Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 30 czerwca 2026 21:41
Reklama

Miesiąc po tornadzie w Balcarzowicach. "Musimy zaczynać wszystko od nowa"

Mija miesiąc od przejścia trąby powietrznej przez Balcarzowice. Mieszkańcy wciąż usuwają skutki żywiołu, powoli odbudowują zniszczone domy i czekają na obiecane wsparcie. Powrót do normalności potrwa jeszcze długo. Jednocześnie nie brakuje ludzi i organizacji, które wyciągnęły do poszkodowanych pomocną dłoń.
Miesiąc po tornadzie w Balcarzowicach. "Musimy zaczynać wszystko od nowa"
Mieszkańcy Balcarzowic wciąż walczą ze skutkami żywiołu

Autor: PLG

Trąba powietrzna przeszła przez Balcarzowice 30 maja. Żywioł zniszczył lub uszkodził 18 budynków, w tym 11 mieszkalnych. Dwie rodziny nadal nie mogą wrócić do swoich domów. Mieszkańcy każdego dnia walczą o odbudowę tego, co stracili w zaledwie kilkanaście sekund.

- Jest jeszcze pobojowisko. Są sterty gruzu do wywiezienia, a remonty dopiero się zaczynają - mówi Klaudia Giemsa, sołtyska Balcarzowic, której dom i zabudowania gospodarcze również ucierpiały podczas tornada. - Każdy na swoim podwórku coś robi, porządkuje. Sąsiadka ma już położoną więźbę dachową, a my dopiero rozpoczynamy rozbiórkę.

Jak przyznaje, zakres prac jest ogromny.

- Musimy rozebrać ścianę szczytową, ściany kolankowe, wylać nowe wieńce. Pracy jest naprawdę dużo.

Trudnością okazało się również znalezienie firmy budowlanej, która mogłaby od razu wejść na plac budowy.

- Większość ekip ma zaplanowane zlecenia na rok czy dwa lata do przodu, więc trudno się dziwić, że ciężko znaleźć wykonawcę. Na szczęście udało nam się firmę i wkrótce zaczynamy roboty - opowiada sołtyska. - Nie tak miało wyglądać nasze lato...

W pracach porządkowych pomagają obecnie także osadzeni z Zakładu Karnego nr 1 w Strzelcach Opolskich.  

Pracy jest więcej, niż przypuszczano

Dom Kariny Wątroby jest jednym z dwóch, które po przejściu tornada nie nadawały się do zamieszkania. Po uzyskaniu zgody nadzoru budowlanego mogła rozpocząć odbudowę.

- Na szczęście wygrałam los na loterii. Firma murarska i dekarze od razu zgodzili się wejść na budowę. Wyburzyliśmy już część domu i rozpoczęliśmy odbudowę dachu. Mam nadzieję, że w ciągu dwóch-trzech tygodniu uda się go przykryć. To dla mnie bardzo ważne, bo zabezpieczy parter przed kolejnymi zniszczeniami - mówi.

Odbudowa wiąże się jednak z wieloma wyzwaniami.

- Gdzie tyko włożymy rękę, okazuje się, że pracy jest więcej, niż przypuszczaliśmy. Myślałam, że uda się uratować część pokoi, ale niestety tak się nie stało. Jest znacznie gorzej, niż wydawało się na samym początku, ale się nie poddajemy. Teraz najważniejsze jest doprowadzenie domu do takiego stanu, abyśmy mogli do niego wrócić.

- Rok temu wyremontowaliśmy dolną część domu, a niedawno przygotowaliśmy kotłownię. W poniedziałek po wichurze miały być kładzione płytki i montowany nowy kocioł. Okna wymieniliśmy półtora roku temu, dach miał 20 lat, więc nie był stary. Wszystko było świeżo odmalowane - opisuje pani Karina. - Myślałam, że teraz zajmiemy się ogrodem. Niestety, musimy zaczynać wszystko od nowa...

Wysokie koszty odbudowy

Koszty odbudowy są ogromne. W niektórych przypadkach wyceny sięgają nawet około 800 tys. zł

Poszkodowani otrzymali jednorazową pomoc doraźną w wysokości 8 tys. zł, jednak na kolejne, większe wsparcie z budżetu państwa nadal czekają. Wciąż nie zapadły również decyzje ubezpieczycieli dotyczące wysokości odszkodowań.

- Było dużo obietnic i wiele deklaracji, ale rzeczywistość wygląda inaczej. Pomoc doraźną otrzymaliśmy bardzo szybko, natomiast na pieniądze rządowe wciąż czekamy i nie wiadomo, jak długo to potrwa. Wnioski zostały złożone, był rzeczoznawca i teraz pozostaje czekać - relacjonują poszkodowani.

Caritas z pomocą dla poszkodowanych

Ogromnym wsparciem okazała się pomoc Caritas Diecezji Opolskiej, o której poszkodowani mówią z ogromnym wzruszeniem. Już od pierwszych dni po przejściu żywiołu aż do minionego tygodnia organizacja niemal codziennie dostarczała do Balcarzowic ciepłe posiłki przygotowane przez kuchnię w Raciborzu.

- W takich momentach nie myśli się o gotowaniu, a niektórzy z mieszkańców nie mieli nawet takiej możliwości. To była pomoc bardzo praktyczna i w tamtej chwili niezwykle potrzebna - wskazuje ks. dr Arnold Drechsler, dyrektor Caritas Diecezji Opolskiej. - Posiłki trafiały nie tylko do poszkodowanych, ale także do wszystkich zaangażowanych w usuwanie skutków żywiołu.

Wsparcie nie ograniczyło się jednak wyłącznie do żywności. Organizacja na bieżąco odpowiadała na potrzeby mieszkańców, dostarczając m.in. taczki, łopaty, grabie, rękawice, worki, kubły oraz osuszacze.

- Jesteśmy cały czas w kontakcie z sołtyską i będziemy pomagać mieszkańcom tak długo, jak będzie to potrzebne. W 2008 roku również byliśmy z mieszkańcami podczas podobnej tragedii i teraz też ich nie zostawimy - mówi Mariola Matuszek, pielęgniarka Caritas w Zimnej Wódce. - Słowo "Caritas" oznacza miłosierdzie i zobowiązuje nas do niesienia pomocy tym, którzy jej potrzebują.

Caritas Diecezji Opolskiej już 1 czerwca przekazał 100 tys. zł na pomoc poszkodowanym, a w ostatnich dniach na konto parafii Kotulin, do której należą Balcarzowice, trafiło kolejne 130 tys. zł, które zostaną przekazane na dalsze wsparcie mieszkańców.

- Dziękujemy wszystkim ludziom dobrej woli, którzy poprzez nas przekazali i przekazują pomoc poszkodowanym. Solidarność w tak trudnych chwilach jest jedną z najwyższych wartości - podkreśla ks. dr Arnold Drechsler.

Wsparcie przyszło także ze strony wielu stowarzyszeń, organizacji, firm, fundacji oraz osób prywatnych.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


fot. Caritas Diecezji Opolskiej

fot. Caritas Diecezji Opolskiej

fot. Caritas Diecezji Opolskiej

fot. Caritas Diecezji Opolskiej

fot. Caritas Diecezji Opolskiej

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
T Autor komentarza: 🟤🟣🔵 Treść komentarza: Oczywiście ,że susze bywały i wysokie temperatury. Wynika z rozmów ze starszymi ludźmi ,ale i ten co się interesuje historią od strony m.in. klimatu też to wie. Data dodania komentarza: 29.06.2026, 16:35 Źródło komentarza: Susza powoduje straty w powiecie strzeleckim T Autor komentarza: Słodki Marian Treść komentarza: To Rosłoń przewrócił się tam na rowerze. Data dodania komentarza: 29.06.2026, 16:28 Źródło komentarza: „Betonówka” w gminie Ujazd zamknięta. Płyty się wypiętrzyły i popękały S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: Jak to, biorą się za remont mostu? A kiedy skończą remont drogi? W zeszłym roku spaprali dobrą drogę i udają, że nic się nie stało. Teraz chcą spaprać most? Wara od mostu - najpierw skończcie drogę! - Wy nie chciejcie zmodernizować, nie lejcie wody, że droga jest dobrym stanie, bo nie jest i nie lejcie żuru, że nie stwarza zagrożenia. Odstawiliście jedną wielką kaszanę, daliście ciała na całej linii - a teraz zamiast naprawić, co zepsuliście, udajecie, że nic się nie stało i zabieracie się za następną fuszerkę. Wara od mostu! On jest w dobrym stanie i nie stwarza zagrożenia. Droga jest zepsuta i to wy ją zepsuliście. Naprawić drogę! Data dodania komentarza: 22.06.2026, 11:08 Źródło komentarza: Rusza przebudowa mostu w Staniszczach Małych. Do kiedy potrwają prace? B Autor komentarza: <a href=“https://www.polecanekorepetycje.pl/“>kasia</a> Treść komentarza: Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!! Data dodania komentarza: 20.05.2026, 16:34 Źródło komentarza: W „Kupach” pachnie lasem, w Kałach rośnie duma, a z Wódką jeszcze nikt nie wygrał J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Panie Redaktorze! Wyjaśnienia udzielane przez urzędników państwowych, odnośnie do tego jakoby brak opadów i zjawiska krasowe w podłożu geologicznym to jedyne przyczyny katastrofalnej sytuacji hydrologicznej w rejonie Jemielnicy są niewystarczające. Historycznie rzecz ujmując bywały przecież, co najmniej tak samo jak obecnie, długie a nawet dłuższe okresy bez opadów a podłoże geologiczne w tej okolicy nie zmieniło się raptownie w ciągu minionych dwóch, trzech lat, a na przykład gąsiorowickie stawy były wtedy pełne wody, trzcin, ptactwa wodnego, itp. zaś sama rzeka Jemielnica wystarczająco je zasilała. Może Panie Redaktorze bliżej przyjrzeć się czy przyczyną tej swoistej zbrodni ekologicznej na tym obszarze nie jest aby działalność przemysłowa człowieka w ostatnich kilku latach? Proszę popytać starszych mieszkańców Jemielnicy czy Gąsiorowic - oni doskonale pamiętają jak było tam kiedyś. Data dodania komentarza: 17.05.2026, 14:32 Źródło komentarza: Susza powoduje straty w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Oj Janie,z twoją polską pisownią to coś nie tak.W jakiej szkole nauczyli cię tak gramatycznie pisać? Data dodania komentarza: 13.05.2026, 19:13 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze
Reklama