Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 stycznia 2026 13:04
Reklama
Reklama

Wielkie zmiany w strzeleckich wodociągach. Rekordowe zyski nie pomogły

W zeszłym tygodniu odbyło się zebranie Rady Nadzorczej Strzeleckich Wodociągów i Kanalizacji (SWiK), podczas którego został odwołany prezes Marian Waloszyński. Choć o zmianach w kuluarach mówiono już od kilku dni, tempo ich wprowadzenia zaskoczyło wielu. Marian Waloszyński został odwołany po ponad 20 latach zarządzania jedną z najważniejszych spółek w Strzelcach Opolskich.
Wielkie zmiany w strzeleckich wodociągach. Rekordowe zyski nie pomogły
Mariusz Kurzeja zastąpił Mariana Waloszyńskiego

Autor: gmina Strzelce Opolskie / archiwum redakcji

Wniosek o odwołanie prezesa złożył Michał Szachnitowski, członek Rady Nadzorczej. Rada przychyliła się do niego jednogłośnie. Burmistrz Jan Wróblewski nie ukrywa, że w pełni popiera tę decyzję. Powodem odwołania okazało się podwójne sprawowanie funkcji prezesa. Marian Waloszyński zarządzał bowiem spółką wodociągową w Strzelcach Opolskich i Gogolinie

- Już w czerwcu ubiegłego roku, przy wyborze na kolejną kadencję, postawiłem jasne oczekiwania - wyjaśnia Jan Wróblewski, burmistrz Strzelec Opolskich. - Chciałem - biorąc pod uwagę trudną sytuację z wodą w Strzelcach - aby prezes zrezygnował z funkcji w Gogolinie. Pan Waloszyński prosił o czas do 30 listopada, a następnie do 31 grudnia. Jednak tydzień temu oświadczył, że z tej funkcji nie zrezygnuje. 

- Niewywiązanie się ze zobowiązania poddaje w wątpliwość zaangażowanie prezesa w sprawy strzeleckiej spółki - dodaje burmistrz. - Ma to szczególne znaczenie wobec kryzysowej sytuacji związanej z obniżającym się poziomem lustra wody oraz pogarszającymi się jej parametrami na niektórych ujęciach na terenie Strzelec Opolskich. Prezes Zarządu Strzeleckie Wodociągi i Kanalizacja sp. z o.o. musi pozostawać w pełnej dyspozycji, by rozwiązać kryzys, w którym się znaleźliśmy. Wymaga to zaangażowania wszelkich nakładów czasowych i organizacyjnych.

Dla wielu mieszkańców i samorządowców Marian Waloszyński to postać odwiecznie związana ze spółką. Za jego kadencji spółka przeprowadziła gigantyczne inwestycje, których wartość liczy się w setkach milionów złotych. Kanalizacja aglomeracji Strzelec i Jemielnicy, gruntowna modernizacja oczyszczalni ścieków, cyfryzacja sieci - to tylko niektóre działania pod jego egidą.

- Bardzo ubolewam z powodu tej decyzji - mówi Marcin Wycisło, wójt gminy Jemielnica, która jest mniejszościowym udziałowcem spółki. - Uważam, że pan Marian Waloszyński to bardzo dobry, doświadczony fachowiec, który przez ponad 20 lat świetnie zarządzał naszą spółką, a przede wszystkim przeprowadził inwestycje o łącznej wartości kilkuset milionów złotych - kanalizując obszar aglomeracji Strzelec Opolskich i Jemielnicy. Pod jego zarządem gruntownie została zmodernizowana również strzelecka oczyszczalnia ścieków oraz zmodernizowano wiele odcinków wodociągów i stacji uzdatniania wody. 

- Dobrze radził sobie w różnego rodzaju kryzysach - kontynuuje wójt Jemielnicy. - Dokonana zmiana nie przekreśla jednak mojej otwartości na współpracę z nowym prezesem. Mam nadzieję, że spółka dalej będzie niezawodnie i sprawnie realizowała zadania w obszarze wspólnej gospodarki wodno-ściekowej na terenie gmin Jemielnica i Strzelce Opolskie.

