Niejednokrotnie na łamach "Strzelca Opolskiego" informowaliśmy o zaśmieconym leśnym parkingu. Miejsce odpoczynku dla kierowców stało się nielegalnym składowiskiem odpadów. Lista rzeczy, które lądują w lesie i na zatoczce, przeraża: od materaców, wózków, fotelików samochodowych, po worki z drobnymi odpadami z gospodarstw domowych.
Przypomnijmy, że zarządca - ZDW w Opolu - podejmował już szereg prób opanowania sytuacji. Początkowo ustawiono tam standardowe, małe kosze na śmieci, które jednak błyskawicznie się zapełniały.
Następnie zarządca ustawił pojemnik o pojemności 6000 litrów. Niestety nawet tak duży kontener nie rozwiązał problemu.
Kolejnym etapem walki o czystość miały być działania prewencyjne. Na parkingu pojawiły się tablice informacyjne "Teren monitorowany". Jak się jednak okazało, znaleźli się śmiałkowie, którzy postanowili ukraść kamery-atrapy.
Obecnie główną bronią w walce z osobami zaśmiecającymi parkingi mają być fotopułapki.
- Te na bieżąco działają - zapewnia Arkadiusz Branicki, rzecznik prasowy ZDW w Opolu. - Wszystkie incydenty związane z podrzucaniem śmieci są regularnie zgłaszane na policję i z tego co nam wiadomo, kary za to są nakładane.
Obecnie wygląd parkingu zamiast zachęcać do odpoczynku - odstrasza. Miejmy nadzieję, że mandaty wystawione dzięki nagraniom z fotopułapek zniechęcą do śmiecenia.
Do tego czasu parking między Zawadzkiem a Piotrówką pozostanie niestety symbolem ludzkiej bezmyślności.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!










Komentarze