Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 00:00
Reklama Filplast

Stuletnia marka Pawellek stawia na rozwój. "Sprzedajemy chwile szczęścia"

– Dla mnie to nie jest zwykły biznes. To kontynuacja rodzinnej historii i pracy kilku pokoleń. Największą satysfakcją są ludzie wychodzący od nas z uśmiechem i rodziny spędzające czas razem przy lodach czy kawie – mówi Adrian Pawełek, właściciel sieci cukierni „Pawellek”.
Stuletnia marka Pawellek stawia na rozwój. "Sprzedajemy chwile szczęścia"

Marka Pawellek to prawdziwa perełka, jeśli chodzi o tradycje cukiernicze w regionie. Już w nazwie odwołujecie się państwo do początków – roku 1918.

- Nasza rodzina z piekarstwem i cukiernictwem związana jest od ponad 100 lat. Dziś tradycję trzech pokoleń kontynuujemy idąc z duchem czasu, nie zapominając o korzeniach. Prowadzimy biznes w trzech miejscach: od początku w urządzonej tradycyjnie siedzibie głównej „Pawellek 1918” (cukiernia i restauracja) przy strzeleckim rynku oraz w nowocześnie zaaranżowanych lodziarniach z kawiarnią: w „Słodkiej Chmurce” w Opolu od marca oraz „Pawellek i Kolorowe Misie” od 1 czerwca - również w Strzelcach Opolskich przy rynku.

Zdaje się, że bardzo szybko pan poznał realia tej pracy…

- Właściwie to od dzieciństwa miałem styczność z piekarstwem i cukiernictwem.  Już jako mały chłopiec pomagałem przed szkołą. 

Ale historia biznesu rodziny Pawellek sięga znacznie dalej. Jak wyglądały początki?

- Jeszcze przed wojną dziadek prowadził cukiernię przy obecnej ulicy Dąbrowskiego, a sezonowo sprzedawał lody w charakterystycznych wózkach w różnych częściach miasta. Po wojnie zaczął piec chleb i bułki. Działalność rozwijała się stopniowo, a wielu mieszkańców Strzelec Opolskich do dziś te początki pamięta, na czele z naszą babcią.
Gdy interes przejął ojciec, cukiernictwa było coraz więcej. I tu ogromną rolę odegrała moja mama. Włożyła w biznes bardzo dużo serca i rodzinnego ciepła. Słynne były szczególnie jej drożdżowe kołacze na maśle. Ten jej przepis mamy do dziś. A ja sam pamiętam jak je pochłaniałem – zaczynając od wyjadania kruszonki. Były też słynne ciastka, Amerykany, bombki z suchego mleka, ciasta francuskie…

Wzorce miał pan z pierwszej ręki.

- Tak, bo to dzięki rodzicom nauczyłem się, że w tej pracy najważniejsi są ludzie, jakość i atmosfera. 

Teraz stawia pan mocno na rozwój, nowe trendy.

- Chcieliśmy stworzyć miejsca wywołujące emocje, kojarzące się z czymś pozytywnym. Tak powstała „Słodka Chmurka” w Opolu. Można tu zwolnić, usiąść przy dobrej kawie, deserze i lodach. I oczywiście poczuć się jak w niebie, wśród chmurek (śmiech). A „Pawellek i Kolorowe Misie” to klimat, którym chcemy wywołać uśmiech i radość, zarówno u małych i dużych gości. Pomysł się przyjął. Widzimy, jak chętnie dzieci robią sobie zdjęcia z naszymi misiami, a dorośli przy tym wracają myślami do beztroskiego dzieciństwa.  

Lodziarnia to jedno, ale jest też miejsce na dodatkowe atrakcje. 

- Prowadzimy warsztaty dla dzieci. Na przykład pieczenia i dekorowania pierników oraz ciastek w święta. Czy pieczenia pizzy.

Mimo rozbudowy o nowe lokale, wciąż siedzibą główną jest cukiernia z restauracją.

- To niezmiennie ważna część naszej działalności. Restauracja oparta jest na tradycyjnej kuchni śląskiej. Chcemy pielęgnować lokalne smaki i receptury, które wielu osobom kojarzą się z domem i rodzinnymi spotkaniami. Wierzymy, że ludzie nadal szukają autentycznych smaków. 

Co jest kluczowe w prowadzeniu rodzinnej marki mającej ponad sto lat?

- Stawiam na autentyczność. Żyjemy w czasach szybkiej gastronomii i masowej produkcji. Natomiast my nadal wierzymy, że ludzie czują, kiedy coś jest tworzone z sercem. Bardzo ważni są nasi pracownicy: piekarze, cukiernicy, kucharze, lodziarze i obsługa. Bez nich ta historia nie mogłaby trwać dalej. To właśnie oni codziennie współtworzą atmosferę tych miejsc i dbają o jakość. Chciałbym, żeby nasi goście wychodzili od nas z lepszym humorem. Nie sprzedajemy tylko lodów, ciast i chleba. To są też małe chwile szczęścia, które smakują trochę jak dzieciństwo.



Podziel się
Oceń

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama