobieta, która z balkonu swojego mieszkania zauważyła samochód, w którym znajdowało się około 2-3-miesięczne dziecko.
- Zgłaszająca poinformowała, że niemowlę było samo w zamkniętym aucie, a cała sytuacja trwała już około 10 minut. Widząc płaczącego malucha i nie dostrzegając w pobliżu żadnej dorosłej osoby, zaczęła obawiać się o jego zdrowie i wezwała służby - opisuje mł. asp. Dorota Janać, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich.
Dyżurny natychmiast skierował na miejsce patrol. Po przyjeździe funkcjonariusze zastali zgłaszającą i matkę niemowlęcia. Kobieta wyjaśniała, że zostawiła dziecko w samochodzie jedynie na kilka minut, ponieważ szła do apteki.
Mundurowi sprawdzili stan malucha. Był zadbany i nie wymagał pomocy medycznej.
- Policjanci przypomnieli kobiecie o zagrożeniach związanych z pozostawieniem małego dziecka bez opieki w zamkniętym samochodzie - wskazuje rzeczniczka strzeleckiej policji.
Funkcjonariusze po raz kolejny apelują, aby nigdy nie zostawiać dzieci ani zwierząt w zamkniętym aucie latem - nawet "tylko na chwilę".
- Wnętrze zamkniętego pojazdu bardzo szybko się nagrzewa, a temperatura w ciągu kilku minut może osiągnąć poziom zagrażający zdrowiu i życiu - mówi Dorota Janać.
Policja dziękuje również mieszkance Strzelec Opolskich za odpowiedzialną postawię. Jak podkreśla Dorota Janać, w sytuacjach budzących niepokój zawsze należy reagować.
- Lepiej wykonać jeden telefon do służb ratunkowych za dużo, niż zareagować o jeden telefon za późno - dodaje.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Komentarze