W sobotę, 31 stycznia, o godzinie 9.00 w Gąsiorowicach ruszył kolorowy pochód przebierańców wodzący niedźwiedzia ulicami sołectwa. Rozbawiona kompania, w której oprócz bera znalazł się między innymi biskup, lekarz czy młoda para, w towarzystwie orkiestry dętej maszerowała ulicami, budząc mieszkańców skoczną muzyką.
Zainteresowanie zatańczeniem z misiem było tak duże, że wiele rodzin czekało na pochód już na ulicy, zapraszając ich do siebie. Zdarzały się też i takie osoby, które zawracały orszak, ponieważ nie zdążyły otworzyć, gdy ten był pod ich domem. Gospodarze, przyjmując gości, oprócz wspólnego tańca częstowali ich czymś do jedzenia i picia.

- To takie zjednoczenie wsi. Każdy czeka już na to, że przyjdą. Kiedyś tego nie było. Na początku ludzie mieli wątpliwości, jak będą chodzić po domach, ale teraz się pytają, czy znowu przyjdą - mówi Sylwia Drewniok, która chwilę wcześniej gościła orszak bera, wskazując, iż wydarzenie to na dobre zagościło w kalendarzu sołectwa.
Oprócz zabawy wodzenie miało również szczytny cel. Niedźwiedzia ekipa chodziła z puszką na datki. Te zaś mają pomóc w zakupie nowego wozu strażackiego dla tamtejszej OSP.
Niedźwiedzia wodzili:
- ber - Mateusz Stróżyk,
- biskup - Martyna Ochmann-Maseli,
- młoda pani - Karolina Wróbel,
- pan młody - Patrycja Szłapa,
- feszter - Kamil Ochwat,
- lekarz - Dominika Kroker,
- masorz - Kewin Murlowski,
- strażacy: Sebastian Drewniok, Dorota Ochwat, Ewa Bogdoł,
- dziecko - Paulina Drewniok,
- muzykanci: Sebastian Zuber, Armin Szymeczek, Grzegorz Broncel, Mariusz Anioł, Armin Grochla, Daniel Płachetka, Bartosz Walasek, Julia Mateja, Szymon Zuber.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!







Komentarze