Jak podkreśla wójt Jemielnicy - Marian Waloszyński pozostawia spółkę bardzo dobrze i sprawnie funkcjonującą

W kuluarach i na strzeleckich forach internetowych wrze jednak od innej teorii. Wiele osób uważa, że dwuetatowość prezesa była jedynie wygodnym pretekstem do pozbycia się człowieka, który w ostatnim czasie głośno mówił o problemach z dostępem do wody i jej jakością na terenie gminy Strzelce Opolskie. Publicznie wskazywał na kopalnię wapienia jako główne źródło problemów z jakością i dostępnością wody w gminie. 

- Informowałem burmistrza, sanepid, starostę czy Wody Polskie o zagrożeniach. Domagałem się wyłączenia kopalni, by ratować nasze ujęcie. Nie doczekałem się aktywności władz - mówi Marian Waloszyński. - A co do decyzji pana burmistrza, nie sprzeciwiam się tej woli, tak to już jest - prezesi są powoływani i odwoływani. Przyjąłem argument, który został przedstawiony jako utrata zaufania. Ja wiem jedno, że zrobiłem wszystko, co było w mojej mocy, żeby nie było zagrożenia dla mieszkańców, bo taka była moja rola.

- Uważam, że nie zaniedbałem strzeleckiej spółki przez to, że sprawuję funkcję prezesa w Gogolinie, czego dowodem jest to, że spółka osiągnęła rekordowe 3 mln zł zysku za rok 2025 - podkreśla Marian Waloszyński. - Spółka świetnie funkcjonuje, nie mieliśmy żadnych kar, przewinień, naruszeń. Więc podawanie to jako naruszenie jest przesadzone. Panu burmistrzowi w Gogolinie sprawowanie przeze mnie funkcji prezesa w dwóch spółkach nie przeszkadzało, w Strzelcach już tak. 

Marian Waloszyński przepracował w Strzelcach Opolskich ponad 27 lat, w tym dwie dekady na stanowisku kierowniczym. 

- Nie będę ukrywał, że Strzelce są i zawsze będą mi bardzo bliskie. Zbudowałem świetne zespoły, z których jestem bardzo dumny - dodaje Waloszyński.

Nowym prezesem Mariusz Kurzeja

Od 16 stycznia nowym prezesem SWiK jest dotychczasowy wiceburmistrz Strzelec Opolskich - Mariusz Kurzeja. Jak zapowiada burmistrz Wróblewski, jest pewien, że jego były zastępca poradzi sobie na tym stanowisku.

- Pan Mariusz Kurzeja w gminie pracuje od 2012 r., a od 1,5 roku piastuje stanowisko wiceburmistrza. W zakres jego obowiązków wchodziła m.in. współpraca ze strzeleckimi wodociągami - argumentuje Jan Wróblewski. - Zależy mi, aby problemy spółki związane z zagrożeniem dostawy wody dla naszego miasta zostały rozwiązane i żeby spółka dobrze funkcjonowała, dlatego poprosiłem Mariusz Kurzeję, jednego z moich najbliższych i zaufanych współpracowników, aby podjął się tego zadania.

Dymisja Mariana Waloszyńskiego kończy epokę budowania strzeleckich wodociągów opartą na jego wieloletnim doświadczeniu.

Przed nowym prezesem staje zadanie nie tylko techniczne, czyli rozwiązanie problemów z wodą, lecz także przekonanie do siebie tych, którzy w poprzednim prezesie widzieli gwaranta stabilności gminy. 

O ile zmiany w zarządzie spółki są już oczywiste, to w dalszym ciągu nie wiadomo, kto zostanie wyznaczony na nowego zastępcę burmistrza Strzelec Opolskich.

W piątek, 16 stycznia, burmistrz przekonywał, że na decyzję trzeba poczekać jeszcze kilka dni

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie małe

Temperatura: -2°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 8 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama