Awaria szlabanów to sytuacja, w której priorytetem staje się bezpieczeństwo. Zgodnie z przepisami, w przypadku niesprawności urządzeń zabezpieczających, na przejeździe ustawiany jest znak B-20 (STOP).
Niestety, jak pokazują obserwacje, duża grupa kierowców jeździ na pamięć. Widząc otwarte rogatki, przejeżdżają przez tory bez zatrzymywania się. To nie tylko skrajnie niebezpieczne, ale również kosztowne.
Ignorowanie znaku STOP przy przejeździe kolejowym wiąże się z mandatem w wysokości 300 zł oraz 8 punktami karnymi.
Ponadto na przejeździe kolejowym pojawiły się kamery, a wraz z nimi spekulacje wśród mieszkańców i kierowców. W lokalnej społeczności zaczęły krążyć informacje, jakoby nagrania z monitoringu PKP trafiały do policji i służyły do masowego wystawiania mandatów.
Policja jednak stanowczo dementuje te plotki.
– Policja nie występowała o takie nagrania ani nie otrzymywaliśmy takich zgłoszeń od PKP – informuje Dorota Janać, rzeczniczka strzeleckiej policji. – Jeżeli były jakieś zgłoszenia, to od prywatnych kierowców, którzy na podstawie swoich kamer samochodowych informowali o takich wykroczeniach.
Okazuje się, że w takich przypadkach prędzej zadziała obywatelska czujność niż systemowy nadzór.
Pamiętajmy, że na przejazdach kolejowych zasada ograniczonego zaufania powinna działać w obie strony – zarówno wobec sprzętu, który może ulec awarii, jak i wobec własnych przyzwyczajeń. Zatrzymanie pojazdu przed przejazdem kolejowym trwa zaledwie kilka sekund, a może uratować życie.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!










Komentarze