W poniedziałek o godzinie 15:00 w Spóroku rozbrzmiał sygnał syreny alarmowej. Wzywał on druhów do akcji, której celem było ściągnięcie kotka z drzewa. Nie był to głupi żart, a prawdziwa interwencja. Jak bowiem przekazali informatorzy, zwierzę znajdowało się na drzewie już od trzech dni. Bez wody i jedzenia, z rosnącym z każdą godziną zmęczeniem. Jego życie i zdrowie były poważnie zagrożone. Sytuacji nie poprawiał również padający od kilku dni deszcz, który mógł doprowadzić małego drapieżnika nawet do hipotermii.
Na miejsce zadysponowano więc drużynę składającą się z czterech osób oraz podnośnik z JRG. Strażakom udało się dostać na drzewo i zdjąć z niego futrzastą ofiarę przecenienia swoich umiejętności. Po akcji kot został oddany właścicielom.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!









Komentarze