Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 04:13
Reklama

Wielkie zmiany w strzeleckich wodociągach. Rekordowe zyski nie pomogły

W zeszłym tygodniu odbyło się zebranie Rady Nadzorczej Strzeleckich Wodociągów i Kanalizacji (SWiK), podczas którego został odwołany prezes Marian Waloszyński. Choć o zmianach w kuluarach mówiono już od kilku dni, tempo ich wprowadzenia zaskoczyło wielu. Marian Waloszyński został odwołany po ponad 20 latach zarządzania jedną z najważniejszych spółek w Strzelcach Opolskich.
Wielkie zmiany w strzeleckich wodociągach. Rekordowe zyski nie pomogły
Mariusz Kurzeja zastąpił Mariana Waloszyńskiego

Autor: gmina Strzelce Opolskie / archiwum redakcji

Wniosek o odwołanie prezesa złożył Michał Szachnitowski, członek Rady Nadzorczej. Rada przychyliła się do niego jednogłośnie. Burmistrz Jan Wróblewski nie ukrywa, że w pełni popiera tę decyzję. Powodem odwołania okazało się podwójne sprawowanie funkcji prezesa. Marian Waloszyński zarządzał bowiem spółką wodociągową w Strzelcach Opolskich i Gogolinie. 

- Już w czerwcu ubiegłego roku, przy wyborze na kolejną kadencję, postawiłem jasne oczekiwania - wyjaśnia Jan Wróblewski, burmistrz Strzelec Opolskich. - Chciałem - biorąc pod uwagę trudną sytuację z wodą w Strzelcach - aby prezes zrezygnował z funkcji w Gogolinie. Pan Waloszyński prosił o czas do 30 listopada, a następnie do 31 grudnia. Jednak tydzień temu oświadczył, że z tej funkcji nie zrezygnuje. 

- Niewywiązanie się ze zobowiązania poddaje w wątpliwość zaangażowanie prezesa w sprawy strzeleckiej spółki - dodaje burmistrz. - Ma to szczególne znaczenie wobec kryzysowej sytuacji związanej z obniżającym się poziomem lustra wody oraz pogarszającymi się jej parametrami na niektórych ujęciach na terenie Strzelec Opolskich. Prezes Zarządu Strzeleckie Wodociągi i Kanalizacja sp. z o.o. musi pozostawać w pełnej dyspozycji, by rozwiązać kryzys, w którym się znaleźliśmy. Wymaga to zaangażowania wszelkich nakładów czasowych i organizacyjnych.

Dla wielu mieszkańców i samorządowców Marian Waloszyński to postać odwiecznie związana ze spółką. Za jego kadencji spółka przeprowadziła gigantyczne inwestycje, których wartość liczy się w setkach milionów złotych. Kanalizacja aglomeracji Strzelec i Jemielnicy, gruntowna modernizacja oczyszczalni ścieków, cyfryzacja sieci - to tylko niektóre działania pod jego egidą.

- Bardzo ubolewam z powodu tej decyzji - mówi Marcin Wycisło, wójt gminy Jemielnica, która jest mniejszościowym udziałowcem spółki. - Uważam, że pan Marian Waloszyński to bardzo dobry, doświadczony fachowiec, który przez ponad 20 lat świetnie zarządzał naszą spółką, a przede wszystkim przeprowadził inwestycje o łącznej wartości kilkuset milionów złotych - kanalizując obszar aglomeracji Strzelec Opolskich i Jemielnicy. Pod jego zarządem gruntownie została zmodernizowana również strzelecka oczyszczalnia ścieków oraz zmodernizowano wiele odcinków wodociągów i stacji uzdatniania wody. 

- Dobrze radził sobie w różnego rodzaju kryzysach - kontynuuje wójt Jemielnicy. - Dokonana zmiana nie przekreśla jednak mojej otwartości na współpracę z nowym prezesem. Mam nadzieję, że spółka dalej będzie niezawodnie i sprawnie realizowała zadania w obszarze wspólnej gospodarki wodno-ściekowej na terenie gmin Jemielnica i Strzelce Opolskie.

Jak podkreśla wójt Jemielnicy - Marian Waloszyński pozostawia spółkę bardzo dobrze i sprawnie funkcjonującą. 

W kuluarach i na strzeleckich forach internetowych wrze jednak od innej teorii. Wiele osób uważa, że dwuetatowość prezesa była jedynie wygodnym pretekstem do pozbycia się człowieka, który w ostatnim czasie głośno mówił o problemach z dostępem do wody i jej jakością na terenie gminy Strzelce Opolskie. Publicznie wskazywał na kopalnię wapienia jako główne źródło problemów z jakością i dostępnością wody w gminie. 

- Informowałem burmistrza, sanepid, starostę czy Wody Polskie o zagrożeniach. Domagałem się wyłączenia kopalni, by ratować nasze ujęcie. Nie doczekałem się aktywności władz - mówi Marian Waloszyński. - A co do decyzji pana burmistrza, nie sprzeciwiam się tej woli, tak to już jest - prezesi są powoływani i odwoływani. Przyjąłem argument, który został przedstawiony jako utrata zaufania. Ja wiem jedno, że zrobiłem wszystko, co było w mojej mocy, żeby nie było zagrożenia dla mieszkańców, bo taka była moja rola.

- Uważam, że nie zaniedbałem strzeleckiej spółki przez to, że sprawuję funkcję prezesa w Gogolinie, czego dowodem jest to, że spółka osiągnęła rekordowe 3 mln zł zysku za rok 2025 - podkreśla Marian Waloszyński. - Spółka świetnie funkcjonuje, nie mieliśmy żadnych kar, przewinień, naruszeń. Więc podawanie to jako naruszenie jest przesadzone. Panu burmistrzowi w Gogolinie sprawowanie przeze mnie funkcji prezesa w dwóch spółkach nie przeszkadzało, w Strzelcach już tak. 

Marian Waloszyński przepracował w Strzelcach Opolskich ponad 27 lat, w tym dwie dekady na stanowisku kierowniczym. 

- Nie będę ukrywał, że Strzelce są i zawsze będą mi bardzo bliskie. Zbudowałem świetne zespoły, z których jestem bardzo dumny - dodaje Waloszyński.

Nowym prezesem Mariusz Kurzeja

Od 16 stycznia nowym prezesem SWiK jest dotychczasowy wiceburmistrz Strzelec Opolskich - Mariusz Kurzeja. Jak zapowiada burmistrz Wróblewski, jest pewien, że jego były zastępca poradzi sobie na tym stanowisku.

- Pan Mariusz Kurzeja w gminie pracuje od 2012 r., a od 1,5 roku piastuje stanowisko wiceburmistrza. W zakres jego obowiązków wchodziła m.in. współpraca ze strzeleckimi wodociągami - argumentuje Jan Wróblewski. - Zależy mi, aby problemy spółki związane z zagrożeniem dostawy wody dla naszego miasta zostały rozwiązane i żeby spółka dobrze funkcjonowała, dlatego poprosiłem Mariusz Kurzeję, jednego z moich najbliższych i zaufanych współpracowników, aby podjął się tego zadania.

Dymisja Mariana Waloszyńskiego kończy epokę budowania strzeleckich wodociągów opartą na jego wieloletnim doświadczeniu.

Przed nowym prezesem staje zadanie nie tylko techniczne, czyli rozwiązanie problemów z wodą, lecz także przekonanie do siebie tych, którzy w poprzednim prezesie widzieli gwaranta stabilności gminy. 

O ile zmiany w zarządzie spółki są już oczywiste, to w dalszym ciągu nie wiadomo, kto zostanie wyznaczony na nowego zastępcę burmistrza Strzelec Opolskich.

W piątek, 16 stycznia, burmistrz przekonywał, że na decyzję trzeba poczekać jeszcze kilka dni. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama