Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 22 czerwca 2026 12:15
Reklama

Pierwsze oddziały już znikają. Jaką drogę wybierze strzelecki szpital

Brak lekarzy, rosnące koszty działalności i spadek liczby pacjentów – to problemy całego systemu ochrony zdrowia szczególnie odczuwalne na poziomie szpitali powiatowych. Pierwsze skutki już są. To zawieszenie oddziału ginekologiczno-położniczego w Głubczycach oraz likwidacja oddziału pulmonologicznego w Kędzierzynie-Koźlu. Dlatego samorządowcy coraz częściej wspominają o potrzebie konsolidacji placówek medycznych.
Pierwsze oddziały już znikają. Jaką drogę wybierze strzelecki szpital

Oddział ginekologiczno-położniczy w Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Głubczycach jest zawieszony od początku czerwca. Powód? Placówka straciła troje lekarzy. Jedna osoba przebywa na długotrwałym chorobowym, drugi lekarz i ordynator złożyli wypowiedzenia.

Dyrekcja szpitala oddział zawiesiła na dwa miesiące, prowadzi bowiem rekrutację w nadziei uzupełnienia wakatów i wznowienia jego działalności. W oświadczeniu o zawieszeniu oddziału ginekologiczno-położniczego, dyrekcja szpitala w Głubczycach wskazała, że dużą część jego pacjentek stanowią mieszkanki innych części regionu, a prawo nie obliguje władz innych powiatów do uczestniczenia w kosztach utrzymania placówki.

Likwidacja w Kędzierzynie-Koźlu

O ile w założeniach oddział ginekologiczno-położniczy w Głubczycach został tylko tymczasowo zawieszony, o tyle oddział pulmonologiczny w szpitalu powiatowym w Kędzierzynie-Koźlu zlikwidowano z dniem 15 czerwca. Powód jest ten sam: braki kadrowe. Rezygnację złożyło trzech lekarzy.

„Pomimo prowadzonych przez wiele miesięcy wielokierunkowych działań rekrutacyjnych nie udało się pozyskać lekarzy posiadających odpowiednie kwalifikacje niezbędne do zabezpieczenia działalności oddziału” – poinformował Jarosław Kończyło, dyrektor szpitala.

– Straciliśmy trzech z czterech lekarzy. Nie jesteśmy w stanie zapewnić obsługi, która wynika z kontraktu z NFZ – mówi Artur Maruszczak, starosta kędzierzyńsko-kozielski. – Nie pomaga fakt, że liczba lekarzy przypadających na 10 tys. mieszkańców jest w województwie opolskim jedną z najniższych w kraju. A pulmonologia jest jedną z rzadszych specjalności. W regionie mamy jeszcze trzy oddziały pulmonologiczne: w Głuchołazach, Kup i w Opolu. Mimo to będziemy próbować wznowić działalność tego oddziału. Warunki i miejsce mamy, brakuje lekarzy.

Z danych szpitala wynika, że notowano systematyczny spadek liczby pacjentów na tym oddziale. Jednocześnie placówka deklaruje, że nikt z zespołu nie straci pracy, a część świadczeń oferowanych na zlikwidowanym oddziale będzie dostępna w Poradni Gruźlicy i Chorób Płuc czy na oddziale chorób wewnętrznych.

Dyrekcja szpitala poinformowała o swoich planach Opolski Urząd Wojewódzki.

– Zgodnie z obowiązującymi przepisami każdy podmiot leczniczy ma obowiązek zgłaszać do rejestru wszelkie zmiany dotyczące swojej działalności - potwierdza Kinga Tokarz, rzeczniczka wojewody. - Oznacza to, że w przypadku likwidacji oddziału szpital jest zobowiązany poinformować o tym Wojewodę Opolskiego i złożyć wniosek o aktualizację danych w rejestrze podmiotów wykonujących działalność leczniczą - dodaje.

Jak na razie szpitale w Głubczycach i Kędzierzynie-Koźlu to jedyne placówki powiatowe, w których nastąpiły zmiany. W pozostałych przypadkach na tym etapie nie ma sygnałów o zamiarach likwidacji, zawieszania bądź ograniczania działalności innych oddziałów.

Konsolidacje receptą na problemy?

W rozmowach ze starostami przewija się słowo, które negatywnie kojarzy się i pacjentom, i pracownikom szpitali: konsolidacja. W jej przededniu są szpitale w Nysie i Głuchołazach, prowadzone przez nyskie starostwo. Starosta Daniel Palimąka przekonuje, że to nie jest coś złego.

– Konsolidacja to ucieczka przed czymś złym, co może nastąpić. Placówka w Głuchołazach ma kilkumilionowe zobowiązania. To nie jest komfortowa sytuacja – mówi. – Dlatego myślimy do przodu. Chcemy wykorzystać potencjał Nysy i Głuchołaz po to, by uratować te drugie. Bo Głuchołazy same sobie nie poradzą. Jednym z celów konsolidacji jest utrzymanie wszystkich świadczeń medycznych oraz by nikt nie stracił pracy.

Proces konsolidacji nie jest obcy także w powiecie strzeleckim.

– My obecnie nie ograniczamy żadnej działalności – mówi starosta Waldemar Gaida. – Natomiast próbujemy rozmawiać wewnętrznie o procesie konsolidacji z załogą medyków na poziomie ogłoszonego konkursu przez ministra zdrowia. Szukamy rozwiązań, mówimy o możliwościach, a w szpitalu pracuje zespół, który ma nam dać znać, co o tym sądzi. Konsolidacja wszystkim się kojarzy z ograniczaniem czegoś. A to wcale tak nie wygląda. Dlatego my szukamy potencjału, który mógłby pokazać, że możemy robić więcej – z kimś wspólnie – stwierdza Waldemar Gaida.

– Konsolidacje będą skutkiem zmieniającej się struktury społecznej. Przy czym nie ma tu mowy o likwidacji. Chodzi o dopasowanie struktury szpitali do potrzeb naszych mieszkańców. Po to, by jak najlepiej wykorzystać pracę lekarzy, pielęgniarek czy sprzęt, który jest w naszych szpitalach – podkreśla wicemarszałkini Zuzanna Donath-Kasiura. – Wiem, że w regionie trwają rozmowy na różnych poziomach na temat możliwości połączeń. Przy czym najpierw trzeba wypracować realne propozycje. Dopiero potem będą zapadały decyzje - zauważa.

Dodaje, że słabsza kondycja finansowa szpitali powiatowych związana jest z faktem, że część kontraktów jest dopasowana do większej liczby pacjentów.

– Jeśli mamy mniej pacjentów, to automatycznie te kontrakty nie są wyrabiane – puentuje.

O odniesienie się do tematu likwidacji oddziałów całodobowych zapytaliśmy także w Wydziale Zdrowia OUW. W odpowiedzi rzeczniczka wojewody przekazuje, że zmiany organizacyjne polegające na ograniczeniu działalności lub likwidacji oddziałów szpitalnych są najczęściej konsekwencją narastających problemów kadrowych.

– Zwłaszcza niedoboru lekarzy specjalistów, a także trudności w zapewnieniu ciągłości udzielania świadczeń zgodnie z obowiązującymi wymaganiami organizacyjnymi, jakościowymi i bezpieczeństwa pacjentów. Szczegółowe informacje pozostają w kompetencji organów tworzących dane podmioty lecznicze - informuje Kinga Tokarz.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: Jak to, biorą się za remont mostu? A kiedy skończą remont drogi? W zeszłym roku spaprali dobrą drogę i udają, że nic się nie stało. Teraz chcą spaprać most? Wara od mostu - najpierw skończcie drogę! - Wy nie chciejcie zmodernizować, nie lejcie wody, że droga jest dobrym stanie, bo nie jest i nie lejcie żuru, że nie stwarza zagrożenia. Odstawiliście jedną wielką kaszanę, daliście ciała na całej linii - a teraz zamiast naprawić, co zepsuliście, udajecie, że nic się nie stało i zabieracie się za następną fuszerkę. Wara od mostu! On jest w dobrym stanie i nie stwarza zagrożenia. Droga jest zepsuta i to wy ją zepsuliście. Naprawić drogę! Data dodania komentarza: 22.06.2026, 11:08 Źródło komentarza: Rusza przebudowa mostu w Staniszczach Małych. Do kiedy potrwają prace? B Autor komentarza: <a href=“https://www.polecanekorepetycje.pl/“>kasia</a> Treść komentarza: Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!! Data dodania komentarza: 20.05.2026, 16:34 Źródło komentarza: W „Kupach” pachnie lasem, w Kałach rośnie duma, a z Wódką jeszcze nikt nie wygrał J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Panie Redaktorze! Wyjaśnienia udzielane przez urzędników państwowych, odnośnie do tego jakoby brak opadów i zjawiska krasowe w podłożu geologicznym to jedyne przyczyny katastrofalnej sytuacji hydrologicznej w rejonie Jemielnicy są niewystarczające. Historycznie rzecz ujmując bywały przecież, co najmniej tak samo jak obecnie, długie a nawet dłuższe okresy bez opadów a podłoże geologiczne w tej okolicy nie zmieniło się raptownie w ciągu minionych dwóch, trzech lat, a na przykład gąsiorowickie stawy były wtedy pełne wody, trzcin, ptactwa wodnego, itp. zaś sama rzeka Jemielnica wystarczająco je zasilała. Może Panie Redaktorze bliżej przyjrzeć się czy przyczyną tej swoistej zbrodni ekologicznej na tym obszarze nie jest aby działalność przemysłowa człowieka w ostatnich kilku latach? Proszę popytać starszych mieszkańców Jemielnicy czy Gąsiorowic - oni doskonale pamiętają jak było tam kiedyś. Data dodania komentarza: 17.05.2026, 14:32 Źródło komentarza: Susza powoduje straty w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Oj Janie,z twoją polską pisownią to coś nie tak.W jakiej szkole nauczyli cię tak gramatycznie pisać? Data dodania komentarza: 13.05.2026, 19:13 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: Nowa dyrektor - polska język trudna język Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:50 Źródło komentarza: Violetta Zalejska nową dyrektor Biblioteki i Kultury w Zawadzkiem J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: I na co we Fosowskym ta straż? I tak nikaj nie jezdzom, gmina wybudowala garaż, dala auto, a oni nawet ludzi ni mają… zawrzyć to! Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:17 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze
Reklama